Więcej informacji: Metadon w Narkopedii [H]yperreala
mój sędziwy doktorek jest naprawdę w porządku, znamy się już dosyć długo i nie ma problemów z przepisywaniem mi narkotyków/psychotropów - biorąc tym samym, praktycznie, gorsze za wizyty. niemniej jednak, wie on również, że substytuowanie się metadonem w warunkach domowych bądź przeprowadzanie redukcji, odstawiając inne opioidy przy udziale metadonu, to rozwiązanie bezpieczne, wygodne i funkcjonalne dla użytkownika, dzięki któremu, jak wiemy, można prosperować bądź też, przy drugiej opcji, bezboleśnie wyzerować się z się z leków i później wymusić chwilę abstynencji, celem właśnie zbicia tolerancji. niestety od 22.08 b.r. jestem w ciągu opiatowym i ze względu na natłok problemów natury społeczno-prawnej nie byłem w stanie przestać brać, trwałem jakoś na buprenorfinie, także pierwszy raz przetestowałem kratom, ale finalnie odstawki nie zrobiłem, a żadnej przerwy celem zbicia tolerancji wcale nie przeprowadziłem, cały czas uganiałem się za fazą i uśpieniem - głównie tramadol oraz dihydrokodeina.
tym razem moim celem, jeśli chodzi o metadon była wizja szybkiej, bezbolesnej odstawki opioidów przy jego pomocy, tj. przeprowadzenie redukcji do zera, aby na chwilę się wyzerować i zbić tolerancję, co pozwoliłoby już później na doraźne zażywanie farmaceutyków pokroju tramadolu (których mam sporo), odczuwając wówczas pełne spektrum efektów na niskich dawkach. jednak z uwagi na fakt, iż dostałem nieco większy zapas w porównaniu z tym, o który prosiłem, pozwoliłem sobie z tego skorzystać i miło spędzić wczorajszy i dzisiejszy dzień, kiedy to odpowiednio poszło 45 oraz 35 ml. takie dawki pozwoliły mi zapomnieć o swojej marnej egzystencji, spowodowały, że wewnętrzny demon ucichł - zapewniając mi tym samym dwa pełne, błogie dni. świetnie sobie przypomniałem profil działania metadonu oraz to, jak bardzo ja lubię jego sedatywny profil działania. natomiast resztę zapasu już schowałem, gdzie będzie ona czekać sobie na odpowiedni moment - do przeprowadzenia samej odstawki jest mi potrzebna tylko jedna butelka, dwutygodniowy plan schodzenia, który zamyka się w jednej fiolce 100 ml - o tym jednak napiszę ściślej w wątku odstawienia, jako forma porady - tam się podzielę tabelką, z której będę korzystał przy odstawianiu. o samym działaniu tegoż opioidu skrobnę nieco więcej we wątku ogólnym.
metadon, jako opioid to naprawdę zbawienie. jego pomoc w kryzysowych sytuacjach jest nieoceniona. sam koszt wykupienia e-recepty na 100%, to również śmieszne pieniądze - tym bardziej, jeśli ma się tanio wizytę u lekarza. bardzo uniwersalny opioid, o którym wielokrotnie tu wspominałem i prawdopodobnie jeszcze nie raz wspomnę.
nowym użytkownikom z słabiej zaawansowaną lekozależnością opioidową, zalecam ostrożne dawkowanie syropu i podejście do niego z zastosowaniem praktyk tzw. "HARM-REDUCTION".
poniżej załączam zdjęcie zdobyczy, która obecnie ratuje mnie od całego prywatnego ambarasu i zapewnia całkiem przyjemny wieczór - stąd też pewnie przydługawy post, heh.
pozdrawiam, przodownik
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Jak to jest z tymi testami na programach?? Bo już mnie normalnie **uj strzela.
Co dwa testy wychodzą mi opiaty, czasem coś innego, pomimo że ich nie biorę i jestem totalnie czysta... Na moim programie są te takie małe testy 'paseczkowe' do zamaczania i jak są dwie krechy to wynik jest ujemny. Te testy mogą być jakieś wadliwe?
Wkurwiłam się już dzisiaj normalnie po paru miesiącach programu i im będę truć dupę o testy przez parę dni bo to jest jakieś nieporozumienie!
Tylko Klony i nic poza tym. Co jakiś czas nadal mi wychodziły testy na opio, trawkę, fugę itd. Ale rozmawiałam z nimi na programie i sprawdzali przy okazji czy jestem trzeźwa gdy miałam testy. Faktycznie te testy często są wadliwe albo źle robione.. Od b. dawna już nie mam testów bo i tak wychodzą mylne, a ja jestem czysta, oczywiście poza tymi klonami i mietkiem. :) Tak w ogóle jestem dumna z siebie (wiem że to nie temat na ten dział ale..) Minął rok i 8 miesięcy od kiedy jestem wolna od Heleny, i mam nadzieję, że już do niej nie wrócę. Chociaż nie powiem, mam głody nadal, ale się nie poddaję i walczę. ^-^
A u was jak tam na programach?
na wczorajszej wizycie udało mi się uzyskać całkiem spory zapas, który załączę poniżej i tak w sumie powiem całkiem szczerze, że tym razem powinno te pięć flakonów wystarczyć na naprawdę długi okres, bo naprawdę zacząłem tego rozsądniej używać i inaczej nieco do tematu podchodzić. niestety jednak - oczywistym jest, iż uzależnienie psychiczne wcale nie zniknęło i dalej czuję rozkosz wprowadzając się w stan opioidowego odurzenia, z tym zastrzeżeniem, że nie mam w tej kwestii takich parć i natrętnych myśli odn. się do głodów. cały miesiąc wytrzymałem bez kupowania czarnorynkowej morfiny i póki co maraton jej unikania nadal można uznać sukcesem.
wiele razy wspominałem o naprawdę ogromnej wygodzie takiego rozwiązania, gdy otrzymuje się substytut podczas prywatnych wizyt u psychiatry. można normalnie funkcjonować zajmując się własnymi sprawami bez tego całego ambarasu związanego z pobieraniem dawek z okienka i stosowania się do ścisłych regulaminów.
pozdrawiam wszystkich, którym tenże opioid pomaga - również użytkowników będących na programach!
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
