Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7781 • Strona 776 z 779
  • 51 / / 0
@CloneserSztuki
Uprawiam sport regularnie
Chodze do pracy regularnie
Odżywiam się zdrowo minimum 2500kcal dziennie.
Nie pije alko w ogole juz (a jak piłem to tak było mało i przez krótki okres)
Jedynie co 2 dni zjem bromka przed snem.
Np wczoraj w nocy wzialem tylko 0.3mg i spalem dzisiaj do 11… trochę za długo no ale cóż jutro pewnie z 3 godziny będę pewnie spał to sobie trochę nadrobię.

Zapisuje sobie jak biore np:
21/03 0.3mg
24/03 0.3mg
27/03 0.3mg
30/03 03mg

1 dzień 0.3mg a potem 2 dni nic. I to jest taka mała dawka a czuję to nawet większość kolejnego dnia jak biorę na sen. Nie wiem dlaczego jestem strasznie wrażliwy na benzo pewnie przez to, że w życiu bardzo mało piłem, do 30 roku życia właściwie prawie w ogóle nie dotykałem alkoholu(tylko zioło). Z tego co czytam to większość zaleca brać dawki na początek 1mg… to niesamowite bo jak wziąłem miesiąc temu 0.7mg to aż mi ślina ciekła tak usypiałem na siedząco… i czułem się inaczej przez chyba z 3 dni…
  • 148 / 9 / 0
@Cpundog2
Jeśli 0.7 bromka zrobiło wow to znaczy że jesteś na końcowym etapie ale musisz do 0 wyzerować i trzymać to miesiąc lub miesiące żeby układ gaba wrócił do równowagi. Spróbuj te 0.15 brać jak tylko musisz i tak do sukcesu, albo zaciśnij zęby weź l4 na tydzień rzuć to odrazu i po tygodniu będzie lepiej.
Możesz jeszcze wejść na Escitalopram i po miesiącu jak zacznie działać zerujesz, spokojnie nic ci nie będzie.
Escitalopram bierzesz do pół roku i odstawiasz wg zaleceń lekarza.
Przypomnij mi tylko ile czasu i jakie dawki brałeś?
  • 51 / / 0
@CloneserSztuki Brałem 1mg podzielony na 2-3dawki przez niecałe 2 miesiące. 0.3mg 1 dzień potem 2 dni nic i od nowa tak w kółko wychodzi 0.9mg na tydzień bo jak dzielę tabletkę to troche się skruszy i wyrzucam. Pierwszy miesiąc brałem 0.5mg x2 na tydzień ale stwierdziłem, ze to za mocno klepie i zmniejszyłem do 0.3mg x3 na tydzień. Klepie mam na myśli, strasznie zamula... czuję się jakbym miał nogi z waty po tym i cały kolejny dzień jestem jakiś spowolniony jak wezmę 0.5mg przed snem. 0.3mg też tak trochę działą ale mniej i da się to ogarnąc w pracy bez problemu.

Ogólnie jestem bardzo wrażliwy na wszystko związane z gaba, jak piłem alkohol przez 3 lata kiedyś co 2 dni to też nie potrafiłem wyrobić tolerancji i nadal wwystarczą mi 4 browary, żeby się konkretnie napierdolić. Zresztą na wszystko jestem wrażliwy, trawy też pale 1gram na miesiąc a nie jak nietórzy 1g na tydzień albo nawet dziennie. Jedyne na co mam dużą wyrobioną tolerancje to internet i gry komputerowe i ogólnie rozrywka elektroniczna... jak się zamknę w pokoju to mogę grać całymi dniami i nic mi nie potrzeba oprócz pornola co jakiś czas, żeby mnie nie nosiło... ale z tym też sobie od kilku lat już radzę w miarę dobrze, zamieniłem na sport, troche medytacji, praca.
  • 361 / 89 / 0
Zasadnicza ciekawostka czy to na pewno czysty bromo czy jednak z czymś zmieszany :) z rc to nigdy nie ma 100% pewności

