Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1260 • Strona 124 z 126
  • 344 / 44 / 0
Pewnie jeszcze coś dopisze kiedyś, działo się to w odstępie 2 lat
Od najstarszego
alko wiadomo zgony itp
Ziółko koda w większych ilościach,benzo
1Najmocniejsze.
Ojebanie 3 pak DXM, naszczeszxie umysł miał wyjebane w co się działo. Niebo zmieniało mi kolor na czerwono, patrzyłem i horyzont wydawał się w 2d xd, upośledzenie ruchowe więc siedziałem w jednym miejscu, ziomek zmieniał mi się w postacie z anime, ale pewnie było tego więcej lecz nie pamiętam, wróciłem do domu czułem się jakby przepaliło mi mózg wszystko oczywiście było zaprawione zielskiem

2 benzo, wpierdoliłem raz paczkę onirexu było to najmocniejsze ujebanie benzo, miałem halucynajcje troche jak po DXM
Wiadomo klony ucięcie filmu nanieszczęśxie wylądowałem raz na dołku po klonach I alko eh.

3 kupiłem paczkę oxykodonu, Xanaxu, klonów,kody,trama I dorwałem się jak zjeb
Nie wiem pamiętam jak ojebałem 80mg potem 40 bo nie klepało dodałem kody, hydro xana i przez tydzień leciałem na autopilocie jakoś się udało nic nie odjebać i nie zdechnać (tolerka jakoś uratowała), nie wiem co się działo zapewne leżałem ućpany na łóżku przez tydzień i chodziłem do sklspu, nic nie pamiętam małe urywki, mogło się skończyć nieciekawie naszczesxie udało się to przerwać, zasypiałem często słaby oddech nieprzytomny, nie pamiętam eh

O stymulantach nie chce sobie nawet przypomninac to pominę, był to krótki okres
Przepraszam za brak kropek.
  • 40 / 12 / 0
Miałem jechać do babci, ale miałem głody, wieć wyjebałem 4 szklanki wódki, wziąłem 0,2 litra 90% bimbru i poszedłem na autobus.
Miałem jedną przesiadkę, ale zamiast wsiąść do autobusu wypiłem bimber i poszedłem na miasto żebrać o pieniądze, wyżebrałem trochę hajsu i poszedłem do sklepu po 2 piwa i do apteki po acodin.
Kupiłem acodin i przy okazji podpierdolił z kosza na przeterminowane leki gabapentynę, pregabalinę, buprenorfinę i rosuwastatynę.
Wpierdoliłem jedną paczkę Acodinu, chuj wie ile gabapentyny, pregaby i buprenorfiny (łącznie wciągnąłem 20 tabletek, ale nie wiem ile bupry, bo wygląda podobnie do rosuwastatyny i byłem zbyt najebany, żeby to odróżnić).
Poszedłem pytać się ludzi o alfę, 3 razy wracałem, bo mówili mi, żebym spierdalał, bo dostanę wpierdol, a ja o tym zapominałem.
Napierdalałem się ze sterydziarzem trenującym mma od kilku lat (ja się biłem 3 razy w życiu i chujowo mi poszło) za mefedron, powiedzieli, że jak wygram to dostanę sztukę, a jak przegram, to pasa.
Przegrałem i zapomniałem, że miałem dostać pasa, wkurwiłem się i przeszedłem przez płot.
W końcu ktoś mi dał trochę alfy, 30 minut później wróciłem po więcej, ale już nie dostałem.
Więc chodziłem po mieście i pytałem się losowych ludzi o fetę (nawet, jak ktoś szedł z dzieckiem)
W końcu spotkałem jakiegoś ukraińca i dostałem 3 gramy fety za telefon warty 1000zł używany.
Poszedłem na przystanek, na którym było z 15 ludzi, wciągałem tam buprenorfinę, kiedy akurat podjechał autobus.
Kierowca to słyszał i widział i nie wpuścił mnie do autobusu, musiałem czekać na następny i tym razem już wróciłem do domu.
To było ponad rok temu
Ostatnio zmieniony 23 czerwca 2024 przez Kebab126, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 83 / 15 / 0
Swego czasu miałam dość długi i intensywny epizod z amfetaminą, było grubo pod różnymi względami. Grube pasy się sypało, grube pieniądze na to wydało, i ogólnie to była gruba przesada co ja wtedy odwalałam. Ale najgrubiej było jak nie spałam tydzień, 7 dni bez snu takiego świadomego, bo zdarzało mi się siedzieć i nagle się wybudzić z kilkusekundowej mimowolnej drzemki. Przez ten epizod coś mi się stało w głowę, bardzo długo miałam różne dziwne zawiechy jakby mi soe mózg wyłączał. W czasie tego morderczego maratonu siedziałam nocami na sklepie (w swoim miejscu pracy), nad ranem zamykałam nachwile i szlam się na chatę szybko wykapać i przebrać i znowu powrót na bazę na cały dzień i noc pracy. Robiłam wszystko tylko noe to co do mnie należało (no może swoje obowiązki wykonywałam w 70%, reszta to były jakieś dziwne rzeczy w ogóle nie związane z moimi obowiązkami). Głównie praca fizyczna bo mimo wyczerpania, roznosiła mnie energia . W tym czasie słyszałam wielokrotnie głosy i rozmowy mojego szefa i jego asystentki bardzo wyraźnie, ale ich nie było wtedy na sklepie bo zawsze chodziłam sprawdzać, przygotowana na rozmowę w każdej chwili. Teraz uważam ze doprowadzenie sie do takiego stanu to bylo skrajne wariactwo, ale Ba tamten moment wszystko mi sie zgadzało, praca 22 godziny na dobe i brak snu przez tydzień. Do dziś odczuwam skutki tych wybryków, ciężko mi się skupić nad daną czynnością, jak mam np wykręcić jakieś śrubki to obracam śrubokręt dziwnie i chwila zejdzie zanim mózg mi zatrybi jak ma to robić. Mam nadzieje ze mi się to kiedyś cofnie, ale zdaje sobie sprawę ze pewnie usmażyłam sobie troche neuronów i ze moj mózg może już nigdy nie odzyskac pełnej sprawności jak sprzed tego morderczego maratonu.
Wciągam amffe ze słomek. A miało być z pińćsetek, dwusetek lub chociaż dziesionek. Walczę o więcej spida w spidzie i patronuję akcji „seta plus”-czy się stoi czy się leży, przykurwić ścieżkę se należy. Walę pasa na lepsze spanie, sranie a także jebanie.
  • 58 / 8 / 0
07 czerwca 2024Termos789 pisze:
Ja rozumiem, że po 20 szt (słownie: dwudziestu sztukach) kryształu mózg może szwankować ale byś się chociaż nauczył jak się nazywa substancja którą zażywasz %-D
To mogłobyć od najtańszych 3cmc po najdroższe 4mmc i cristal meth xD ja ze swojego doświadczenia wiem, że jak diler daje dużo to to przeważnie jest jakiś 3ceemcek bądź inny chiński wybryk (oczywiście gotowany w Polszy gdzieś na pomorzu za Wypizdowem).
Uwaga! Użytkownik ZniszczoneMarzenia jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 837 / 254 / 0
A ja to akurat przczepiłem się tutaj do "pergabaliny" bo że kryształ to po prostu kryształ nikogo chyba nie dziwi.
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 50 / 3 / 0
Wydaje mi się że u mnie były to klasycznie syntetyczne kannabinoidy. Nic mi nie przebiło pod względem mocy właśnie ich przedawkowania.
  • 67 / 5 / 0
Dostałem fake LSD i kot miał dwie głowy...dwie kurwa głowy najgorszy bad trip na świecie
  • 14 / 7 / 0
1500ug kwasu z zerową tolerką samemu w nocy

