niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Podszedłem sam do młodego mudżina i spytałem, czy wie, gdzie kupić, a on mnie zaprowadził za sklep i sam wyjął z portfela sztukę :D
Marokańczyk bardzo fajny w działaniu, do zwieszania ogrodu botanicznego był wymarzony!
Jedynie żałowałem, że muszę część zostawić i tu pytanie (czysto teoretyczne): rozumiem, że na lotnisku torby są obwąchiwane przez psy, ale co z kontrolą osobistą? Wątpię, czy w bramkach mają tak silne czujniki, żeby wyczuły sztukę haszu zawiniętą w coś i wsadzoną w plastik, czy coś co będzie dobrze izolowało zapach.
Moja koleżanka mówi, że z Londynu kiedyś wzięła sztukę w bagażu i nie połapali się.
Mieszka ktoś w Porto, albo orientuje się w temacie? , Będę na przełomie czerwca i lipca, a z różnych artykułów wynika że takie uliczne dile to zazwyczaj wyjebka. Ja się wyjebać nie dam, ale wolał bym żeby mi nie wjebano jeśłi zwrócę jakieś oregano czy liście laurowe;), bo te chujki potrafią być agresywne.
Tak więc jak ktoś, coś, to albo tu albo na priv. Będę wdzięczny;)
Niestety to nie Hiszpania, gdzie przy ostrym covidzie(sporo policji, nie można było chodzić w grupach ani bez celu itp )- załatwienie bdb zielska, zajmowało mi 5 minut po wyjściu ze sklepu.;). Trza było stanąć i upatrzyć sobie gościa - skuteczność 100%, no ale Portugalia to nie Hiszpania niestety.
26 maja 2021gbu pisze: Podbijam;)
Mieszka ktoś w Porto, albo orientuje się w temacie? , Będę na przełomie czerwca i lipca, a z różnych artykułów wynika że takie uliczne dile to zazwyczaj wyjebka. Ja się wyjebać nie dam, ale wolał bym żeby mi nie wjebano jeśłi zwrócę jakieś oregano czy liście laurowe;), bo te chujki potrafią być agresywne.
Tak więc jak ktoś, coś, to albo tu albo na priv. Będę wdzięczny;)
Niestety to nie Hiszpania, gdzie przy ostrym covidzie(sporo policji, nie można było chodzić w grupach ani bez celu itp )- załatwienie bdb zielska, zajmowało mi 5 minut po wyjściu ze sklepu.;). Trza było stanąć i upatrzyć sobie gościa - skuteczność 100%, no ale Portugalia to nie Hiszpania niestety.
Możesz też wejść do jakiegoś lokalnego baru wypić piwko dwa rzucić napiwek i zapytać barmana..
Pierwszy to Cbweed. Można tu kupić HHC, THCP (akurat teraz nie było), THC-PO oraz H4CBD (oraz oczywiście CBD, CBG, CBN itp.). Kupowałem tam:
- vape HHC 95% - 1ml - 50 ojro
- zioło HHC 30% - 2g - 23 ojro (można też kupić chyba 50 ojro za 5g) - nie polecam, kiepsko się pali i smakuje jak gówno
- hasz HHC 30% - 13 lub 13.5 ojro za 1g
Drugi (i trzeci) to Cannabis Bio Store i cośtam Amsterdam. Tutaj nie kupowałem, bo te sklepy wydają mi się szemrane - sprzedają te bobki wyglądające jakby ktoś je wyprał w domestosie w zwykłych tytkach i za najmocniejszą odmianę chcą 24 ojro za 1g (sic). Jeszcze mnie nie pojebało, żeby płacić ponad 100 pln za jakiegoś chemicznego wycierucha. Dodatkowo mają same fejkowe opinie na duckduckgo Maps oraz Tripadvisor. Ktoś napisał że nie upalił się mimo, że stuff który mu sprzedawano to nie miało być CBD tylko inne kanna. Aha, napisałem drugi i trzeci, bo patrząc na recenzje oba konta mają napisane pozytwne przez te same fejk konta. Więc oba sklepy to najpewniej jeden właściciel i te same oszukane produkty pseudo-HHC
Fuzja - D5
EDIT: Pani z Cbweed ma też spod lady całą plejadę innych kanna, THC-B, THC-JD, 10-OH-HHCP i kilka innych dziwnych skrótów w stężeniach typu zioło po 50% substancji aktywnej w suszu. Ja nie próbuję tego ze względu na prawdopodobne większe bezpieczeństwo HHC, ale jak byłem w sklepie to był klient, który przyszedł konkretnie po te dziwne nowe kanna. Marka to chyba canapuff czy coś takiego.
Z innych produktów o których nie pisałem to są jeszcze żelki swojsko brzmiącego czeskiego producenta The High Company, dzięki czemu na opakowaniu jest skrót THC
Żelki mają po 50mg sztuka. 2 sztuki kosztują 12 ojro, 10 sztuk natomiast 35 ojro. Troche żałuję, że nie kupiłem wcześniej, bo teraz nie zjem już 10 sztuk zanim wrócę do siebie, a nie widzi mi się przemycanie kontrabandy, gdyż to ryzyko niewarte świeczki (uszanowanie, panie dzielnicowy), jakkolwiek prawdopodobieństwo wtopy jest bardzo nikłe. Jutro wpierdolę jedną na szlaku, a drugą najwcześniej 2h po załadowaniu tamtej. Żebym zszedł z tych gór jutro xD
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