Ewentualnie no masz tego fuksa że cię małe dawki zadowalają tylko to też działa w drugą strone i możesz mieć zjazdy na małych dawkach. Co do samego snu, higiene masz ogarniętą? głowa przed spaniem oczyszczona czy myśli lecą jak na kołowrotku?
  • 148 / 9 / 0
@Cpundog2
2 miesiące to nie dużo jeszcze przy takich dawkach praktycznie już 1 nogą wyszedłeś z tego nie podkręcaj sobie za dużo zaciśnij zęby i to wytrwaj będzie dobrze. Wierzę w Ciebie!
  • 526 / 135 / 0
@Cpundog2 majac jako taki obraz syruacji bo wiecej powiedziales, raczej tym benzo bym sie akurat najmniej w tej chwili przejmowal.

najwiekszy problem to jest imo taki ze sie nie regenerujesz za dobrze, zeby ni e powiedziec ze chujowo po prostu. zejdz z tej kofeiny wpierw, zadbaj o jakosc snu. sport w takiej sytuacji moze cie jeszcze bardziej obciazac, bo jw praktycznie sie nie regenerujesz. bedzie mul straszny przez chwile, ale powinno zniwelowac ci glowny problem, teraz to maskujesz go tak, ze zaleczasz dodatkowo uboki jednego drugim, to ci zaszkodzi na dluzsza mete.
  • 5066 / 895 / 0
Serio ludzie, przecież to są jakieś mikro dawki które on bierze @Cpundog2 i wszystko leży po stronie psychiki i nic więcej, o żadnym wjebaniu tu być mowy nie może i chłopaku po prostu sobie wkrecasz a tabletkę bierzesz by sobie ulżyć. Ja od 3 miesięcy biorę benzo(lorazepam 1-5mg, alprazolam 1-2mg czy rolki 5-20mg) co 2-3 dni miałem też ciągi po 5dni po 7dni później ze 3dni przerwy i znów tabletka. I nadal się nie wjebalem fizycznie a wszystko to póki co w moim przypadku to też psychika bo doświadczajac rano ostatnio po przebudzeniu niepokoju ale serio takiego delikatnego że na luzie to bym przetrwal i 2-3 dni i było by po wszystkim, to jednak działa psychika bo przecież masz pod ręką te tabletkę i wiesz że jak ja weźmiesz to za 30min będziesz się czuć zajebiscie. Także tyle ode mnie, jak dla mnie to mozesz se tak łykać te 0,3mg co te 3dni i się nie martwić bo szansa na jakiegoś skręta czy coś fizycznego mocnego jest moim zdaniem bliska 0%.
  • 124 / 7 / 0
Cześć,

Piszę, bo jestem już w takim miejscu, gdzie trochę kończą mi się pomysły i chciałbym skonfrontować swoją sytuację z doświadczeniem osób, które przeszły przez detoksy szpitalne i odstawianie w trudniejszych warunkach.

Leczę się od ponad 20 lat. Mam zaburzenia lękowe, które przez większość dorosłego życia praktycznie uniemożliwiały mi normalne funkcjonowanie bez leków. Do tego dochodzą nietypowe choroby autoimmunologiczne, przez co wiele standardowych leków, w tym SSRI, jest u mnie wykluczonych.

Z tego powodu od około 10 lat jestem na benzodiazepinach. Zawsze były stosowane zgodnie z zaleceniami lekarzy, nigdy ich nie nadużywałem, nie zwiększałem dawek dla efektu, nie miałem też typowego ciągu do samej substancji i brałem głównie te słabsze jak np 12mg bromazepamu na dobę. Traktuję je bardziej jako coś, co pozwala mi w ogóle funkcjonować.

Od ponad pół roku jestem w procesie odstawiania prowadzonym ambulatoryjnie przez bardzo doświadczonego lekarza. Nikt mnie do tego nie namawiał, pewnego dnia sam stwierdziłem, że spróbuję.
Udało się zejść do niskiej dawki 5 mg diazepamu, ale to jest na ten moment moja granica. Od dwóch miesięcy jestem na tym poziomie, moje funkcjonowanie w tym czasie jest mocno ograniczone i nic nie ulega poprawie, po 2 miesiącach na 5mg wręcz jest coraz gorzej.

