moim ostatnim odkryciem i game-changerem jest TRT, czyli testosteronowa terapia zastępcza w dawkach terapeutycznych, nie bomba. Muszę wam powiedzieć, że to jest totalny gamechanger. Po pierwsze w końcu człowiek ma coś energii, po drugie, jest w końcu chęć do działania. Do tego odrobina sportu i jest turbo zajebisćie, libido też skacze. Śpi się jak dziecko, w końcu chodzę wyspany, człowiek nie jest z jakimś takim zjebanym nastroju ciągle ze zwieszonym nosem. Mocno wam polecam badania hormonalne i zastanowienie się, może i u was są jakieś braki i niedobory hormonów.
Tak, wiem, wszyscy są ćpunami, ćpają jak opętani, też ćpałem ale... w końcu trzeba przejść na ćpuńską emeryturę. Ja już na niej jestem i was na nią również zapraszam. Chwila ćpania, dłuższa lub krótsza, chwila zajebistego samopoczucia żeby potem wrócić do tego samego stanu co przed ćpaniem + dostać obuchem przez zwałę. Detoxy, psychiatryki. Ja już spasowałem.
Kontakt:
email: hash_oil@tutanota.com
Lepiej spalic sie niz tlic jak zapałka.
Jakby to przynioslo odwrotny skutek
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
15 października 2024T800 pisze: Ja tylko przypominam, że trwa rekrutacja do badania klinicznego leku o nazwie Aticaprant (https://clinicaltrials.gov/study/NCT05455684#contacts) - z tego, co wiem, to jest to pierwszy lek, który bezpośrednio celuję w anhedonię. Dużo ośrodków prowadzi rekrutację. Wiem, że niedługo zostaną dodane kolejne ośrodki (w tym mój okoliczny) i będę w nim brał udział.
I nie polecam takiej pewności że byś się zakwalifikował bo kwalifikacja była bardzo trudna do przejścia. Moja lekarka, która jest badaczem w tym badaniu przez jakiś czas miała tylko jednego swojego pacjenta w tym badaniu - mnie, bo reszta poodpadała na drugim etapie kwalifikacji, albo nawet nie dotarła do 2 etapu.
To akurat było badanie, że jedna z pozoru nic nie znacząca wypowiedź, mogła człowieka zdyskwalifikować. Mnie lekarka doskonale przygotowała do kwalifikacji, tak jak każdego pacjenta którego chciała włączyć, a mimo to tylko ja przeszłam w całości kwalifikacje. Wiem, że na pewnym etapie musieli poluzować kryteria bo nie uzbieraliby grupy, bo 90% pacjentów odpadała na etapie kwalifikacji.
@ledzeppelin2 , to też dla Ciebie informacja, nie zgłosisz się.
I tak, na etapie kwalifikacji były badania w kierunku narkotyków i z krwi i z moczu.
EDIT: Dodam jeszcze że sponsor badania leci sobie w kulki i moja cierpliwość powoli się kończy i jak tak dalej pójdzie, to pójdzie skarga do Rzecznika Praw Pacjenta i Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, czyli organów nadzorujących badanie. Mają czas do końca miesiąca, a i tak dostali go już aż za dużo, bo 9 miesięcy - udział w badaniu miał być bezpłatny, a na chwilę obecną są mi winni jakieś 400zł, gdzie mój udział w tym badaniu zakończył się w styczniu, mamy październik. A wiem że przy innych badaniach ten sam sponsor zwraca od razu wszystkie poniesione koszty.
14 października 2024biel pisze: w kwestii jak w temacie, wątek ma co prawda 300 stron, nie będę czytał każdej, ale borykam i borykałem się z tym mocno latami (jestem zapalonym jaraczem zielska). Mimo nawet sporych przestojów w niepaleniu amotywacja i niechęć do działania się utrzymywała....
moim ostatnim odkryciem i game-changerem jest TRT, czyli testosteronowa terapia zastępcza w dawkach terapeutycznych, nie bomba. Muszę wam powiedzieć, że to jest totalny gamechanger. Po pierwsze w końcu człowiek ma coś energii, po drugie, jest w końcu chęć do działania. Do tego odrobina sportu i jest turbo zajebisćie, libido też skacze. Śpi się jak dziecko, w końcu chodzę wyspany, człowiek nie jest z jakimś takim zjebanym nastroju ciągle ze zwieszonym nosem. Mocno wam polecam badania hormonalne i zastanowienie się, może i u was są jakieś braki i niedobory hormonów.
Tak, wiem, wszyscy są ćpunami, ćpają jak opętani, też ćpałem ale... w końcu trzeba przejść na ćpuńską emeryturę. Ja już na niej jestem i was na nią również zapraszam. Chwila ćpania, dłuższa lub krótsza, chwila zajebistego samopoczucia żeby potem wrócić do tego samego stanu co przed ćpaniem + dostać obuchem przez zwałę. Detoxy, psychiatryki. Ja już spasowałem.
Być może mam zły link do badania. Mój lekarz prowadzi ośrodek w którym odbywają się badania kliniczne i poinformował mnie, że 7.10 otwierają to badanie, ale muszą jeszcze poczekać na zgodę z komisji europejskiej, czy coś takiego. A to z kolei ma się wydarzyć pod koniec października/początek listopada.
ten post jeszcze zostawię, ale proszę nie odbiegać dalej od wątku. Możecie założyć osobny wątek na temat badań nad lekami .
śpiąca
Nie wspomnę o częstych wizytach (2-3x w miesiącu) które mocno kolidowały mi z pracą, bo to tylko od rana możesz bo ośrodki krew wysyłają tylko do którejś godziny i owszem, zwolnienie bez problemu na te dni dostawałam, ale no żaden pracodawca nie będzie cierpliwy przez rok ponad skoro mu pracownik znika bez sensu kilka razy w miesiącu na jeden dzień.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

