https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
1. Dla budowania związku na zdrowych fundamentach. Ten fragment Twojego życia wpłynął na Ciebie w znaczący sposób. Z treści posta wynika, że to uzależnienie było i to dość spore, a to czyni Cię osobą uzależnioną i oznacza, że zawsze będziesz tym obciążony. Twoja partnerka musi znać ryzyko jakie za tym idzie i wiedzieć po prostu na co się pisze chcąc spędzić z Tobą życie. Jednocześnie, musi o tym wiedzieć aby np. Cię nie triggerować i nie prowokować sytuacji, które mogą przerwać abstynencję.
2. Dla własnego zdrowia psychicznego. Osoba z którą chcesz spędzić życie to osoba, która powinna Cię znać i akceptować jako osobę. Bez tego żadnej głębszej relacji nie zbudujesz. Wiadomo, że nie ze wszystkimi informacjami o sobiw chcemy się dzielić i opowiadać o wszystkich głupich rzeczach jakie zrobiliśmy, ale o tych, które wpłynęły na nas i dalej wpływają akurat powinniśmy.Chcesz czy nie, ten epizod był sporą częścią Twojego życia, na pewno jakoś zmienił Ciebie i bez niego nie byłbyś taką osobą jaką jesteś teraz. Wchodząc w związek musimy się pogodzić, że nasz partner nie jest simem świeżo stworzonym z CASu, tylko żywą istotą, wraz z rysami na przeszłości i niedoskonałościami w charakterze. Jej reakcja będzie też informacją dla Ciebie, bo tylko z osobą, która rozumie powyższe rzeczy warto się w życiu wiązać. Na pewno w tego typu sprawach trudno jest wymagać 100% akceptacji, ale grunt aby zaakceptowała sam sens informacji (czyli, że brałeś narkotyki i jesteś uzależniony) bo to on jest tutaj najbardziej kluczowy we wspólnym życiu.
Jednocześnie uważam, że nie musisz też mówić wszystkiego, tj nie ma co się wdawać we wszystkie wstydliwe szczegóły od razu i lecieć bezrefleksyjnie z grubej rury. Powinieneś się do tej rozmowy przygotować, stopniowo "badaj i przygotowuj grunt". Za pierwszym razem taki temat powinien nasunąć się naturalnie, możesz "przypadkiem" zacząć od zaproponowania np jakiegoś filmu czy serialu, w którym jest poruszana tematyka uzależnienia (zależy na ile jesteś odporny na takie triggery) lub nie wiem, zacząć rozmowę o kimś z Waszego otoczenia, kto miał taki problem czy nawet o celebrycie. Wybadaj co ona w ogóle myśli o osobach uzależnionych, czy podchodzi do nich z pogardą czy z empatią. Co uważa o narkotykach? Kiedy poznasz odpowiedź, to dostosuj strategię. Jak już wspomniałam, nie musisz mówić wszystkiego od razu, możesz zacząć po prostu od powiedzenia, że byłeś użytkownikiem substancji i miałeś z nimi problem, stopniowo będziesz rozszerzał historię o dodatkowe szczegóły (jak ludzie zaakceptują i pogodzą się z jedną dużą informacją to potem łatwiej będzie im zaakceptować te mniejsze). Jak już wspomniałam, też uważam, że nie ma co wspominać wszystkich szczegółów jeśli wyczujesz, że ciężko jej idzie z zaakceptowaniem podstaw no to nie pójdziemy zbyt szybko dalej. Domyślam się, że też są szczegóły które nie są tak istotne i wolisz je zostawić dla siebie, tez nie ma co opowiadać jak nie wiem, zrzygałeś się sasiadom do butów. Jak zobaczysz, że bije od niej empatia i chce zrozumieć to mozesz próbować powiedzieć więcej, tyle na ile ty sam czujesz, że jest odpowiedne w tym momencie i tyle ile jest istotne.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
