Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 2-amino-1-arylopropan-1-on.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1763 • Strona 172 z 177
  • 182 / 12 / 0
Hahah czyli uważasz, że ciągły stres nie powoduje pogorszenie się kondycji mózgu?
To jak to jest że ludzie, którzy stracili majątki przez upadek firmy popadają w depresję?
Ludzie wrażliwi, którzy stracili swoją drugą połówkę również popadają w depresję i czasem popełniają samobójstwa?
Brałem ssri i jakoś produktywność w pracy mi nie malała a mam pracę w której muszę dużo myśleć, bo codziennie dostaje inne rysunki techniczne a montowanie dużych konstrukcji wymaga trochę użycia głowy, one nie robią z ciebie totalnego głupka z iq 50 tylko ogłupiają emocje gdzie np sprawy życia codziennego mnie nie wkurwiały, nie stresowałem się w pracy gdzie co chwilę kogoś zwalniali bo to były duże firmy.
Tryb życia znacznie stał się mniej stresujący i wpływało to na regeneracje mózgu jestem przekonany.
Ale to jest tylko moja subiektywna opinia.

WARN - nagminny spam i offtop od tematu wątku ~ kwik

Przenoszę z powrotem do wątku ze śmietnika. @V44
  • 2922 / 631 / 0
@CloneserSztuki Trzymaj się tematu kochany, bo większość tych ścian tekstu z Twoich postów to wynurzenia i projekcje. Jeżeli masz takie chęci to w dziale Opisz swój przypadek załóż sobie temat np. "Moje urojenia", a tutaj trzymaj się betaketonów. To wątek o skutkach ubocznych ketonów, a nie o depresji po utracie majątku. Chyba, że te wynurzenia to Twój sposób na zaprezentowanie szkód po ketonowych przygodach? Bardzo usilnie zgrywasz mądrego.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 182 / 12 / 0
Dobra przyznaję off top poleciał ciężko wybaczcie trochę się zakręciłem.
P.S. Nie zgrywam mądrali pisze tylko swoje zdanie na dany temat.
Napiszę o sobie co zaobserwowałem przy lotach na bk głównie 3cmc lub 3mmc(rodzina mmc bardziej mnie przekonuje po cmc lęki, paranoje czasem się pojawiały i nie mogłem przestać dopiero jak organizm zasypiał przy mmc mogłem odpuścić na spokojnie), do rzeczy skutki uboczne:
* aspołeczność, stałem się introwertykiem gdzie wcześniej byłem duszą towarzystwa
*czasami przy dłuższym maratonie pojawiała się derealizacja, która mijała po paru dniach.
*nos tragedia po maratonach 2 tyg dochodzi do siebie, wysuszony giga.
Do dziś mam coś z przegrodą.
(Zapchana dziura raz jedna raz druga)
  • 857 / 483 / 0
02 kwietnia 2026CloneserSztuki pisze:
Może źle dobrane leki, chujowy psychiatra, ciężko cokolwiek powiedzieć bo u ciebie to nie były gramy a kilogramy o rany.
Zmień psychiatrę popytaj na forach kto jest w twojej okolicy najlepszy

