Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 63 • Strona 7 z 7
  • 30 / / 0
Mam bardzo podobne zdanie przy ropniu nie ma co kozaczyć. Jak pojawia się przelewanie, gorąco, ból albo gorączka, to jest już zamknięte ognisko zakażenia i domowe dłubanie to proszenie się o kłopoty. Znam przypadki, gdzie skończyło się SOR-em i antybiotykami i takie, gdzie było naprawdę blisko sepsy.
  • 2 / / 0
Szczególnie gorączka powinna nas zaniepokoić albo opuchlizna, zaczerwienienie, obrzęk, zaniedbany ropień może być stanem zagrożenia życia i nie powinno się go bagatelizować.
Uwaga! Użytkownik PawieOczko jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Przy ropniu to grunt żeby był fachowo zdiagnozowany i od razu wyczyszczony z syfu, najlepiej przez lekarza chirurgii który zna się na rzeczy. Niejednokrotnie łapałam schiz i ciełam coś sama co w gruncie rzeczy ropniem nie było, aczkolwiek zawsze wolałam sprawdzić i dbać o sterylność i czystość, zarówno sprzętu jak i ciała
Uwaga! Użytkownik SilverRebelFox jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 63 • Strona 7 z 7
Newsy
[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych

Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.