Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1279 • Strona 128 z 128
  • 36 / 10 / 0
8 g psylocibe i na wejściu 250 mq papieru pod język. Frakalizacja i pojebanie wszystkiego co mogło być normalne. Zegar na który czasami spogladalem był nie ruchomy a czasami cofał się do tyłu. Po 30 mg 2-cb nie miałem tak grubo. Od tej pory już żadnych psylo.
  • 5396 / 967 / 0
A czymże jest to śmieszne porównanie 🤣

30mg 2cb porównywać do 8grzybów i 250ug kwasa że nie mialeś tak grubo?

To tak jakby zestawić do biegu na 100m zawodnika sumo z Usainem boltem w prime 😂 i się dziwić że zawodnik Sumo nie wygrał...
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 957 / 518 / 0
@Komiks
A przepraszam tak z ciekawości spytam jaki był zamysł tej koncepcji walenia tak potężnej dawki grzybów i jeszcze mieszania go z kwasem? Bo to chyba nie trzeba być zbyt przebiegłym żeby przed już stwierdzić że skończy się to pojebaniem %-D
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 957 / 518 / 0
@Komiks
A przepraszam tak z ciekawości spytam jaki był zamysł tej koncepcji walenia tak potężnej dawki grzybów i jeszcze mieszania go z kwasem? Bo to chyba nie trzeba być zbyt przebiegłym żeby przed już stwierdzić że skończy się to pojebaniem %-D
Więc ciekawi mnie co chciałeś po prostu osiagnac %-D
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 36 / 10 / 0
Przebicie. Kiedyś namiętnie używałem psychodelików. 5 gram grzybów już dużo więcej nie oferował. Szalone czasy. Przeżyłem w miarę spokojnie. Z względu na formę psychiczna od wielu lat nic i nie zanosi sie
  • 9 / 8 / 0
Jeśli chodzi o najpotężniejszy i zarazem najprzyjemniejszy stan ućpania się to bez dwóch zdań cocolino exlusive w ampułkach 0,25 g. Miałem wtedy 15 lat i zajebałem linę to padłem na skrzynkę i nagle mnie wygięło z powrotem, niewyobrażalny pisk w uszach nic nie słyszałem, szczekot zębów, wytrzeszcz oczu jak u zwierzaka i natłok myśli a ja tak wbiłem do autobusu, biało pod nosem a ludzie się pytali czy po karetkę nie zadzwonić, a ja tylko że nie, jest wspaniale xD a najpotężniejsza i zarazem najgorsza to po opędzlowaniu 1g alfy pvp z kolegą na pół, towar się skończył a ja do pracy by wieczorem wyskoczyć z firmą na galę KSW, gdy stymulacja zeszła a weszła zwała to byłem pozamiatany, wytrzeszcz oczu przez kolejne kilkanaście godzin, duszności w klatce piersiowej, paranoje i lęki, niewyobrażalny światłowstręt i to wszystko wśród tysięcy ludzi na gali którzy zwracali na mnie uwagę, niewyobrazalny wstyd zmieszany ze stanem samopoczucia ostatniego padalca...

16 stycznia 2026Outl4awz pisze:
Jebanalem jakieś 1g hexa na raz będąc już po 3 zarwanych nockach, miałem tętno 240/140 i 200 pulsu skończyło się na sorze, uspokoiłem się po w chuj kroplówkach i benzo dożylnie po jakichś 2 godzinach w pasach. To jest mój rekord i największa głupota jaka popełniłem ale nie myślałem racjonalnie waląc tego sniffa.
przeniesiono - nv13
Współczuję stary, wyobrażam co musiało się dziać w twojej głowie.
Miałem epizody z hexenem krótsze, dłuższe lecz nie zapomnę gdy jebnąłem testa hexena 0,3 na raz od dilera.
Wyszedłem z auta poszedłem do swojego pokoju, minęło ok 10 minut i poczułem że zjeżdżam, nie kalkulując zbyt długo wbiłem pod prysznic i tak się polewałem lodowatą wodą w okolicach głowy i klatki piersiowej, pomogło.

scalono ~ kwik
  • 14 / 2 / 0
Najgrubsza faza czysto rekreacyjna, którą pamiętam? 200mg majki, 2mg klona, 30mg metylofenidatu, 10mg zolpidemu oraz jakiś losowy kryształ, wszystko w jednej pompie, IV %-D
Jeżeli chodzi o psychodeliki/dyso, to trip na ibogainie, trwający ładnie ponad dobę. Przeżycie nie z tej ziemi + na drugi dzień jak ręką odjął 0 skręta po kilkuletnim ciągu na majce. + jeszcze badtrip po grzybowej czekoladzie i jedne z pierwszych, młodzieńczych faz na DXM i MXE, samemu w ciemnym pokoju, ze słuchawkami na uszach. Latanie nad złotymi piramidami w kosmosie type shit.
  • 3 / / 0
każda kreska klefedronu poprawiana wiadrem przez całą noc. już pierdolilem do siebie i traciłem kontakt z rzeczywistością. co jakiś czas ogarniałem że sam do siebie gadam na jakiś temat. miałem filmik gdzieś jak go zobaczyłem na trzezwo to sam siebie się przestraszyłem. ale to co wkręciłem sobie na bani i jak słuchało mi się muzyki to topka była
  • 1768 / 600 / 0
Pewnego razu zjadłem 600 albo 750 deksa i poszedłem na peaku do lodówki wypić pół butelki shota konopnego. Byłem bogiem, diabłem, twórcą symulacji, uwięzionym w piekle grzesznikiem, kosmitą i wszystkim innym, jedno po drugim, a potem pojąłem, że to wszystko i tak jedno i to samo tylko oczywiście nie pamiętam dlaczego. Jak się ocknąłem to miałem przy sobie gram haszu nie wiem skąd, a nie wypłacałem/przelewałem żadnej kasy, nie ubyło mi gotówki ani rzeczy xD chuj wie skąd, jak się stanę chujem na bombie to napiszę update, ale raczej nieprędko bo nie planuję nic
ODPOWIEDZ
Posty: 1279 • Strona 128 z 128
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD

Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.

[img]
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii

Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.

[img]
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę

Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.