Przenoszę z powrotem do wątku ze śmietnika. @V44
Czekaj, zatrzymajmy się na chwilę. Co według Ciebie znaczy okreslenie 'chujowy psychiatra' i dlaczego nawet na mysl Ci nie przyjdzie, ze caly system jest niewydolny i zły skoro wszyscy psychiatrzy dysponują tymi samymi ograniczonymi, niedziałającymi metodami. Muszę cię zmartwić, wszyscy oni są chujowi co wynika z ograniczonego paradygmatu naukowego z którego się wywodzą. Kurwy na usługach korporacji. Do tego niebezpiecznie szkodliwi.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 182 / 12 / 0
Dobra chuj tam najwyżej znowu dostanę warna za off topa ale moim zdaniem to jest dosyć wartościowa dyskusja i warto ją rozwinąć, jak coś proszę o przeniesienie nawet do śmietnika dont carre. Zgodzę się że działają wg pewnych norm i chodzi o to żeby zarobić czytaj podleczyć a nie wyleczyć ale, już nie popadajmy w skrajności w skrajność. Wielu ludzi zagubionych z zaburzeniami psychiatra ,,Dobry’’ postawi na nogi i wie jaką kombinację leków przypisać przy danych zaburzeniach są badania kliniczne gdzie i które są najbardziej efektywne. Skoro negujesz całą psychiatrię to powiedz mi co ma zrobić osoba która:
*ma schizofrenię i ma myśli ss(wejść na hyperal i spróbować jakieś porady mixow z nootropami proszę cię)
*lękowiec z napadami paniki który zaczyna wariować bo sobie nie daje rady
*ktoś z zaawansowaną depresja dajmy jeszcze melancholiczna myślisz że sama sobie da radę bez chemii?
Mnie osobiście postawil na nogi po śmierci bliskiej osoby i utracie drugiej połówki zostałem z tym sam już miałem myśli ss ale udałem się do psychiatry przypisał mi escitalopram, Alprazolamum doraźnie i wyszedłem z dołka i sobie naprostowałem życie odstawiłem potem leki, może była jakaś inna opcja nie wiem ale w takich momentach jak człowiek jest rozjebany psychicznie nie myśli racjonalnie i uważam że wtedy pomoc psychiatry była dla mnie zbawienna. Ludzie hejtuja benzo a nawet nie wiedzą ile istnień uratowało przy przedawkowaniach np. są też tacy co im te życie zniszczyło ale to już nie wina lekarzy że nie umieją ludzie czytać ulotki i jedzą te leki opakowaniami. Są przypadki że, psychiatrzy wypisują benzo całe życie ale jak ktoś ma schorzenie mózgu i nie może w ogóle funkcjonować to już chyba lepiej żeby brał te benzo i żył niż miał ze sobą skończyć a naprawdę jest wiele różnych schorzeń mózgu o których nie masz pojecia.


