Półsyntetyczna pochodna alkaloidów krasnodrzewu pospolitego.
Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3583 • Strona 352 z 359
  • 29 / 1 / 0
Witam.
Drugi raz w życiu zayzlem koks. PierwsYsm razem załadowałem 0.05g na raz nie poczułem nic, doładowałem więcej, nie wiem ile ale przez 6h wciągnąłem 1g. Faza była ostra, euforia, chęć podbicia świata. Do tego wypiłem 0.7 whisky. Kac był mocny, dwa dni przespałem.
Dzisiaj kumpel mówi że ma super towar( gość wali dużo, jak na niego popatrzyłem zobaczyłem szczęście, gość rozgadany uśmiechnięty pełen energii) też chciałem to poczuć więc wziąłem.
Odsyłałem 0.1g, podzieliłem na 3x kreski, zajebałem jedna wypiłem piwo i zacząłem działać, miałem chęć do działania ale po 30-40 minutach już było słabo, wypiłem kolejne piwo.
Po 2h zażyłem kolejna kreskę, poczułem się lepiej ale bardziej czułem się niedocpany więc po 30 minutach wciągnąłem trzecia kreskę. Przez 50 minutach mam stan taki, że chciałbym więcej, ale wiem, to już nie jest przyjemne. Dopije piwo i chce iść spać.

Zawiodłem się kolejny raz, chyba koks nie jest dla mnie.

Przeniesiono do wątku ogólnego — 🦆
  • 112 / 40 / 0
@Kokoj0int Mógł być koks nie najlepszej jakości, bo się spotykałem z taką sytuacją gdzie negatywne efekty zaczynają przesłaniać pozytywne i nie opłaca się więcej walić, ale czuć niedoćpanie. Niektóre dodatki, które są w koksie, potrafią mocno popsuć doświadczenie jakimiś ubokami typu mocnego wjazdu na serce.

Ale równie dobrze mógł to być spoko koks tylko nie twój dzień, bo sporo zależy od zewnętrznych czynników niestety. Ja sam omijam walenie koko, bo samo w sobie jest mocno szkodliwe a z dodatkami to już pewnie w ogóle szkoda zdrowia. Jedynie jak się pojawia coś bardzo wysokiej jakości to jest "warte" swojej ceny.
  • 29 / 1 / 0
@Flammeus
Sprawa wyglądała tak, że starałem się zachowywać normalnie, żeby żona nie zobaczyła, że w bani Kolumbia :) Towar chyba ok, bo kumpel wyglądał na króla życia z tego samego worka.
Przyszly weekend zrobię druga próbę :)

Czytam sporo ten dział i dużo osób wspomina o DarkNecie, że tam warto kupić.
Nie zagłębiałem się w temat, za bardzo nie wiem jak się za to zabrać. Jest gdzieś może opisane jak tam się dostać i bez przypadku zamówić dobry towar ?
  • 1644 / 414 / 2
@Kokoj0int radzę przeczytać regulamin forum nim będzie za późno, taki protip mały :)
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 195 / 16 / 0
Hej,
Kiedyś ok. 4-5 lat temu wjebalem się w koke, okazjonalnie była ona dobrej jakości ale jednak zazwyczaj chujowy sort. Obecnie mamy wejście mocne, chłopy z starego Pruszkowa. Nie komentuje co oni robią, łączy mnie z nimi tylko jedno. Sprzęt jest bardzo dobrzy, subtelny, delikatnie znieczula, bez porównania do tematów z Lido, ktore znieczula pół ryja.


Chwalą się że ich temat ma ok 70 czystości.
Czy poleca ktoś z was jakiś bezpieczny tester aby zweryfikować czystość? Od SEN nie mam do końca zaufania.
Profesjonalny barwi na niebiesko i sprawdza się odcień jaki wyszedł.


Da ktoś jakiego tips?
  • 195 / 16 / 0
07 marca 2025Kokoj0int pisze:
Witam.
Drugi raz w życiu zayzlem koks. PierwsYsm razem załadowałem 0.05g na raz nie poczułem nic, doładowałem więcej, nie wiem ile ale przez 6h wciągnąłem 1g. Faza była ostra, euforia, chęć podbicia świata. Do tego wypiłem 0.7 whisky. Kac był mocny, dwa dni przespałem.
Dzisiaj kumpel mówi że ma super towar( gość wali dużo, jak na niego popatrzyłem zobaczyłem szczęście, gość rozgadany uśmiechnięty pełen energii) też chciałem to poczuć więc wziąłem.
Odsyłałem 0.1g, podzieliłem na 3x kreski, zajebałem jedna wypiłem piwo i zacząłem działać, miałem chęć do działania ale po 30-40 minutach już było słabo, wypiłem kolejne piwo.
Po 2h zażyłem kolejna kreskę, poczułem się lepiej ale bardziej czułem się niedocpany więc po 30 minutach wciągnąłem trzecia kreskę. Przez 50 minutach mam stan taki, że chciałbym więcej, ale wiem, to już nie jest przyjemne. Dopije piwo i chce iść spać.

