Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
To jest już raczej na pewno mój ostatni sezon, bo to za duże zobowiązanie przy tym setupie.
Dawno nie robiłem update fotek - postaram się w weekend.
Ostatni sezon, czyli emerytura? Czy masz jakieś inne plany co do marihuany? Nie chcę być wścibski, ale jestem Twoim fanem od lat:)
Nie mam pojęcia co wpływa na to, że z takich herm powstaje coś "nowego", ale oglądam taką serię na YT o kultowych odmianach i tam była o tym mowa przy okazji kilku z nich. Z ciekawostek, to część takich odmian ma zupełnie nieznane pochodzenie - nie wiadomo kto jest za nie odpowiedzialny i co było ze sobą krzyżowane - można tylko zgadywać.
Tak, emerytura. Przy moim setupie z doniczkami i konieczności częstych wizyt na spocie, stałem się już na to za stary. Bo to jednak w obie strony jakieś 7km, a ja jeszcze biegam i przestałem wyrabiać fizycznie.
Do tego siłą rzeczy fart w końcu musi się skończyć, a spotkanie z Temidą mi się nie uśmiecha. Do tego ta pogodowa loteria... Można mieć super krzaki z grubymi pałami, ale jak końcówka kwitnienia jest deszczowa, to zaczyna się "wycinanka" i straty czasem sięgają 80%...
Jeśli dożyję legalizacji choćby 1 krzaka, to sobie kupię zestaw.
Toteż, gdy nasionka zdarzyły się w moich krzakach postanowiłem, że nie będę na to zwracał uwagi. Gdyż to gra nie warta świeczki. Teraz mam opinię eksperta. Będę miał na uwadze Twoje słowa.
Rozumiem emeryturę w sprawie outdoor. Też nie mam 20 lat już.
Mam wrażenie, że z mj nie zrezygnujesz. Czy planujesz teraz indoor, czy może już tylko zakupy?
Bieganie wspieram. Ja to rower akurat. Mam teraz taką sportową pracę i używam w niej roweru bez elektryki. Swoje ćwiczę też sam w domu. Nie lubię chodzić na siłownię, ale jestem za tym.
Co do niebieskich. Mam 20 lat doświadczenia w ćpaniu, więc i takie sytuacje miały miejsce. Nieuniknione. W więzieniu nie byłem i się nie wybieram. Jakąś tam grzywnę zapłaciłem...
Żeby było jasne - ja się za żadnego eksperta nie uważam - jedynie drobnego rolnika z outdoorowym doświadczeniem. A na outdoorze trzeba się postarać, żeby coś nie wyszło.
Moja wiedza to absolutne podstawy i nijak ma się do wiedzy ludzi, którzy zajmują się hodowlą (hodowla to nie uprawa, choć często ludzie mylą jedno z drugim).
Ekspertem jest człowiek, który widzi odbarwienia na liściu i bez cienia wątpliwości potrafi wskazać przyczynę. Ja się mogę jedynie domyślać.
Swoją drogą teraz wstawisz fotkę (a najlepiej kilka) sztucznej inteligencji, opiszesz schemat podlewania, karmienia itp i masz odpowiedź w kilka sekund.
Nie zamierzam rezygnować z mj. To nie czasy, kiedy żeby zdobyć cokolwiek, trzeba było się nieźle naszukać i naczekać.
Byłem na spocie celem podlania 3 największych sztuk - dostały tylko na przetrzymanie do jutra.
Purple Lemonade muszę teraz ostrożnie podlewać, bo już zaawansowane kwitnienie. Największe szczyty robią się zbite i są całe purpurowe. Wydaje mi się, że teraz zapotrzebowanie na wodę jest już mniejsze, a ja zawsze lałem tyle samo. Póki co jest czysta plus doszedł fryzjer martwych już liści.
Kolejna najbardziej zaawansowana to Gorilla Zkittlez - duży krzak, zdrowy i ciemnozielony - te alternatywne tabletki naprawdę fajnie się sprawdzają - pellet z resztą też. Wydaje mi się, że ostatnia dawka siarczanu magnezu pomogła, bo nie znalazłem żadnego liścia ze zmianą.
Cała jest w szyszkach, które powoli zaczynają się wypełniać. Potencjalnie plon może być piękny, ale do tego trzeba pogody. Przy ostatniej mi się pofarciło, skosiłem bez strat i plon cieszy do dziś.
GG jest bladawa jak na moje oko, ale nie powiedziałbym, że głoduje. Może to geny... W zeszłym tygodniu dostała trochę sproszkowanej tabletki, ale efektów właściwie nie widać. Niemniej także duży krzak z dużym potencjałem, ale on dopiero jest w fazie białych kulek.
Najmłodszy mazar także kawał krzaka. Podobnie do GZ liście bez zarzutu - soczysta zieleń. Kwitnienie jeszcze wcześniejsze, niż GG.
Napstrykałem fotek, ale zgram je dopiero jutro.
Swoją drogą muszę coś zrobić z najstarszym zbiorem sięgającym kilku lat wstecz. Dawno żadnego nie próbowałem i nie wiem, czy coś dalej działa - najpewniej już głównie nasennie. Jak będę miał czas, to spora część zostanie zamrożona, a potem przerobiona na # + masło.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