Notoryczny spam staraj się udzielać w tematach knajpianych ostrzeżenie słowne.
ncux
  • 154 / 21 / 0
Up, bzdury jak chuj
  • 857 / 483 / 0
Człowieku, fakty są brutalne. Myślę, że wiekszosc uzytkownikow tego forum mogłoby wykonywać ten zawód z marszu i poradziłoby sobie bez żadnego przygotowania jakbyś ich teraz postawił w gabinecie lekarskim psychiatry.
W skrócie wystarczy, że operujesz paronastoma lekami i znasz ich działanie. Do tego znasz objawy chorób i według tych objawów klasyfikujesz jaki dany lek dasz pacjentowi. To jest cała praca takiego psychiatry i skończmy w końcu tutaj pierdolić, że taki człowiek z tak ograniczonym działaniem jest tutaj w stanie cokolowiek pomóc. To nie jest żadna nauka. To jest pseudonauka. Do tego Ci użytkownicy nawet byliby lepszymi lekarzami ponieważ ich wiedza wykracza poza teorie, a mają na sobie osobiście wytestowane te leki, więc już ten sam fakt daje im przewagę doświadczenia. Doświadczenie subiektywne działania leków>wiedzia o nich. Najpierw zapisujesz jeden. Potem pacjent przychodzi mówi, że nie działa. Mówisz zdarza się, nie toleruje pan tego więc spróbujemy z drugim. No to zapisujesz drugi, trzeci, czwarty aż do skutku. Nie ważne, że właśnie wykonujesz lobotomię chemiczną na pacjencie i zmieniasz trwale jego ścieżki neuronowe, które nawet przez parę lat u niektórych nie wracają do równowagi.
Najgorsi są ludzie którzy myślą, ze czynią dobro, a szkodzą. Dlatego ci ludzie nie mają wyrzutów sumienia, a jak przypadkiem zasugerujesz, że lek który ci podali spowodował szereg skutków ubocznych po odstawieniu wcisną ci nawrót depresji, nerwice itp. byleby tylko nie dopuścić w swoim sumieniu, że mogła to być ich wina. To się nazywa proces wyparcia który jest systematycznie jest praktykowany w tych gabinetach.
Sorry za spam.
Rozumiem też, że są przypadki tragiczne, ale my tutaj rozmawiamy w tym wątku o wejście na leki ssri po ciągach ketonowych i głównie o tym jest mój wywód. Te substancje brane w ciągach oddziaływują na te same receptory co SSRI 5ht.
Co do benzo. Myślę, że jak już się wpierdalać z deszczu pod rynne to 3 pierwsze miesiące odstawki byloby lepszym rozwiazaniem, zeby zamaskowac choc troche horror odstawki. Jednak wiadomo, ze szansa wjebania sie jest ogromna. Do tego tez benzodiazepiny oslabiaja silna wole co mogloby sie przyczynic do siegniecia po ketony.
Z biegiem czasu po tych wszystkich doswiadczeniach ktore zebralem dociera do mnie, ze tak naprawde tylko czas jest najlepszym lekarstwem i abstynencja. Wszystko dzieje sie samo tylko wystarczy byc cierpliwym i przetrwac te 3, 4 miesiace koszmaru. Oczywiscie nawadnianie sie, ruch, witaminy.
Ująłeś to idealnie czlowiek w takim stanie nie mysli racjonalnie dlatego tacy ludzie jak psychiatrzy żerują na wszelkiej maści przypadłościach. Człowiek rozjebany po ciągach gdzie całe życie na każdej płaszczyznie jest zrujnowane, poczucie wlasnej wartosci nie istnieje, wszystko mu jedno, bezsensownosc, bezsilnosc itp. Znam to, wtedy latwo ulec i pojsc po takie leki z nadzieja ze choc troche sobie ulzymy.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 9553 / 1886 / 2
05 kwietnia 2026Vetulani44 pisze:
@CloneserSztuki Trzymaj się tematu kochany, bo większość tych ścian tekstu z Twoich postów to wynurzenia i projekcje. Jeżeli masz takie chęci to w dziale Opisz swój przypadek załóż sobie temat np. "Moje urojenia", a tutaj trzymaj się betaketonów. To wątek o skutkach ubocznych ketonów, a nie o depresji po utracie majątku. Chyba, że te wynurzenia to Twój sposób na zaprezentowanie szkód po ketonowych przygodach? Bardzo usilnie zgrywasz mądrego.
+@nCuX zostawcie te posty ja siądę to powrzucam gdzie trzeba, bo wychodzi offtop ale w sumie ciekawa dyskusja.

Ja jednak wrócę do tematu bk i leczenia się psychotropami.
więc @CloneserSztuki
- wymień mi 3 główne mechanizmy którymi działaja bk dla ułatwienia weźmy 3/4cmc
- czy tak samo byś leczył ludzi po cmc jak i po nepie?
- wymień mi 3 główne mechanizmy działania SSRI
- wymień mi 3 główne powody dla których czujemy się po dodaniu tragicznie.

i teraz tak. masz 4 rzeczy. Pisz jak na wypracowaniu - mechanizmy działania SSRI i je wymień. następnie naciśnij enter i wymień kolejne rzeczy.

Moderacja - proszę o nie karanie ekipy, ja doctwhocsiadw i to ładnie posegreguje. Dzięki 😃
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 857 / 483 / 0
Uwaga Uwaga. Wracając do tematu wątku. Wszyscy tutaj powinni OBOWIĄZKOWO poczytać posty cloneserasztuki, a takze tego nawiedzonego znachora lekomana germanskiegooprawcy, ktory nadal mysli, ze jest trzezwy i nawet zakłada o tym wątki %-D (swoją drogą, nie psujmy mu tej zabawy) i zastanowic sie tylko i wyłącznie na ich przykładzie jakie nieodwracalne skutki powodują ciągi na beta ketonach. Nie usuwajcie tych postów, niech to będzie przestroga dla wszystkich którzy właśnie walą nieklepiącą dorzutkę 3cmc w jakiejś kryształowej norze i mają jeszcze szansę z tego wyjść jako tako.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 182 / 12 / 0
@tosieniedzieje odbije tylko pileczke ja nie wale tego kilogramami tylko sporadycznie wiec jak juz to martw bardziej sie o swoje receptory nie moje ja jestem osoba aktywna zawodowo wypowiadam sie mam do tego prawo popełniam błędy jak każdy inny wszystko w temacie.