Zawiodłem się kolejny raz, chyba koks nie jest dla mnie.

Przeniesiono do wątku ogólnego — 🦆
[/quot

Jak wygląda twojendoswiadczenie z kamieniem? Zauważyłem u siebie i kilku znajomych, że po przejściu na kamień. To już nie to samo, potrzeba dłuższa chwili odetchnięcia od betaketonow i jazda robi się znowu ok, lecz nie występuje już silna euforia, tylko jest stonowana.
Kiedyś tylko śnieg i później jak wróciłem do PL to sporo kamienia przemieliłem i późniejsze efekty po Koli były dziwne, nawet lekowe. Trzeba odstawić kamień i wrócić do Koli z mają ilości zimnych dodatków. Powinno pomoc
  • 12 / / 0
koko bardzo wchodzi na serducho ?, problemow z sercem niby nie mam ale schizuje sie jak wali mocno dodam ze by walil male linie takie 50mg na start z piwkami. I jak to wyglada przy dobrym towarze faktycznie nie ma sie zjazdu ??
  • 465 / 47 / 0
Jednak zwracam hononor dobrej kokainie, o ktora tak cholernie ciezko i czlowiek sie meczy jakimis bieda ketonami pierdolonymi tylko. Raz mi się tylko trafiło koko dobre i już skumałem skąd ta cena i pierwsze łapy biorą co lepsze dla siebie a kolejne, takiej dawki pewności siebie, poczucia mocy a przy tym zero agresji , nachalnosci, jazd i lęków. Czyste złoto. Potem idzie się spać grzecznie. Chyba o ile sie nie myle nie do końca zrozumiano unikalne dzialanie farmakologiczne kokainy, jest teoria chwilowego wychwytu zwrotnego dopaminy a potem jej natychmiastowego wyrzutu, noi ta selektywności wlasnie ze nie jak wiekszosc jebie noroadrenaline. Trujemy sie tym gownem co mamy pod reka a jakby pieknie bylo zeby raz na jakis czas jak alkohol w sklepie dostac mozna bylo takie cudo. No ale tutaj wolno być tylko alkoholikiem niestety. Pozdro dla tych co maja dobre tematy.
  • 0 / / 0
Hej Wam, lat 33, mezczyzna, narzeczona i dziecko, dobra praca, raczej zdrowy styl życia. Jakoś 2 lata temu spróbowałem kokainy i tak od czasu do czasu przy okazji imprezy były kreski. Aktualnie wychodzę raz na miesiąc z kolegami i wtedy zdarza mi sie ciut popłynąć(alko + koks), raczej w dużych ilościach. Było to gdzieś przeze mnie akceptowalne, jakis czas temu zostało mi cos po imprezie i w weekend siedząc w domu po cichu walnąłem kilka kresek w kiblu. Kolejnego dnia sie przeraziłem, ze jest cos grubo nie tak. Czy to moment na odwyk? Czy póki co sam psycholog od uzależnień? Co zalecacie?

teleport do właściwego wątku /Mx
  • 4 / / 0
Czy ja wiem? Moja żona wie, że na imprezach szuram różne tematy, ale, że w domu to wie że tylko czasami pale ziolo. A zdarzyły mi się epizody szurania mateusza w drugim pokoju kiedy żona spala. Trzeba się zajebiscie pilnowac i nie popłynąć. U mnie zasada jest prosta. Jak.mam towar to nie ma szans żeby leżał spokojnie. Mam tu na myśli mefa. Po koko czy dropsach nigdy tak nie miałem. Mogły leżeć miesiącami. IMO chęć przyjebania mefa jest dużo wieksza niż koko. Określiłbym jakos z 10x większą na część mateusza. To też w dużej mierze kwestia charakteru. Jeden potrafi się zawziąć i odstawić temat, a drugi opróżni wor do dna i dopiero wtedy pasuje, albo zamawia kolejny 🤣
ODPOWIEDZ
Posty: 3583 • Strona 352 z 359
Newsy
[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży

Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."