przyąłem setki zastrzyków domięsniowych z cmc. ropnie zdarzyły sie parokrotnie. dopóki wszystko jest zrobnione chigienicznie, czysta igła czysta pompka temat zalany wrzątkiem, przefiltrowany dobrze przez kulke z waty tak że nie ma żadnych syfów to nic się nie dzieje jesli mowa o infekcji, natomiast tworzenie sie tkanki bliznowtej ze wzgledu na częste iniekcje w te same rejony (wale tylko w uda) roztworów o dużym stężeniu jak najbardziej ma miejsce. Najlepiej trzymać się stężenia 100mg/2ml i do 4 max 5ml na jeden zastrzyk. takie stężenie jest delikatnie hipertoniczne ok 420 mOsm/L . ogolnie 3-CMC hcl dysocjuje w zasadzie całkowicie w roztworach wodnych, więc przyczynia sie do osmolarnosci na tej samej zasadzie co NaCl, trzeba tylko uwzglednic mase molową
Przecież to robi w nosie i gardle po spływach rany.
To już lepiej chyba iv bo się rozejdzie po żyle z krwią i dalej pp.układzie krwionosnym i nie ma stałego kontaktu miejscowego .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
14 sierpnia 2018Stteetart pisze: Wiesz gdzie lezy problem?
Tu
https://www.uniprot.org/uniprot/P23975
To tzw transporter sodowy noradrenaliny. Praktycznie wszystkie kietony maja bardzo wysoki stopien pobudzenia do dzialania sodowych kanalow.
Podanie kietona- nagly skok ilosci przekaznikow- wypada z Ciebie wszystko- sod, potas i glikogen- w momedncie stajesz sie odwodniony i wlatuje hipoglikemia.
I teraz objawy hipoglikemii
ze strony układu współczulnego:
niepokój
zlewne poty
tachykardia
drżenie i wzrost napięcia mięśniowego
rozszerzenie źrenic
ze strony ośrodkowego układu nerwowego:
„endokrynny zespół psychotyczny” (depresja, dysforia, splątanie, zaburzenia koncentracji)
zaburzenia koordynacji ruchowej
wystąpienie prymitywnych automatyzmów
drgawki
objawy ogniskowe
senność
śpiączka
podwójne widzenie
zaburzenia oddechu
zaburzenia krążenia.
I tak to wina narkotykow a nie tego, ze nie dbacie o siebie.
Odczuwanie hipoglikemii jest zależne od obszarów mózgu (niedocukrzenie odczuwa przede wszystkim jądro podstawno-brzuszne nadwzgórza)
A My dalej swoje - keetony sa zle, ketony sa zle :-D
** nigdziie tez nie napisalem, ze sa dobre, ale... Jak sie nie dba o siebie a na hipoglikemie stosuje sie benzo to potem tak jest.
Po zjedzeniu ok. 1,8g (6 bombek po ok. 300mg) w ciągu 8 godzin zaczęłam (po raz pierwszy w mojej ketonowej karierze) odczuwać silny niepokój, do tego bardzo silna stymulacja, ale właśnie na nerwówce, zero przyjemności. Poratowałam się pregabą (1 tabletka 50mg) i po ok. godzinie niepokój zmalał (nie do zera, ale było znacznie lepiej), postanowiłam więc lecieć dalej i ku mojemu zdziwieniu ani bombka ani kreska nie działały, przy czym nie mam tu na myśli, że mnie nie robiły (bo nie miały prawa mnie robić), tylko że dosłownie zasypiałam nad talerzem - ogromna senność, źrenice jak szpilki, uczucie rozlania, a jednocześnie z niepokojem w tle. No ale wiadomo, sen jest dla słabych, więc cisnęłam dalej i finał jest taki, że siedzę i piszę tego posta przy całkiem niezłym sampoczuciu, siły nieco wróciły, niepokoju nie ma i co dziwne jest mi bardzo ciepło (a ogólnie mi jest zimno nawet jak jest 30 stopni), nastrój taki jednak kanapowy-muzyczny.
Backstory dla kontekstu:
- Lecę na ketonach regularnie od roku (najczęściej 3cmc, rzadziej 4mmc, a 4cmc to nawet nie wiem czy brałam, na pewno nie świadomie): na początku co drugi weekend, 3 miesiące później juz co weekend, kolejne 3 miesiące później co kilka dni, aż do stanu obecnego, gdzie biorę codziennie (co jakiś czas jeden dzień przerwy). Oczywiście codziennie staram sie coś tam zjeść (zazwyczaj jeden posiłek dziennie tuż przed spaniem albo tuż po wstaniu, o ile śpię, a śpię ok. 10h co kilka dni). I tak, oczywiście że zdaję sobie sprawę, że przyczyną tej sytuacji może być po prostu skruszenie wszelkich zasobów organizmu na jebany proch
- Tym razem jednak było inaczej niż zwykle - już po pierwszej bombce zaczęłam skubać jakieś orzechy, trochę malin, słodycze (w ogóle bardzo duża chęć na słodkie), przy trzeciej to już kanapkę zrobiłam. Zaskoczyło mnie to mocno, bo raz, że nigdy nie zjadłam niczego na bombie, a dwa że akurat tego dnia, przed ćpaniem, nie dość, że jadłam, to jeszcze od paru tygodni nie zjadłam tak dużo, jak wczoraj.
- Dla porządku dopowiem, że temat był zamawiany jako jeden, ale mam poczucie że w środku dwa różne sorty - jeden super łatwo się kruszył (zresztą część już przyszła dość mocno pokruszona) i wyglądał jak maleńkie potłuczone szkło, natomiast "drugi" to wielkie, twarde bryły, które łatwiej przełamać niż pokruszyć. Dzień przed opisywanym zdarzeniem leciałam na tym pierwszym i wszystko było git.
przećpanie,
efekt pregabaliny
kwestia sortu
czy może właśnie skutki hipoglikemii?
Fajnie byłoby wiedzieć jak uniknąć tego w przyszłości (ale bardzo proszę darujcie "przestań ćpać", bo nawet komisja śledcza złożona z niedoborów magnezu i sensu życia zdążyła to ustalić)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
