Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
Sam sprawdzałem i testowałem to na sobie.
Samo działanie jest inne niż dezo, czy poppers.
Dużym minusem jest cena tegoż wynalazku.
https://www.youtube.com/watch?v=Nl1AGs9EDso
Matthew Struggles With Addiction to Inhaling Air Duster | Intervention | A&E.
Przypadek chłopaka uzależnionego od tego.
Zapraszam do dyskusji.
Czy sprężone powietrze to droga na skróty i będzie działać podobnie?
takie rzeczy.
Raczej bym tego nie porównał do oddychania h.
Bliżej mu do gazu od zapalniczki
"Rutyna to rzecz zgubna "
Moim pierwszym skojarzeniem były bogate w tlen butle pod ciśnieniem z mieszanką dla nurków.
Typowo dla zwały udaliśmy się z kompanem na pobliskie stawy i skitraliśmy w takim przejściu między krzaczorami gdzie przechodzą ludzie. Założyliśmy se koszulki na mordy tak żeby ryjca nie było widać i nakirani tyraliśmy banie przechodniom diabolicznymi tekstami w stylu „pokłoń się jedynemu władcy podziemi”. Dwie małolaty prawie sie posrały a jeden żul o mało nie spierdolił się z rowera. Fart, że jakaś seniorka nie przechodziła bo by jeszcze jebła na zawał. Jak już wydoiliśmy browce i nam się zaczęło nudzić to zaczęliśmy napiedalać w puchofrisbee - mach, rzut, powtórzyć i tak do skończenia puchy.
Poczułem się dosłownie jak gimbus, przez kolejną godzinę po zakończeniu zabawy czułem się głupszy tak jakby mi ujebało pół mózgu ale czego się nie zrobi dla smaku dzieciństwa.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Kupiłem gaz, poszłem do lasu i wciągałem gaz całą drogę. Całe otoczenie — rośliny, ziemia itp. — ich końcówki jakby były połączone linkami. Gdy paliłem szluga i waliłem gaz, nagle postanowiłem spojrzeć na granicę mojego pola widzenia i zobaczyłem, że moje pole widzenia to kula 360 stopni. Patrząc na lewo, widzę kraniec obrazu z prawego końca.
Nagle, gdy patrzałem na tę kulę, wszystko znikło. Byłem w tej kuli. Wstałem i widziałem dalej kulę — byłem jakby w innym wymiarze. Usiadłem i nagle wszystko zaczęło się rozmazywać i formować w krajobraz. Trwało to około minutę. Cały czas mówiłem do siebie: „ja pierdolę, to jest naprawdę”.
Później postanowiłem się położyć na ziemi i palić szluga, ale na całych rękach poczułem, jakby mnie pszczoły żądliły, i ręka wibrowała. Tak mocno wibrowały też rośliny. Wstałem i biegałem przez minutę, krzycząc „ja pierdolę, jak boli”. Przestało boleć i poszedłem nad jezioro, a tam podobna sytuacja.
Palę szluga, nagle widzę czaszkę. Patrzę gdzieś indziej — widzę większą czaszkę. Aż w końcu jestem w innym wymiarze. Po tym, jak waliłem gaz, uznałem, że plecak za mocno wypuszcza gaz i go skopałem. Pojebane doświadczenie życiowe
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
