Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3 • Strona 1 z 1
  • 6 / 3 / 0
A więc jak to jest? Kiedys okazjonalnie zazywalem kodeine, potem mialem bardzo duzo roznych opio i wpadlem w pierwszy opioidowy ciag (trwal do wyczerpania zapasow, jakos ponad 2 miesiace %-D ) Dzien w dzien, jadlem mst, fentanyl, trampka, tapentadol do tego dochodzily lorki i klony, potem wszystko miedzy soba mixowalem. Tak wiem, ze wdupianie mst to marnotractwo i lata mi to.
Kiedy zakonczylem ciag mialem okolo 2 tygodnie pogorszony nastroj i czulem sie jakbym mial grype. Po czym nie ciaglo mnie juz praktycznie wcale do stosowania opio dalej? Wychodzi na to, ze albo jestem jakis odporny na te grupe substancji, albo opiowraki to zwykle pipki. Wiadomo, ze zazywanie dozylnie to juz inna sprawa, ale chodzi mi o ludzi ktorzy jeszcze igly w sobie nie mieli. Zeby schodzic na samo dno przez zarcie thiocodinu? To chyba jakiś smieszny zart. Szybciej bym sie uzaleznil od fukania wladka przez miesiac niz od drapania sie i sluchania chillowej playlisty xD.
Ostatnio poszedlem sie upewnic czy aby na pewno ta koda to taka chujnia i zazylem 480mg, podczas peaku mialem giga ochote na cos mocniejszego, a kiedy zeszlo uznalem, ze to kasa w bloto. Pzdr.
  • 1 / / 0
Ja myśle tak że kazdy ma do czegos slabosc. Powiem na swoim przykladzie bylam 4 miesiace w ciagu emka/futer z dnia na dzien przestalam i wcale mnie do tego nie ciagnie, natomiast opio już 3 rok siedze i nie moge z tego wyjsc. Pewnie to wszystko jest w glowie no nie
na szczycie :psycho:
  • 2976 / 256 / 0
04 maja 2023vvv321 pisze:
Zeby schodzic na samo dno przez zarcie thiocodinu?
To bardziej styl życia opiatowca niszczy niż same opiaty fizycznie. Ciągłe zdobywanie kasy i myślenie wieczorem skąd się rano będzie miało kasę aby zapierdalać do apteki po Antidol/Thiocodin jest naprawdę męczące. Ja na szczęście nie upadłem na dno przez to (mimo, że na ciśnieniu nie mając kasy nawet neuroleptyki waliłem dożylnie). Mam dach na głową, mam co jeść, mam w co się ubrać, mam za co zapłacić rachunki. A jak dobrze pójdzie to mam nawet za co się naćpać, chociaż to jest u mnie na drugim miejscu, zaraz po zapłaceniu rachunków.

04 maja 2023vvv321 pisze:
Szybciej bym sie uzaleznil od fukania wladka przez miesiac niz od drapania sie i sluchania chillowej playlisty xD.
04 maja 2023vvv321 pisze:
Ostatnio poszedlem sie upewnic czy aby na pewno ta koda to taka chujnia i zazylem 480mg, podczas peaku mialem giga ochote na cos mocniejszego
Sam sobie odpowiedziałeś :)
Uwaga! Użytkownik GFr2sERaXi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 3 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.