Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 306 • Strona 31 z 31
  • 426 / 114 / 0
@Swiezzy jakbyś wiedział że ci koda na bank nie zadziała przez min 2tyg, odpuscilbys czy nie?
  • 40 / 2 / 0
Czy wielkość źrenic po zażyciu jest związana z mocą odurzenia? Ja mam chyba jakieś niewrażliwe oczy na substancje (poza DXM, po nim to miałem gały jak 5 zł z rybakiem), mj dopiero po maratonach zaczęła mi czerwienić białka, a z kolei nie kojarzę żebym po trampku czy po kodzie miał szpilki.
-------
Jak nie zacząłeś - nie zaczynaj. Jak zacząłeś - dbaj o siebie. Wszystkiego dobrego i zdrowia każdemu życzę.
  • 697 / 134 / 0
Nie z mocą odurzenia, tylko zależy od kategorii substancji, wiadomo że po stimach czy MDMA oczy będziesz miał jak kot, po helupie nawet mocno odurzony będą szpilki, myślę że w twoim przypadku to DXM mogło wywołać taki efekt bo jednak jest dysocjantem i prawdopodobnie powoduje taki efekt już nie pamiętam bo dawno DXM nie jadłem po przygodzie z mixem z klonem gdzie skończyłem na sorze, bo nie przewidziałem konsekwencji takiego mixu. Ogólnie muszę się wam przyznać że po ponad 2 latach abstynencji od silnych opio i.v miałem kilka prób z kodą, tolerka wyzerowana to się kilka razy zarzuciło i mimo iż było błogo jak za dawnych czasów kiedy zaczynałem z nią jakoś nie mam parcia żeby dalej zatapiać się w opio, fajnie mi się kodą zbijało wystrzał po 3mmc będąc w ciągu, bo staram się chodzić spać żeby jakoś redukować skutki uboczne i wykończenie organizmu będąc w ciągu, detox planuje za jakieś 2 dni muszę się nastawić na to psychicznie i iść po jakieś leki SSRI,SNRI do psychiatry ale podam wam kilka przykładów właśnie zarzucenia tej kody, 480mg z thiocosow 16szt, podbite bodajże klonem z wyzerowana tolerka świetne uczucie błogość narkotyku jak dawniej magiczne wspomnienia jak było cudownie było idealnie, za jakiś czas chciałem powtórzyć ten epizod z 480mg, ale w domu trafiłem na jakieś stare thiocosy w szafce z lekami i wpadły mi w ręce kolejne 2 opakowania a to cpunski mózg wpadł na pomysł żeby zarzucić 900mg nie pamiętam ale chyba też podbite klonem ale już raczej symbolicznie, a no i muszę dodać że jestem codziennie pod wpływem pregabaliny 600mg bo mnie wjebali w nią w pierdlu, i po 900mg nodding jak skurwysyn, zasypianie wybudzanie zasypianie wybudzanie i tak co tylko bucha szluga wziąłem loooot, grubo było, ale bardzo cieple i przyjemne i 3 podejście właśnie wczoraj co było najbardziej ciekawe i zagadkowe, wrzucone 240mg bo tylko 1 paczka 16stek i sobie myślę… przecież ta dawka to o chuj roztrzaskać dla mnie, mimo spadku tolerancji po 2 latach jednak jakaś opio pamięć receptorów jest(to moje odczucie) no ale byłem po całym dniu walenia tego ścierwa kryształu RC i waliłem aż do następnego dnia do 12 i chciałem w końcu zasnąć bo sam klon w dawce 2mg nie przyniósł żadnego efektu wiadomo w organizmie jeszcze 600mg pregi, i naspawany tym 3mmc i zarzucam te 240mg kody, jaka euforia wjechała to ja pytan nie mam, czułem się chyba tak za pierwszym razem gdy brałem kodę i czułem się tak przy pierwszym i.v morfiny, coś niesamowitego euforia nie z tej ziemii, nawet zaliczyłem nodding na takiej dawce jak paliłem szluga, chociaż jestem ultrametabolizerem kody i zawsze na nią reagowałem w cudowny sposób, ale ja przynajmniej tak mysle ze ta dawka tak zadziałała bo raz, była podbita innymi depresantami jak prega klony, i było zmęczenie po 3mmc i ciągu + niewyspanie gdzie organizm był napięty i w trybie “walcz/uciekaj” stąd pojawił się taki efekt ale to moja teoria na to co wy myślicie?

