Pochodne 2,5-dimetoksyfenyloetyloaminy.
Więcej informacji: 2C-x w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
  • 1233 / 14 / 0
[ external image ]
2,5-dimetoksy-4-(trifluorometyl)fenetylamina

2C-TFM zaskoczyło mnie. Na Wikipedii pisało, że dawka wynosi 3-5 mg. Z początku myślałem, że to jakiś błąd, ale tak jest faktycznie.

*efekt progowy pojawia się przy ok. 1 mg
*lekka faza to ok. 3 mg
*typowy dobry odlot to ok. 5 mg (najbardziej optymalna dawka)
*bardzo mocno to ok. 8 mg, wyższych dawek się nie zaleca.

Czas ładowania to od 25-45 minut, okres działania to ok. 4-5 h dla dawek 1-3 mg i 6-7 godzin dla dawki 5-6 mg.

Przy mniejszych dawkach (1-3mg) substancja wywołuje głównie stymulację, wyostrza zmysły i intensyfikuje doznania zmysłowe. Nie występują halucynacje, ani wizuale przy zamkniętych oczach. Przy dawce 5-7 mg przypomina bardzo 2C-B, ale jest mniej wizualne od niego, przy większych dawkach powoduje nieprzyjemne efekty fizyczne.

Analog amfetaminowy (DOTFM?) jest jeszcze silniejszy bo aktywny przy dawce 0,8-1 mg. Hard-core.
Uwaga! Użytkownik MaciekB nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 112 / 2
Raporty z moich dwóch doświadczeń z 2C-TFM. Między tymi dwoma tripami była dwutygodniowa przerwa.

3.8 mg
Setting: Sam w odległym zimowym lesie przy ognisku. Okolica była mocno bagnista, z pobliską rzeką; temperatura około +5 °C. Sceneria była piękna - drzewa oprószone śniegiem, woda, dzicz i cichy trzask ognia.
Pierwsze wyraźne efekty zauważyłem mniej więcej w T+1:00. Nie było nagłego wejścia, tylko łagodne, ale wyraźne odejście od baseline - ciche, wyczekujące uczucie, że psychodelik się ładuje
Rozwijanie się działania trwało równomiernie przez kolejną godzinę. W T+2:00 doświadczenie osiągnęło peak. Headspace był niewątpliwie psychodeliczny, ale bardzo lekki: łagodne zdezorientowanie, subtelna zmiana w wzorcach myślenia i delikatny, inny światowy mindset, ale nic mistycznego. Żadnych wizuali - zero fraktali, zero wzmocnienia kolorów czy tekstur, zero obrazów CEVów. Efekty audio też nieobecne.
Body load był zauważalny i, jak na tak niską dawkę i ogólnie mało imponujące efekty mentalne, nieproporcjonalnie niekomfortowy. Łagodny, ale uporczywy dyskomfort żołądkowy pojawił się około T+1:30 i utrzymywał przez mniej więcej godzinę. W najintensywniejszym momencie musiałem usiąść na minutę, bo dyskomfort mnie rozpraszał. To nie były nudności, ale ciężkie, niespokojne uczucie w brzuchu/gardle. Body load potem stopniowo zanikał, zostawiając tylko lekki shift świadomości.
Ogólnie doświadczenie utrzymywało się na poziomie słabego +, wyraźny psychodeliczny charakter bez intensywności, wizuali czy euforii, z body loadem, który wydawał się cięższy niż usprawiedliwiały efekty psychodeliczne.
T+6h30m - czułem się trzeźwy z lekkim przyjemnym afterglow. Nie było problemów z zaśnięciem.

6 mg
Setting: Z trzeźwym znajomym w tej samej odległej, bagnistej okolicy przy rzece co wcześniej, z lasem i naturą dookoła. Tym razem śniegu nie było.
Wziąłem substancję około 10:50 w kapsułce żelatynowej, dwa tygodnie po dawce 3.8 mg. Efekty nie pokazały się aż do T+1:20, kiedy poczułem subtelne odejście od normy - łagodny znak, że psychodelik powoli się włącza. Podobnie jak w poprzednim doświadczeniu. Na początku wydawało się to słabsze niż 3.8 mg, ale budowało się powoli przez kolejne godziny. Peak uderzył między T+3:00 a T+4:00, i z obu tripów jasne jest dla mnie, że ten psychodelik ma naprawdę powolne wejście. 3.8 mg było proszkiem w wodzie, a to w kapsułce, co mogło wyjaśnić dłuższe czekanie (80 minut vs. 60 minut).
Tym razem pojawiły się wizuale, ale łagodne i głównie kiedy gapiłem się w jeden punkt. Twarz kumpla trochę się skręcała i wyginała. Patrząc na las, wychodziły słabe fraktale. Drzewa wydawały się magiczne. Zauważyłem piękno na tym bagnie, które umykało mi na trzeźwo. Ich pokręcone kształty były imponujące i wypełniały mnie zdumieniem. Ale wizuale nie były mocne. Jeśli byłem zajęty, np. zbieraniem drewna, to ich nie zauważałem. Wracaly tylko kiedy skupiałem wzrok na czymś.
Mindset psychodeliczny - zdezorientowanie, mindfuck. Czułem się trochę ogłupiony, towarzyszył mi brainfog. Przy zadaniach jak rozpalanie ognia czy rąbanie drewna popełniałem głupie błędy. Odpływałem. Myślenie przeszło w bardziej poetycki styl. Czułem, że mogę wyrażać idee artystycznie, z masą metafor. Kiedy wspominałem inne tripy psychodeliczne, wspomnienia były ostrzejsze – mogłem je opisać dokładniej niż na trzeźwo.
Body load był dziwnie lżejszy niż przy 3.8 mg. Krótki i w ogóle nie uciążliwy.
Trip trwał długo, pewnie dlatego, że substancja startuje wolno i schodzi też wolno. Około T+5:00, kiedy ruszyliśmy do domu, efekty jeszcze były, ale po peaku, i stopniowo czułem się coraz trzeźwiejszy. Między T+6:00 a T+7:00 został tylko afterglow, który został do późnego wieczora. Zasypianie było trudne, ale dałem radę bez pomocy benzo. Nie budziłem się w nocy, mimo że zaśnięcie było ciężkie.

Oceniam substancje pozytywnie. Nie jestem fanem fenylek ale jakbym miał robić ranking tych które próbowałem, to na pewno 2c-tfm klasowałoby się wysoko.
Jeśli miałbym porównywać - mindset, myślenie podobne jak po meskalinie, czyli mindfuck i nieogar. Wizuale za to słabe, troche lepsze niż po 2C-D. Na plus w miare przewidywalny bodyload - raczej po tym się nie porzygam gdybym zjadł 8-10 mg. Kiedyś spróbuje 8 mg o ile jeszcze tyle w ogóle mi tego zostało
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.