Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
  • 23 / / 0
Od pewnego momentu zacząłem zastanawiać się czy istnieje coś takiego jak kultura ćpania.
Chodzi mi o to czy ktoś z was wyobraża sobie czy np. Heroina mogła by stać się kiedyś symbolem jakiegoś ruchu społecznego jak kiedyś to było np. Hipisi- dla nich jedną z świętych roślin była Marihuana. To czy teraz w zamian Marihuany która otacza się pewną kulturą palenia( chodzi mi tu o sklepy z akcesoriami,nasionami),lub istnienie czegoś takiego jak kultura wciągania np:kokaina.
Chciałbym abyśsie napisali co wy o tym sądzicie.
Pozdrawiam!
Uwaga! Użytkownik Chemiczek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2651 / 42 / 0
Myślę że wciąganie jakiegoś dragu w nos to pewnego rodzaju...przyjemny odruch fizyczny, rytułał.
Bardzo lubię ten sposób podania i jak dla mnie można dobierać do niego pewną kulturę.
Np.
Nie wciągamy powoli, tylko "formułę 1" w nos.
Banknoty, nie mniejszy nominał niż 50 zł.
itd.

ps. Nie mam weny dzisiaj.
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2012 przez ShadySharky, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 3854 / 316 / 0
Kiedy jeszcze do niedawna wciągałem amfetaminę, to rytuał musiał wyglądać mniej więcej tak:

amfetamina musiała być ładnie rozgnieciona, żadnych grudek a.k.a pył. Kreska równomiernie ułożona, na całą długość książki od prawa jazdy. Codziennie obserwowałem jak farba drukarska blaknie. Miałem swoją ulubioną rurkę z rozkręconego długopisu, przez którą zawsze wciągałem. Po upewnieniu się, że nikt nie może mi przeszkodzić, ładunek do nosa. Tak jak fan Eminema powyżej, tak ja również wciągałem bardzo szybko. Spływ zapijany ostygniętą herbata, tudzież jakimś sokiem. Po ustaniu spływów, albo ich znacznego natężenia, rzecz najważniejsza - papieros.

Nigdy nie mogłem zrozumieć ludzi, którzy po dokonaniu zakupu wciągali sprzęt bezpośrednio z worka, albo co gorsza - konsumowali go doryjnie. Nie powiem, że mi się to nie zdarzyło, jednak okoliczności tego wymagały, i było to niezbędne , jeżeli chciałem się naćpać. Ja lubiłem zdecydowanie opcje 'spokojną', czyli taką, którą opisałem powyżej.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1513 / 27 / 0
Kulturalnie i z ogarem jest nie kraść by mieć na narkotyki.
Warto też przypałów nie robić u rodziny, znajomych, w szkole, pracy itp.
Mało znam ćpunów (poza jaraczami trawki) i ich zwyczajów, podobno nie pije się z lewej ręki wódki (ja tak zawsze robię). Coś było z podawaniem lufki.

Z obserwacji w kulturze drugs można wyróżnić subkultury;
-kinderćpuna - poszukiwacza fazy z apteki spożywczaka, ćpa najczęściej zioło z dodatkiem przypraw do smaku, czasem ako i gałę jak jest fart to tynk z apapem (wielu pro ćpunów przechodzi przez ten etap).
-osiedlowy ziom elo zioło, czasem feta z dodatkiem amfetaminy albo drops (czasem trafi się klon przez pomyłkę)
-psychodeliczny, psytransowy, psyszamaniczny psychonauta - grzyby, LSD, rc jak trochę młodszy to ako i trawa. Rytualnie odkrywają swoją psyche za pomocą psychodelików. Ćpają dla oświecenia część przyznaje się, że dla zabawy.
-ketonowe zwierzęta ale większość po delegalizacjach przypomina raczej chomiki w kółku. (dawniej naspidowani spidmeni)
-opiatowcy tu stereotypy są powszechne.
-benzofani leczący ból życia (nie znam zwyczajów).
-DXM chyba zbudowali największą subkulturę obok palaczy trawy i fanów psychodelików z dużą masą rytuałów itp.

Większość kultur powstaje nieświadomie, wiele zwyczajów przenika ze stereotypów. Użytkownicy narkotyków to chyba normalni ludzie, robią jak lubią. Część subkultur ma preferencje do używek (murarze do żubra). Z racji dostępności chyba najszersze są kultury alko, THC (te raczej popularne) i DXM (nowa). Bardziej skryte "normalne" związane z benzo i opio. No i w '90 MDMA (human traffic).

Pisałem to na podstawie stereotypów i na zasadzie dociekania.
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2012 przez mr_b, łącznie zmieniany 1 raz.
mr_b∩ʁbꞁө
  • 2 / 1 / 0
Jak jesteś w gościach częstowany to z kurtuazji zapytać czy oddać za siebie a nie obżerać gospodarzy. Nawet jeśli to było zaproszenie typu urodziny itp.
Jak walisz u kogoś to nie bądź łapczywy bo wyjdziesz na pajaca i sam nie rzucaj się do robienia ściech, niech zrobi to gospodarz domu
Nie narzucaj szybszego tempa niż inni mają na to ochotę
Gdy już przyjdzie słowotok to daj każdemu się zrealizować bo każdy czuje to samo i ma podobną potrzebę
Jak nie kupiłeś towaru to nie oceniaj "że słaby" bo to w ch** nieeleganckie. Jak ci nie pasuje to po prostu nie korzystaj ale nie krytykuj poczęstunku
  • 1072 / 93 / 0
P.O. to moja ulubiona droga podania, odnosząc się do powyższych wypowiedzi. Jednak każda droga administracji nie jest dla mnie niekorzystna. Nie próbowałem i, póki co, nie planuję doodbytniczo. Nie odstrasza mnie. Nie czuję jednak potrzeby takich doświadczeń. Szanuję jak ktoś lubi tak. Poznałem w przeszłości kogoś takiego, ciemnoskóry. Wtedy mefedron wchodził na ulice w Polsce. Ja wtedy w nos, jak wszyscy. Jednak dzięki naszemu kochanemu [h] dowiedziałem się, że doustnie korzystniej w moim przypadku.
Co z tym piciem wódki z lewej ręki? Nie słyszałem o tym.
  • 5411 / 995 / 0
jest pewna kultura ale to pic na wode. Tak jak ktos np w garniturze w barze pije drogie alkohole czy tez w restauracji zamawia sobie alkohol ino kelner mu polewa.
Tutaj srebrne tacki z kokaina zlote rurki.
Ja dalem sobie z tym spokoj bo to tylko zaslanianie problemu ze np nie lezy sie zaszczanym pod sklepem z denaturatem w reku.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
HyperTuba dodaj film
Artykuły
Newsy
[img]
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12

Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?

[img]
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie

Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

[img]
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar

Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów