Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 3 z 4
  • 11 / / 0
A czy to nie jest tak, że na niektórych ludzi po prostu nie działa benzo rekreacyjnie? Na mnie np. nie działa, chyba że w połączeniu z pochodnymi GABA, tj. wzmacniają ich działanie. Próbowałem różnych benzo - Afobam, Lorafen, Clonazepam - ten ostatni nie zadziałał nawet w dawce 14 mg, poza potężnym uspaniem.
Dzisiaj właśnie w akcie desperacji zarzuciłem 5 mg alpry, 3 mocne kawy i kapsułkę z kofeiną 200 mg. Na razie lekki chill out, ale znając moje szczęście po prostu legnę spać, kurde bele.
W moim odczucie, to czy benzo działa rekreacyjnie na człowieka to stosunek 1 do 1. Chyba, że ktoś ma jakiś sprawdzony pomysł na to, by rzeczywiście ta alpra przygrzała w cymbał.
  • 147 / 19 / 0
Może faktycznie coś w tym jest, że na niektórych to nie do końca działa (przynajmniej w małych dawkach). Ostatnio zarzuciłem diazepam w rolkach piątkach (tak, wiem, że to słabe gówno, ale zero tolerki na jakiekolwiek benzo). Wziąłem 5mg, potem następne 5, a potem jeszcze jedno. I nie poczułem nic oprócz senności, ale nie jakiejś nie do ogarnięcia. W każdym razie zero jakichkolwiek zmian w nastawieniu, odczuwaniu itd. Potem dorzuciłem do tego jeszcze 200mg tramca - chciałem sprawdzić czy on jakoś inaczej podziała, ale różnicy też nie było żadnej. To po prostu za mała dawka diazepamu? Od razu zarzucać 30?
  • 13 / 1 / 0
Ja dostałem od lekarza na lęki 0,5 mg alpry 3 razy dziennie. Szczerze, pomaga mi tak, że idąc przez miasto nie muszę zakładać kaptura i mieć głowy schylonej do dołu. Mam również wyjebane we wszystko. Fajerwerków nie ma. Nie czuje się zajebiscie a mam tylko wyjebane. A I praktycznie w ogóle się nie stresuje. Za mała dawkę biorę? Kolejny plus to nie pije żeby nie odczuwać leków. Czy zwiekszyc se dawkę minimalnie
?
  • 2949 / 636 / 0
Przecież to tak ma działać, to nie opio. Benzo jest dla ludzi z lękiem.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 205 / 65 / 0
@najebanydracula Poszedłeś do lekarza z lękami i dostałeś terapeutyczne dawki alpry, które jak widać zadziałały- pozbyłeś się lęków. To chyba efekt został osiągnięty. Albo chcesz się leczyć albo ćpać, jak ćpać to wiadomo że dawkę możesz zwiększać. A jak leczyć to słuchać lekarza i konsultować z nim decyzje. Warto też dodać że jeśli rzeczywiście chcesz wyleczyć lęki to samo benzo problemu za bardzo nie rozwiąże. Odstawisz i problem prawdopodobnie wróci. Lekarz powinien zapisać jakieś SSRI bo one na dłuższą metę mają większą skuteczność.
  • 66 / 7 / 0
19 grudnia 2024najebanydracula pisze:
Ja dostałem od lekarza na lęki 0,5 mg alpry 3 razy dziennie. Szczerze, pomaga mi tak, że idąc przez miasto nie muszę zakładać kaptura i mieć głowy schylonej do dołu. Mam również wyjebane we wszystko. Fajerwerków nie ma. Nie czuje się zajebiscie a mam tylko wyjebane. A I praktycznie w ogóle się nie stresuje. Za mała dawkę biorę? Kolejny plus to nie pije żeby nie odczuwać leków. Czy zwiekszyc se dawkę minimalnie
?
Czyli lekarz dobrze dobrał lek i dawkę…z tego co piszesz czujesz się po lekach tak jak powinieneś właśnie przy ogromnych stanach lękowych. Nie spieprz teraz tego biorąc jakis narkotyk…Tak jak Kolega wyżej napisał . Na pewno chora głowa będzie podpowiadać żeby sobie „polepszyć” ale …sam wiesz co będzie. Trzymaj się i zdrówka 🙂✌️
  • 13 / 1 / 0
Dziena za porady ziomki. Właśnie mi pomaga na te lęki i to w chuj, ale wkurwia mnie to, że w pracy najzwyczajniej w świecie zasypiam. kofeina jest antagonistą do benzo, więc nie chce jej zażywać. Macie jakieś porady jak się pobudzić bez kofy? Niby głupie pytanie, ale chce nie odczuwać lęków i jednocześnie w pracy normalnie funkcjonować.

PS. Nie chce brać SSRI, bo minimum bierze się je miesiąc i psychodeliki i empatogenny po nich nie działąją.
  • 66 / 7 / 0
Doskonale rozumiem ten problem ospałości po lekach…Masz rację kofeina nie zadziała dobrze , ale raczej podbije działanie benzo i wprowadzi nerwowość ….jedyne co mi przychodzi do głowy to właśnie ssri , a świetnie rozumie też że możesz nie chcieć wchodzić w te leki…A np nikotyna ? Sam na mega przymulenie pociągnę dymka ( nie palę nałogowo ) i daje to efekt taki że troszeczkę inny stan się robi niż ten spokój lękowy….Moze akurat to będzie coś „doraźnego”….
  • 271 / 84 / 2
nikotyna wydaje sie dobrym rozwiązaniem ALE nikotyna zwieksza lęki i niepokój
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12151749/
mimo tego mogłbyś spróbować nikotyny żeby coś cie pobudziła
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20731637/

11:39 Ricsson[257]: w ogóle
11:39 Ricsson[257]: uwierzyłem w boga, w cuda
11:39 Ricsson[257]: miałem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: wypiłem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: otwieram rano plecak
11:40 Ricsson[257]: mam 3 piwa
neurogroove.info - zarzuć trip raportem
  • 13 / / 0
15 października 2023PolitoxyJunkie pisze:
Ciesz się tylko z tego. Przetestowałem chyba wszyskie benzo na rynku i po za nim. To nagłe poczucie luzu i braku strachu, to jest na początku piękne, jak nagle problemy odchodzą na bok, To było serio fajne, aż nie przeszło w to, że zaczynasz brać te leki tylko po to żeby nie czuć się źle, Nie czyjesz wcale działania benzo poza tym, że nagle przestajesz umierać.
Mój boże, to chyba idealny opis działania tej grupy substancji. Absolutnie się zgadzam. Właśnie wszedłem w ostatni opisywany przez Ciebie etap i szukam wybawienia. Kiedyś przeczytałem coś o działaniu różnych benzo na różne podreceptory - czy zjadając różne benzo czułeś jakby tolerka się "resetowała"? Chciałbym wrócić do tego stanu z początku terapii - poczucia luzu i braku strachu.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 3 z 4
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.