PS: to nawet po latach uzależnienia od opio, po spróbowaniu chyba każdego opio dostępnego w PL, zawsze fenomenem będzie dla mnie dlaczego kodeina działa euforycznej i daje większy błogostan od np Majki i.v oxy i.v helu i.v fenta i.v może podchodzę do niej zbyt emocjonalnie jest kojarzona w mojej głowie z uczuciem kiedy nagle wszystko było dobrze gdy miałem bardzo ciężki okres w życiu i akurat poznałem się z nią idk nie mam pojęcia, wiem jedno, ze w moim przypadku wystarczył rok, żeby skończyć na ciężkich opio i.v i gdyby nie zawijką na pudło nie wiem czy bym z tego wyszedł, ogólnie parcia wielkiego nie mam, żeby robić jakieś ciągi od i.v mnie na szczęście odpycha więc mocne opio odpada jedyne co mógłbym zarzucić to też za jakiś czas jakieś PST, lub DHC
  • 600 / 37 / 0
@pandudzik
U mnei tez to roznie z tymi oczami jest, np wszyscy mieli pamietam rozjebane galy po krysztalach itp a ja normalne lecz jakies tam dzialanie bylo czuc. Ale jednak zawsze moje oczy sie roznily od opisow pozostalych.

@freezin9moon
Wiesz no calkiem dzialania zero moze nie ma, jakies tam jest poczucie lekkiej sedacji czy cos ale to dalej nie to samo, jak konkretna bomba, tak czy siak bedzie trzeba troche ograniczyc.

Wiecie moze lub ktos moze doświadcza przy duzych dawkach typowo thiocodinu a bardziej sulfogowna biegunki zwyklej lub tej tłuszczowej tak zwanej?
Ogolnie ktorys miesiac juz mam ta blyszczaca, biegunke tluszczowa, glownie nie zaglebialem sie w temat bo przeczytalem ze po sulfogwajakolu moze byc tez biegunka wiec myslalem ze to od tego + jak zarzucam 2x dziennie 800mg+ myslalem ze to jest przyczyna, lecz ostatnio zjadlem 1x a to sranie bylo na drugi dzien i tak, wczesniej czegos takiego nie bylo powiedzmy do tych 720mg, stolec byl normalny ewentuyalnie wiecej smierdzocych gazow bylo lecz od dluzszego czasu czy zjem raz czy dwa razy dziennie to na drugi dzien i tak jest wodniste sranie, blyszczace i wlasnie takie tlustawe, koloru zoltego, w sumei sram raz dziennie jezeli to ma znaczenie, no czasem czasem dwa razy dziennie no i nawet pomimo zarzucenia thioco, potrafie sie wysrac po 2 godzinach gdzie wczesniej byla zaklejona dupa nawet na drugi dzien.
Na szczescie jutro mam usg, lecz boje sie ze to moze byc kurwa jakas niewydolnosc trzustki lub watroby lub jakies inne powiklania, zwlaszcza ze juz ktorys miesiac bagatelizuje, smialo moge powiedziec ze ponad pol roku moze i bedzie.
Mial ktos z was takie sranie i cos z tym zrobil? Zwlaszcza ze co iles dni raz dluzej raz krocej roznego rodzaju i w roznych miejscach te bole jednak sa, raz silniejsze raz slabsze.
Teraz tez przelewanie / bulgotanie w brzuchu jest codziennie po zjedzeniu, wypiciu czegokolwiek.
No kurwa po 7-8latach walenia codziennie thioco teraz jestem zmartwiony fest.
Zeby tylko za pozno kurwa nie bylo, usg pokaze mi jakies ubytki, rozne rzeczy w jelitach np?
  • 369 / 65 / 3
Nie wiem na ile ma to związek z sulfosyfem, ale i tak odradzam stosowanie thioco właśnie ze względu na ów dodatek. Wiadomo, że cenowo wychodzi mniej, ale lepiej płacić więcej i się pierdolić z ekstrakcjami z antka czy nurofen+ i nie narażać aż tak bebechów, przynajmniej według mnie. Poza tym czy nie da się przypadkiem wyekstrahować kody z tjoko?
  • 1418 / 365 / 13
dzisiajSwiezzy pisze:
Teraz tez przelewanie / bulgotanie w brzuchu jest codziennie po zjedzeniu, wypiciu czegokolwiek.
No kurwa po 7-8latach walenia codziennie thioco teraz jestem zmartwiony fest.
Zeby tylko za pozno kurwa nie bylo, usg pokaze mi jakies ubytki, rozne rzeczy w jelitach np?
USG jamy brzusznej to za dużo nie pokaże w kwestii jelit lub żołądka a będzie dopiero początkiem diagnostyki twojego układu pokarmowego - lepiej przyszykuj się mentalnie i finansowo na gastroskopie/kolonoskopię i rurkę w jednym z twoich otworów
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
ODPOWIEDZ
Posty: 306 • Strona 31 z 31
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.