Rośliny z rodzaju Mitragyna, rodziny marzanowatych, zawierające alkaloidy o działaniu psychoaktywnym (Mitragyna speciosa, Mitragyna hirsuta, Mitragyna javanica).
Więcej informacji: Mitragyna speciosa na Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1929 • Strona 190 z 193
  • 29 / 2 / 0
Tak, wiem. To jeszcze podpytam o te pregabaline, czy ona może coś wyciągnąć z kratomu, czy nie? Czy sobie mogę eksperymentować i interpretować rezultaty jak chce, niemniej zgodnie z wiedzą farmakologiczną dulo blokuje kratom i tramal. Kodeinę rozumiem też? Bo czytałem że kodeina potrzebuje paru wrzutek żeby się rozkręcić. Na razie dwa razy i bez większych rezultatów (150 mg i 200mg).

A czy przy kratomie jakas taka grubsza dawka raz na dwa tygodnie mogłaby się przebić- powiedzmy 20-25 g? Czy to też nie ma opcji?
  • 5308 / 950 / 0
Ale uparty jesteś. Nie I xhuj. Im szybciej sobie z tego zdasz sprawę będzie łatwiej. Albo leczenie albo ćpanie.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 2905 / 625 / 0
Zajebiste masz pomysły typie, 250mg baklofenu, 20-25g kratomu hahahaha, napierdalaj, jak Cię upośledzi to i tak już nawet nie zauważysz @NieMaDupyBezWyjscia
KONTAKT PW + PRIVNOTE.COM
  • 29 / 2 / 0
No i ciach bajera.

Przeczytałem Wasze posty jak byłem do tego zbakany i trochę mną wstrząsnęło. Akurat się zastanawiałem jakie spustoszenie taki dalszy tryb życia będzie prowadzić i nie podobała mi się wizja "upośledzenia".
Szukałem właśnie alternatyw dla baklofenu, ale może to i lepiej że ta alternatywa nie działa.
  • 2 / 1 / 0
Od paru lat walczę z uzależnieniem od kodeiny i od roku używam kratomu w celach terapeutycznych z mieszanymi rezultatami (jestem na nim bardziej funkcjonalna, w końcu znalazłam pracę, przeprowadziłam się, z finansami też lepiej, ale z drugiej strony również wykurwiście uzależnia), dwa tygodnie temu byłam zmuszona zmienić vendora i dziś przez przypadek tak mnie wypizgało, że przez 20 minut musiałam sobie przypominać by oddychać, ale od początku.

W styczniu tego roku zaczęłam od czerwonego maeng da od znanego, czeskiego vendora, bo słyszałam, że najlepszy dla uzależnionych od opio i był dobry! Minimum speeda, profil działania przede wszystkim skupiał się na przeciwbólowym i ogólnym chillu, ale nigdy nie było jakoś szczególnie za mocno. Mogłam zjeść nawet 20g na raz i jedyne co się nasilało to ból głowy i nudności, a działanie psychoaktywne nie nasilało się. To była spoko opcja dla osoby uzależnionej od kody, bo nawet kiedy chciałeś się ućpać w pizdę, to fizycznie nie było rady. To przeciwbólowy efekt najbardziej mnie uzależniał, bo bardzo dobrze sprawdzał się w fizycznej pracy :D

I tak używałam tego maeng da kupując 250g na raz, po spożyciu wszystkiego potem tak ze dwa miesiące przerwy, jak chęć na kodę wracała, to kupowałam znowu by uwolnić mózg od triggerów widzenia aptek i wchodzenia do nich i... tak jakoś to szło aż do grudnia, kiedy czeski vendor chyba się wyjebał, bo już nic nie można u nich zamówić :( A, że głód męczył i spożycie kody zaczęło niebezpiecznie wzrastać to znalazłam niemieckiego vendora i zamówiłam 500g kratomu "supreme red".

Na początku myślałam, że jest słaby, bo przy typowych dla mnie dawkach 6g działanie może było wyraźne przez 1g (serio podobne do kody, w przeciwieństwie tego, który brałam wcześniej) i koniec. Poza tym jego działanie przeciwbólowe jest znikome i NAWET NIE POWODUJE ZAPARCIA! Byłam w szoku, bo wcześniej kratom zawsze kojarzył mi się z przewlekłym zaparciem. "Coś dziwny jakiś ten kratom..." pomyślałam, ale przez tydzień używałam te 6g dziennie i nic głupiego nie przychodziło mi do głowy... aż do dzisiaj.

Po zapodaniu sobie większej dawki niż zazwyczaj (jakieś 10g, patrząc na oko) przez chwilę zaczęłam czuć prawdziwą opiatową euforię. Wiecie, to uczucie przez które ludzie biorą opio I.V, by mieć je gwarantowane, a przy słabszym opio występuje bardzo rzadko. Moja nerwica aż zaczęła myśleć, że venor dodał tam fentanylu, weszło mi kołatanie serca i przez ten strach moja euforia się "zcancellowała" :|

Zapodałam sobie od razu kolejne 10g (kiedy byłam jakieś 30 minut po zażyciu poprzedniej dawki) i się zaczęła głęboka sedacja. Wcisnęło mnie w fotel, muzyka zaczęła lepiej wchodzić, błyszczące oczy, źrenice jak szpilki i po użyciu saszetki nikotynowej euforia próbowała rozpocząć się od nowa, ale tym razem zauważyłam, że mój organizm przestaje dbać o to czy oddychać i znowu spanikowałam, jeeez. Musiałam wyjść na balkon i wspierać się w oddychaniu (jest zero stopni na dworze, a mi było przez ten cały czas bardzo ciepło, ale to grzeje!).

Pytanie... czy to całe maeng da co wcześniej używałam było takie nikłe, że dopiero od nowego vendora mam coś co rzeczywiście jest kratomem z prawdziwego zdarzenia, czy serio mógł to "posłodzić" fentem czy innym gównem.
  • 99 / 23 / 0
Po prostu kratom z Czech jest chujowej jakości w porównaniu do tego z Niemeic i NL. Ot wyjasnienie zagadki.
  • 125 / 4 / 0
Kiedys był dobry z czech od najpopularniejszego tamtejszego vendora z wąsem w logu ale niestety nie vendor padł, ostatnio mialem okazję kosztować też czeski z innej firmy i porażka !!!! Najgorszy w życiu

scalono - detronizator

Wie ktoś po jakim czasie od jednorazowego zarzucenia krtm mozna wrzucać kode bez utraty koni mechanicznych?
  • 5308 / 950 / 0
Czy on był taki dobry ? Zdania są podzielone. Miałem okazję próbować kratomu z gai i jakiś inny niby lepszy sort też i ten zielony od Pana z wąsem mi jednak najlepiej leżał. Czerwony byl tez niezly . Pogorszył się jedynie na ostatnie miesiące przed banem gdzie sprzedawali już zelżaly temat.
Z kretomem jest taki problem ze działa mocno osobniczo na poszczególne jednostki .

A kody to myślę po 4 dniach możesz spróbować - nie szybciej bo kratom zblokuje działanie I doświadczysz tylko wkurwu w postaci reakcji histaminowej.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 399 / 48 / 0
Lipa jest ta herbata ona dosłownie sama sie utlenia po kilku miesiącach, zamknięta w słoiku czy pudełku hermetycznym. Nie ważne czy liściasta czy puder.
  • 1 / / 0
Dostalem czerwony kratom jakie dawkowanie na pierwszy raz - brak doswiadzczenia z opio
ODPOWIEDZ
Posty: 1929 • Strona 190 z 193
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.