Problem jest taki, że wszyscy mówią, że trzeba odstawić benzodiazepiny, ale nikt nie potrafi dobrać mi sensownego leczenia, ponieważ ze względu na moje problemy zdrowotne możliwości lekowe są u mnie mocno ograniczone. Wcześniej świetnie funkcjonowałem na SSRI i SNRI, których teraz brać nie mogę. Wiele innych rzeczy już próbowałem i albo nie działały, albo działały odwrotnie niż powinny.

Gdyby dało się ustawić mnie stabilnie na innych lekach, sam chciałbym zejść z benzo, nie mam żadnej potrzeby ich brania. Ale w praktyce wygląda to tak, że poniżej pewnego poziomu po prostu się rozsypuję.

Chciałbym zapytać osoby, które mają doświadczenie z detoksem szpitalnym albo odstawianiem w oddziale:

-Jak w praktyce wygląda taki detoks przy benzodiazepinach poza schodzeniem co 1mg diazepamu?

-Co tam się robi, czego nie da się zrobić ambulatoryjnie?

-Czy w takiej sytuacji jak moja, bez nadużywania, ale z brakiem możliwości zejścia niżej, to w ogóle ma sens?

-Czy na oddziale realnie dobierają inne leczenie, czy raczej chodzi tylko o szybkie odstawienie i przetrwanie?

-Czy przy niskiej dawce, ale bardzo dużej wrażliwości układu nerwowego, detoks nie jest zbyt brutalny?

Zastanawiam się, czy to ma u mnie sens, czy to będzie tylko cięższa wersja tego, co przechodzę teraz.

Będę wdzięczny za konkretne doświadczenia, szczególnie od osób, które były w podobnym miejscu.

Dzięki za każdą odpowiedź!
  • 5066 / 895 / 0
Nie mam pojęcia jak pomóc i co doradzić bo na szczęście jeszcze tego nigdy nie przechodziłem natomiast znając życie to lekarze na detoksie mimo że to było 10 lat mogą być chyba zaskoczeni że trafiasz na detoks odstawiać 5mg diazepamu... Gdzie pewnie reszta benzowrakow trafia tam będąc na 10 czy 30 mg alpry albo klona na dobę. Zastanawiam się jak lekarze po prostu na to reagują, czy tak to wygląda z benzo że ten finisz jest taki trudny po tylu latach no bo 5mg diazepamu to jest śmieszna dawka ale jak najbardziej ja to rozumiem układ GABA dostał tak po dupie przez tyle lat że teraz nawet zmniejszenie o 1mg może być ciężie i to odczuwasz..
  • 124 / 7 / 0
Rozumiem, co masz na myśli i właśnie u mnie problem polega na tym, że ja sam nie wiem, z czym mam do czynienia.

Nie jestem pewien, czy to są typowe objawy odstawienne, czy po prostu moje zaburzenia lękowe wracają z taką siłą, że bez benzodiazepin nie jestem w stanie funkcjonować. One przez lata były u mnie podstawą leczenia, a w tym momencie są stopniowo zabierane, bez realnego zastępstwa.

Lekarz, który mnie prowadzi, sam zasugerował dokończenie tego procesu na detoksie, tylko ja nie wiem, czy to ma w moim przypadku sens, skoro cały czas odkładane jest włączenie jakiegokolwiek innego leczenia, a możliwości są bardzo ograniczone.

I tu jest cały problem, bo jeżeli to nie jest czyste odstawienie, tylko powrót objawów, to bez ustabilizowania mnie na czymś innym mogę nigdy nie być w stanie zejść do zera.

Dlatego próbuję to zrozumieć i zastanawiam się, czy w takiej sytuacji w ogóle warto iść na detoks.
ODPOWIEDZ
Posty: 7781 • Strona 776 z 779
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.