@xwojax kiedy zacząłem brać pożyczki planowałem je spłacać i przez jakiś czas to robiłem, wiedziałem też że to fatalny pomysł i bałem się co będzie. Ale szybko zacząłem mieć to totalnie w dupie i brałem ile wlezie skąd się dało, zero myślenia o konsekwencjach.
Statystyki mówią, że coraz więcej osób bierze pożyczki po prostu na życie bo jesteśmy kurwa jako naród biedni. Jeśli ktoś wpada w tą przeklętą spiralę w taki sposób to jest po stokroć tragiczniejsze i przykre niż jakikolwiek narkoman z długiem 15k.
Tymczasem salony się cieszą bo w jakiejś zagranicznej gazecie napisali, że PKB rośnie xDD
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
PS Gdybym nadal chlał to prędzej czy później bym się najlepszym podzielił, na szczęście zdrowie już nie pozwala i melanże do spodu są niemożliwe.
15 czerwca 2025zburzony pisze: Cóż, ja kradłem po sklepach na przykład, próbowałem się włamywać do mieszkań, czaiłem się w krzakach żeby kogoś obrabować,
„...obcej osobie krzywdy nie zrobiłem, nikogo nie wjebałem w ćpanie.” także tego, prawdziwy anioł
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.