04 sierpnia 2024Amunicja pisze: Sam fakt, że jest się narkomanem, a jest to choroba nieuleczalna. Wystarczy mi, że mam Parkinsona, nie potrzebuję się jeszcze dopierdalać jakimiś prochami (chociaż przez zbyt niski poziom dopaminy i szukanie motywacji w dragach zamiast w normalnym życiu to właśnie ćpanie wyucza jakiekolwiek działanie i daje przejściową przyjemność, o ironio. Szkoda tylko, że kosztem własnego zdrowia i stylu życia/myślenia). Już dawno trzeba było iść w leki a nie dragi, ale człowiek uczy się na błędach. A nauka na swoich(zwłaszcza w tym przypadku) jest bardzo wartościowa ale też wymaga sporo zrozumienia przyczyn, które za tym stoją.
It's not going to be fun.
Żeby nie było offtopu to też dodam, że u mnie jakieś natrętne myśli związane z ćpaniem, analizowanie interakcji substancji takie wyolbrzymione, zniszczony układ nagrody, i związany z tym ogromny brak motywacji, czasami takie uczucie jakbym oddalał sie od marzeń. Chociaż rozwijam sie w różnych dziedzinach życia i jest w chwili obecnej dobrze, potrafie myśleć pozytywnie itd
-Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie, jest wierzyć w to że coś trwa wiecznie.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
