W przyjaznym środowisku w towarzystwie ogarniętego przewodnika który zadba o to żeby 'trip' był dobrze ukierunkowany.
Wtedy nawet przecięty Kowalski mógłby przejść na 'drugą stronę' i spojrzeć na świat z innej perspektywy niż ta systemowa narzucona nam przez społeczeństwo. - Było by wtedy mniej konfliktów, spin a ludzie zaczeli by w końcu doceniać "małe rzeczy" jak słusznie zauważyła Sylwia Grzeszczak.
Najlepiej jakby to było wgl sankcjonowane prawnie - tak jak kiedy się kończy 18 lat trza się stawić przed komisją wojskową która ocenia naszą przydatnośc jako mięsa armatniego.
[analogia]
Kończyło by się lat np 21 i wtedy kazdy musi odbyć ustawowego tripa po grzybach. Dostawało by się przewodnika z urzędu zaś Grzyby ofc refundowało by państwo. [zbyt piękne by było prawdziwe, ehhh ]
Są substancje których warto spróbować, oraz warto nie próbować niczego. Myslę, że dzięki nam, starym wyjadaczom, internet jest pełen opisów tripów i działań danej substancji, że każdy zanim spróbuje jest w stanie oszacować co się wydarzy lub jakie są zagrożenia. Jak wielu z nas zaczynało to nie było tylu danych, a przynajmniej nie w polskim języku.
@Reanimated jak państwo otworzy oczy i dotrze do tych zakutych łbów, że np. grzyby moga być używane medycznie, to ich dostępność może się zmienić. Być może Twoja wizja nie spełni się w 100% ale może dożyjemy czasów, że będziemy normalnie kupować grzyby, jak teraz mj :D I państwo sobie zarobi. I my będziemy mieli ciut pewniejsze źródło - chociaż najpewniejsze to jak sam sobie wyhodujesz, jak ktoś tutaj napisał :)
Zdrówka ludziska
I wszystkiego dobrego z okazji dnia chłopca, chłopacy :D
Mógłbym tak wymieniać bez końca. Nooo ja to lubie wszystkie używeczki, i z wzajemnością (WIADOMO; tylko nie dożylnie)... A ogólnie wszystkim polecam rzucić jak biorą, a tych co jeszcze nie brali to kategorycznie i definitywnie odradzam brania czegokolwiek....
Ja chętnie wezmę za was wszystkich .;)
Odpowiedź jest złożona bo aktualnie ciężko wgl o jakiś aktywny mak żeby sobie takowe PST uważyć.
Jeśli jesteś opiatowcem to wiedz że takie PST jest bardzo dobre na skręty.- nawet te mało aktywne skręciora zaleczają.
PST samo w sobie to ruletka. Zakładając że miałbyś dostęp do dobrego aktywnego maku to - owszem zrobisz się i to konkretnie. Efekt bedzie wtedy podobny do wypicia makiwary. Przerasta to sałabsze opiaty i daje faze bliższą morfinie.
Anyway zapomnij- nie ma już tak aktywnych maków.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.