Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 826 • Strona 83 z 83
  • 15 / 2 / 0
O ile jeszcze przy mikrodawkowaniu amfetaminy można nie tylko teoretycznie zwiększyć wydajność i skupienie na konkretnym celu, to zioło i ketony są giga głupim pomysłem na boostowanie w pracy.

- Po trawie mózg przechodzi tryb slow motion, a współpracownicy oglądają się za tobą, bo dziwnie pachniesz.
- Po katynonach chodzisz wystrzelony na przypale i skończy się na dociąganiu w kiblu do końca zmiany.
  • 143 / 11 / 0
Zgodzę się, aczkolwiek jeśli chodzi o ketony to zależy jakie: te speedujące mogą pomóc (na krótką metę) te eufo wręcz przeciwnie, bo się po nich człowiek rozleje.
  • 201 / 18 / 0
Ketony jedyne w czym mogą pomóc w pracy to w wyjebaniu Cię z niej, nienormalne zachowanie, potliwość, szerokość źrenic, japa krzywa, nie wspomnę o tym że daleko od trzeźwego logocznego myślenia i jeszcze ciągła chęć na dokładkę. Każde uzależnienie rzuca kłody pod nogi w pracy, a gdzie narkotyki, niektóre można tuszować ale ludzie z kręgu szybko się zorientują. Nie wspominając o alkoholu lub twardy dragach jak heroina, kokaina, meta. Każdy wcześniej lub później się wyjebie i to boleśnie, bo wielu ciężko zapierdalalo na sukces i części się udało, wtedy upadek boli najgorzej.
  • 143 / 11 / 0
To zależy kto na jakich dawkach jedzie, ja sugeruję się też swoim organizmem bo mam ADHD i nie czuję się po nich wybitnie wystrzelona i nigdy nie czułam, dlatego przesadzałam ostro z dawkami.
  • 2027 / 504 / 0
No 30 lat życia sobie skrócić, żeby być produktywnym to bardzo słaba transakcja. Koty jakoś nie są produktywne, żyją z dnia na dzień i jakoś nikt się nie przejmuje tym, że ich życie nie ma sensu.

Niemniej w moim odczuci małe dawki stymulantów, terapeutyczne mogą poprawić jakoś życia, bez jego skracania. Szczególnie jeśli ktoś bez nie ma siły i motywacji, żeby się ruszać, jeść zdrowo.

Zła dieta + brak aktywności fizycznej mogą dla zdrowia być gorsze niż te 5-40 mg amfetaminy, czy metylofenidatu na dobę.

Mi to pomogło w pewien sposób w karierze, ale było to jednym z wielu czynników. Dobre zarobki to w dużej mierze kwestia farta. Tego, że w danym momencie jest popyt na coś, a mało specjalistów. Z tym, że często jak studiujesz czy się uczysz to nie masz pojęcia co będzie dobrą opcją za 5-10-15 lat.
  • 143 / 11 / 0
We wszystkim trzeba znać umiar i równowagę. Wiadomo, że do pracy nie pójdziesz wystrzelony jak na jakieś ravy. Tak jak piszesz jak już ktoś decyduje się na wspomagacze powinien myśleć o konsekwencjach i redukcji szkód. Przy stymulantach przede wszystkim nawodnienie i dieta, choćby na siłę.
ODPOWIEDZ
Posty: 826 • Strona 83 z 83
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.