Wracajac do głównego wątku dosyć ciekawego @Stteetart
Co ty chcesz porównywać cmc do antydepresantów.
1. Wiekszość osob co przyjmuje 3/4cmc nawet w pełni nie wie czy to na pewno jest czysty materiał, mogą być tam jakies inne związki lub wypełniacze, które szkodzą i to niesłabo, podejrzewam, że wiekszość userów nie ma w domu odczynników żeby sprawdzić tego i myśla że nawet jak zamówią z legit strony to jest to na pewno 100% cmc(a niekoniecznie musi tak być), 95% wali na ślepo. Tu już możemy wykluczyć terapeutyczne stosowanie całej rodziny cmc, wgl probowanie sie tym leczyc to byłoby wariactwo ze względu na silne uzalenienie psychiczne.
Drugie primo zobacz jak to skurwysyńsko pali że aż wypala tkanke w gardla i w nosie myślisz, że to nie przyniesie jakiś uboków? Może teraz nie zobaczymy za pare lat. Znam typa co ma dziure w nosie na wylot od walenia tego scierwa.

Cmc co tu duzo pisać mocno zwieksza poziom neuroprzekazników takie jak serotonina, dopamina i noradrenalina w sposob natychmiastowy szybko schodzi i jest parcie na dorzutke i tak ludzie wala i wala i wala. Zabawa jest zajebista ale +++ zadnych to nie przynosi poza możliwością wyrażania siebie, ucieczką od emocji i zwiekszenie kreatywności. Może byłoby jakies zastosowanie w leczeniu depresji ale wiekszość ludzi popada w uzależnienie psychiczne za mocny to jest wyrzut dla mózgu i mało kto jest w stanie to opanować.

Jeśli chodzi o ssri fakt nie mamy tutaj czegoś na zasadzie bierzemy tyle i tyle czasu i choroba znika bo ona wraca, niby jest jakiś mit o zwiększeniu neuroplastycznosci ale dla mnie to bajka badziej bym uwierzył że psylocybina ma takie działanie.
SSRI hamuje wychwyt zwrotny serotoniny dzieki czemu w szczelinie synaptycznej pozostaje więcej serotoniny(oszukiwanie mózgu że ma sie wiecej serotoniny), działa też w bardzo małym stopniu na dopamine i noadrenaline ale SSRI jest głownie na serotonine i steżenie neuroprzekażnika takim jakim jest serotonina jest bardziej zrównoważony niż jakies substancje X.

Teraz tak mamy osobę chorą np na depresje która ma zaburzoną serotonine w takim stopniu że nie może wyjść do ludzi ssri da możliwość funkjonowania jak sie rozkreci, człowiek jest w stanie isc do pracy i normalnie funkcjonować. Może dzięki temu wyeliminuje czynniki które prowadzą do depresji i wróci do normalnego funkcnonowania.
SSRI nie uzależnia tak jak bk, po tych tabletkach jesteś w stanie funkcjonować na bk też ale jak długo i ciekawe ile serduczko da rade.
SSRI to tylko narzedzie to walki z zaburzeniem ale lepiej zastosować farmakoterapie niż lecyć się na wlasną reke gdzie to mało komu wychodzi zresztą sam dobrze o tym wiesz.
Ty parzysz na to wszystko ze strony medycznej ja bardziej patrze ogólnikowo na całe społeczeństwo, kiedy np ktos musi pracować bo ma rodzine na utrzymaniu i nie ma że boli trzeba zapierdalać SSRI bywaja pomocne i to bardzo, jakoś ja je brałem rok i nie myślalem o żadnych dorzutkach i czułem sie normalnie.
ODPOWIEDZ
Posty: 1763 • Strona 172 z 177
Artykuły
Newsy
[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.

[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.