można robić po 0.1 a inni 0.2 g na jeden wciąg
Może za dużo walisz albo jesteś na lekach? Może nie odpoczywasz albo to ciąg plus alkohol lub inne używki?
"Rutyna to rzecz zgubna "
Natomiast drgawki z zimnymi potami już są dość alarmującym objawem. Brzmi jak hipertermia, typowe przy przedawkowaniach stymulantów. Ale może to być też niskim potas (lub inna konfiguracja zaburzeń w poziomach elektrolitów), albo serce, odwodnienie. Oczywiście wszystkie te rzeczy nakładają się na siebie.
Jedz, śpij, pij dużo wody i suplementuj magnez. No i oczywiście nie bierz za dużo.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Normalnie są dostępne kruche bryły na rynku. Bezzapachowe i działają. Takie drobne pałeczki. Oczywiście sort biały jak śnieg.
Jak jest twardy kamień to jest to cmc.
Pasuje do objawów na odstawce np antydepow . Tak jakby ktoś jebał prądem beż listosci co chwilę .
I to nie muszę długo pobrać. Powiedzmy 3 dni na klefedronie. mefedron aż takiego Sajgonu nie robi poprzez chyba niższy efekt sufitowy w wypierdalaniu neuro przekaznikow
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Jedną z funkcji serotoniny jest stabilizacja pobudliwości neuronów oraz prawidłowe czasowanie ich wyładowań, m.in. poprzez wpływ na kanały jonowe i aktywność interneuronów hamujących. Jej niedobór lub zaburzenia uwalniania powodują, że neurony przestają działać w sposób skoordynowany, szczególnie w obrębie układów czuciowego i przedsionkowego.
Dodatkowo utrzymywanie się bardzo wysokiego poziomu serotoniny przez kilka dni prowadzi do zwiększenia liczby receptorów serotoninowych w synapsach. Po odstawieniu substancji pogłębia to deficyt czynnościowy, ponieważ dostępna serotonina nie jest w stanie skutecznie regulować aktywności neuronów.
W konsekwencji całe grupy neuronów zaczynają odpalać się nieprawidłowo - przedwcześnie, synchronicznie lub bez adekwatnego bodźca - co jest subiektywnie odczuwane jako „brain zaps” i wynika z przejściowej niewydolności układu serotoninowego w kontroli pobudliwości sieci neuronalnych.
To jest tylko moja hipoteza, niepoparta bezpośrednimi badaniami, ale wydaje mi się bardzo prawdopodobna.
Kurwa, ojebałem 2g mefa przez cały dzień. Oczywiście całe BHP poszło się jebać przy pierwszej chęci dorzutki
scalono - detronizator
Muszę powiedzieć, że raczej zawsze unikałem betaketonów czy stymulantów w ogóle. Z jednej strony dlatego, że byłem dawniej bardzo podatny na nadciśnienie i arytmię po ich zażyciu. Z drugiej zaś ten profil działania mi nie pasował — nigdy nie rozumiałem do końca, po co ktoś bierze coś, po czym się nie śpi. Zawsze wolałem depresanty, uspokojenie i spanie w nocy (a czasami spanie 2–3 dni
Oprócz 4-MMC próbowałem kilku ketonów jeszcze w dawnych czasach: metylon, butylon, 3-MMC, później jeszcze hexen, 4-CMC, 4-MPD. To były symboliczne ilości, 1–2 g każdej substancji. Ogólnie można powiedzieć, że mój układ dopaminowy, jak i serotoninowy, powinien być w dobrym stanie — oprócz krótkiego ciągu na Tramalu co 1–2 miesiące od lat nie używam nic, co działa na serotoninę.
Muszę powiedzieć, że ciśnienie na dorzutkę było dla mnie trochę zaskakujące. Biorąc paczuszkę z mefedronem, miałem w głowie, że wezmę tylko 150–200 mg doustnie; tymczasem już godzinę–dwie później wciągnąłem podobną ilość i tak waliłem kolejne szczury, aż przez ok. 17 h ojebałem coś koło 3 g. Co jest w ogóle ciekawe, bo temacik wydaje mi się naprawdę mocny i przypomina czasy sklepów z dopalaczami i preparaty „kokolino” czy tam „cherry koko”, oparte na oryginalnym mefie. Spodziewałbym się, że po takiej skumulowanej dawce będę miał srogi zjazd, ale nic takiego nie nastąpiło. Nie miałem też problemów z sercem czy zaśnięciem parę h po ostatniej kresce.
Heh, chyba po tym krótkim eksperymencie trochę rozumiem, czemu ludzie tak szybko i mocno się w to wpieprzają. Kiedyś mi nie podeszło z powodu arytmii, teraz czuję że mógłbym ten nic innego nie robić, tylko brać dalej dzień w dzień, aż mi się mózg zlasuje.
Dzisiaj już wypiłem 500 mg z wodą i po 2 godzinach drugie tyle. Bałagan w oczach, powiększone źrenice, wszystko nieco błyszczy jak po MDMA, trochę nie mogę wysiedzieć w miejscu. Kurwa, muszę jakoś schować tego mefa przed samym sobą i już nie dorzucać
02 października 2025formaszczytu pisze: Co najczęściej dopierdalają do materiału żeby się zgadzało na wadze co gryzie w chuj? ;) ktoś coś?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
