Wylądowałem na toksykologii bo zajebanego znalazł mnie mój współlokator.
Także morał jest taki, że nie tak łatwo od tego umrzeć.
15 lipca 2024Elkov21 pisze: Mam pytanie odnośnie trzęsących się łap jako objawu skreta.. bralem z miesiac- dwa miesiące nieregularnie klony, 2-3 razy w tygodniu z reguły max, zazwyczaj rzadziej. Brałem po .5 na początku, potem 1-1.5mg , rzadko bardzo brałem pełne 2mg, parę.razy może. I tak po tej zabawie na wszelki wypadek ostatni tydzień przed skończeniem pudełka bralmem po 0.5mg dziennie, licząc że jeśli będę miał mini skreta.to będzie naprawdę mini. I tak z 5 dni temu skończyły mi się zupełnie tabsy, i tak - wczoraj wieczorem trzęsły mi się łapy trochę, dziś odrobinę mocniej. Jakoś wątpię żeby to był skręt bo dziwne żeby tak późno się zaczął i o dziwo to jedyny objaw,.brak rozbicia psychicznego itp, ale- biorę pregabaline.jeszcze jako stabilizator, i ostatnio biorę jej więcej, 450-600mg, lub ok. 900.rekreacyjnie gdy ta.dawka jeszcze działała, teraz.nie dziala. I wiem że 1 prega by pomogła na mini skręta po benzo, i 2 pregabalina u mnie (i nie tylko u mnie chyba) powoduje że zaczynają mi się trzesc ręce jeśli biorę jej duże dawki, zwykle.po wzięciu, rzadziej na następny dzień, ale wczoraj wziąłem większą rano i większą wieczorem, i tak się zastanawiam czy te ręce przez dawkę pregi, czy raczej z powodu mikroskreta..
It's not going to be fun.
te leki naprawdę pomagają i nigdy o nich nie zapomnę, cieszę się, że zmieniłem swoje podejście do nich i częstotliwość ich używania. kiedyś zdarzało mi się naprawdę nadużywać benzodwuazepin i nie prowadziło to do niczego dobrego, najgorszy typ lekozależności - w mojej opinii.
a teraz, taka rolka piątka, zażyta raz na ruski rok działa cuda.
pozdrawiam wszystkich,
przodownik
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
dzisiaj takiego starego grzejnika spotkałem jak zamawiałem żarcie (próbował jeszcze bezczelnie podpierdolić komuś zamówienie… oczywiście bezskutecznie) porobiony jak meserszmit i jeszcze z pustym blistrze w lapie, jak zapytałem ile opierdolił to odparł, że zaledwie 5
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
zażywanie trankwilizerów było dla mnie najbardziej problematyczne, gdy byłem dawniej w długich ciągach na sporawych dawkach Tramalu, kiedy to ich stosowanie jako podkład było na swój sposób konieczne, aby uniknąć mogących potencjalnie wystąpić, napadów padaczkowych. wtedy miałem do czynienia z "wymuszoną" lekozależnością krzyżową - dopiero po przejściu na inne, silniejsze opioidy zdołałem sukcesywnie zredukować użycie benzodwuazepin.
w kwestii lęku - z niepokojem natomiast, mam do czynienia na co dzień i mimo tego udaje mi się ograniczyć rolki do absolutnie niezbędnego minimum, choć mógłbym je zażywać bardzo często i z pewnością osłabiłyby napięcie.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Jakiś nowy smak żołądkowej dorwałam, ale już czuję wjazd tej wódy i wyczuwam gruby wieczór haha. Chyba będę musiała niedługo poprawić mefem :p
Przeniesiono do knajpy, bo w wątku ogólnym nic nie wnosi. Zwróć uwagę gdzie co piszesz. @Vetulani44
Spożywam benzodiazepiny ponad 12msc, codziennie.
Trochę spadła informacja do zapamiętania, ale to mało ważne.
Chociaż gdy przeczytam zdanie, lub coś obejrzę to zapominam po godzinie, chyba że mnie coś zszokuje to zapamiętuję.
I dobrze bo mnóstwo bzdur przekazywanych przez media, czy oglądanych na mieście, całkowicie nie interesuje mnie, żeby to zapamiętywać.
Twarze rozpoznaję i mam pamięć z tych wcześniejszych zdarzeń, które się odbiły jakimś wrażeniem etc.
Przecież nie muszę zapamiętywać każdej sekundy, co się dzieje w dzień.
Po chuj mi to?
Idę, przypierdolić dawkę benzo w roztworze. Te skurwysynstwo ciągnie mentalnie. Mogę się benzo suplementówac dożywotnio, wyjebane we wskazania, że tak sie nie powinno!
Rodzić też się nie powinieneś, chociaż żyjesz, dla mnie bez powodu. Dlatego łatwo se odpowiadam, nie jestem do niczego przymuszany, z benzo jestem zgrany.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
