Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych a także o substancjach pochodzących z organizmów zwierząt.
Czy uważasz ,że Ashwaganda działa?
1.TAK
105
63%
2 .W miksach
4
2%
3.Trochę
37
22%
4.Nie
22
13%

Liczba głosów: 168

ODPOWIEDZ
Posty: 565 • Strona 57 z 57
  • 2088 / 253 / 0
@MenteMa nie znam się na produkcie, który opisujesz, nie lubię przepłacać za używki. Jeśli już masz taki produkt, poeksperymentuj z dawką. Ashwa nie daje żadnego wysycenia, nie trzeba używać jej 3x dziennie, choć można. Jeśli używasz w dzień, to mało, może powodować senność. Używana tylko na noc, poprawia sen i człowiek jest bardziej wypoczęty na następny dzień. A w ciągu dnia jest ok jeśli jakiś stres się szykuje, mała dawka wtedy najlepiej. Na podstawie Twoich opisów spróbowałbym 0,2-0,3ml na noc, ewentualnie 0,1ml jeśli potrzebujesz w dzień.

Sam używam surowca roślinnego, kupuję korzeń w kawałkach. Nie mam zaufania do mielonego korzenia, chcę widzieć co to za surowiec. Surowiec w kawałkach jest droższy od mielonego, ale i tak wychodzi bardzo tanio. 1-2g takiego surowca są dobre jak w dzień mamy jakiś stres, wystąpienie publiczne albo ważne spotkanie. 3-5g przy mojej wadze dobrze układa do snu. Długo się wczytuje, nawet w postaci naparu. Czasami go nie parzę tylko połykam, też działa bardzo dobrze.

I jeszcze odnośnie dawki, ona nie może być za duża. Za duża dawka na noc skróci sen. Po ustąpieniu działania większej dawki można odczuwać wzmożony stres, coś jak po ustąpieniu działania benzo. Ashwa to łagodna używka i skutecznie reguluje układ nerwowy w łagodnie działających dawkach. Nie zauważyłem też aby ashwa powodowała przywiązanie, można jej używać kiedy się chce, a kiedy się nie chce to nie, bez żadnych problemów
  • 33 / 3 / 0
2 krotnie podchodziłem do ashwy ale wyłącznie w kapsułkach i efekty były znikome, myślałem że to na mnie nie działa, tak samo jak np. kofeina.

Zrobię kolejne podejście tym razem z korzeniem, może faktycznie w postaci zmielonej sprzedają produkt nie do końca czysty.
  • 79 / 3 / 0
@MenteMa
Chyba w tym wątku opisywałem swoje przeżycia z ashwą, u mnie daje objawy zbliżone do tych, które wymieniłeś. Robiłem kilka podejść, różne tabsy, solo czy np z żeń-szeniem czy kurkumą. Nawet ze wzorowymi wynikami na testy na kortyzol w różnych godzinach. Niestety, zdecydowanie nie jest to adaptogen dla mnie.
U siostry np na początku pojawiła się bezsenność ale finalnie jak to określiła "służy jej". Od czegoś ta reakcja organizmu na pewno zależy, ale od czego? Każdy organizm inaczej reaguje, ja mogę np wypić buteleczkę kropel waleriany firmy na A (te najlepsze na rynku) i jedyne co odczuję, to %. A moja kobieta po kapsułce waleriany odleci.

Tak to bywa :)
  • 4413 / 705 / 2117
12 września 2025rafal425 pisze:
2 krotnie podchodziłem do ashwy ale wyłącznie w kapsułkach i efekty były znikome, myślałem że to na mnie nie działa, tak samo jak np. kofeina.

Zrobię kolejne podejście tym razem z korzeniem, może faktycznie w postaci zmielonej sprzedają produkt nie do końca czysty.
Korzeń, a tabletki to całkiem inna bajka. Spróbuj sobie normalnie korzenia, ale dobrej jakości. Sprawdź Magiczny Ogród. Ja sobie bardzo chwaliłem, chociaż cena niektórych może odstraszać. Z ważniejszych: producent sugeruje tam gotowanie go na małym ogniu pod przykryciem do 10 minut. Okej, wszystko się zgadza, prócz minut. Ja zalecałbym nawet do 15-20. Napar nabierze więcej mocy i jeszcze bardziej puści "soki" (?). W każdym razie, będzie to zdecydowanie mocniejsze i lepsze doświadczenie. Na początek zalecam 3-5 łyżek, ja tak zaczynałem i było si.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 286 / 26 / 0
Na mnie elegancko i wyraźnie działał cięty korzeń parzony pod przykryciem w kubku. Czekałem jakieś 20 minut aż ostygnie i już po kilku łykach tak przygotowana ashwa bardzo mnie roluźniała.

Ciekaw jestem czy gotowana zadziałałaby inaczej. Muszę kiedyś spróbować tej metody
jestem obłąkany
ODPOWIEDZ
Posty: 565 • Strona 57 z 57
Newsy
[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli

Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.

[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.