Skończyło się na 3 szpitalach w 3 różnych miastach, szarpaniu z policją, pokojem całym we krwi, rozjebanym lapkiem, wiszeniem z balkonu na 3 piętrze nago i zjebaniu relacji z familią
Mentalnie wyszedłem bez szwanku jakimś cudem

Co za dużo to niezdrowo ig
  • 161 / 12 / 0
Kilka razy miałem wzięcie.
Teraz przechylilem kielona prawie 300mg MDMA I spawalem przez okno.
Przez pieprzone pieczarki, mam czułe wnetrze :) oby coś się wchlonelo bo na stanie folia ponad 2gramy i pół fifki jarania 😆
Grzyby z patelni są dla zbieraczy, sam zbieram tylko psilocibe. Ps. Mam zamiar zacząć xD
  • 74 / 23 / 0
17 lipca 2024Charlie3 pisze:
1500ug kwasu z zerową tolerką samemu w nocy

Skończyło się na 3 szpitalach w 3 różnych miastach, szarpaniu z policją, pokojem całym we krwi, rozjebanym lapkiem, wiszeniem z balkonu na 3 piętrze nago i zjebaniu relacji z familią
Mentalnie wyszedłem bez szwanku jakimś cudem

Co za dużo to niezdrowo ig
Mocno bratku, sam kiedyś bez tolerki wrzuciłem 500ug i dopalilem bongiem więc wyobrażam sobie co mogłeś czuć XD
ODPOWIEDZ
Posty: 1260 • Strona 124 z 126
Newsy
[img]
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176

20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Przemycali narkotyki z Hiszpanii w sklepach i automatach paczkowych. Rozpoczął się proces

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się proces przeciwko trzem zatrzymanym i aresztowanym mężczyznom z Gdyni, Suszu i Bochni oskarżonym o przemyt narkotyków z Hiszpanii. Trafiały one do Polski za pośrednictwem firm kurierskich.