Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7742 • Strona 743 z 775
  • 496 / 149 / 0
Bardzo fajny tripraport, świetnie ujęte to czym jest psychodeliczny heroic dose, zapominasz, że jesteś. Przemyślenia i wnioski z podróży też wydają się bardzo dobre. A to jak potencjalnie może wyglądać percepcja i jej początki u silnej AI to ciekawy temat do rozkmin.
  • 1455 / 596 / 0
@Mario Escobar ciekawe masz te TR i na wyoskich dawkach latasz . Ja sam tylko raz odwazylem sie na 5g nie lubie az tak mocnej jazdy . Natomiast czytajac je nasuwa mi sie az pytanie - po co Ty jeszcze bierzesz :grzybki: ? Wydaje sie ze przerobiles juz problemy , filozoficznie i duchowo tez raczej nasycony . Zostalaby jeszcze opcja "4fun" ale raczej traktujesz to jako sakrament wiec chyba odpada . Nie piszesz w innych watkach wiec zakladam nic innego nie bierzesz rekreacyjnie .
Juz powoli nasycilem swoj apetyt na psychodeliki i nie ciagnie mnie tak na tripy jak chocby pare lat temu bo ile mozna mielic te same mysli . Wiec ciekawi mnie co Ciebie inspiruje . Pozdrawiam kolege psychonaute :ręka:
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 490 / 295 / 0
Cieszę się, że TR przypadł Wam do gustu. Nie powiem, że się nad nim napracowałem, bo byłaby to nieprawda ;) zawsze tak mam, że 3-4 dni po podróży myśli się same pięknie klarują, w ogóle jest to taki krótki okres, kiedy grzybowe echo się stabilizuje i wchodzę na wysokie obroty.

To też jeden z powodów, dla których nadal pozostaję w bliskiej relacji z Grzybami. Wyciągają ze mnie co najlepsze, pchają do działania, bardziej cieszę się chwilą i stan ten utrzymuje się przez co najmniej kilka tygodni. Mam też wrażenie, że każda podróż to w pewnym sensie kalibracja wewnętrznego kompasu, którego wskazania z czasem obarczone są coraz większym błędem, zaś Grzyby resetują go do ustawień początkowych.

I co najlepsze, cały czas w Nich odnajduję coś nowego, zaskakującego, choć to bardziej od strony mentalnej, niż wizualnej (LSD ma w tej kwestii IMO więcej do zaoferowania). Czy to się kiedyś skończy? Nie mam pojęcia. Zrobiłem sobie jakiś czas temu dłuższą przerwę i zwyczajnie zacząłem... tęsknić? Tak to mogę określić. Czasem myślę, że to jest jakaś forma symbiozy, tylko zupełnie nie wiem, co Grzyby mają z tego dla siebie. Może po prostu są ciekawi, kto wie?

Zdaję też sobie sprawę, że mogę sprawiać wrażenie odkleja, ale wierzcie mi, w życiu codziennym wyznaję bardziej zasadę "science, bitch!", tyle że w jakiś pokrętny sposób łączę jedno z drugim i jestem całkiem zadowolony z efektów.

A odnośnie wysokich dawek: jakoś tak samo przyszło, gdy w pełni zaufałem Grzybom. Dobrze wiem, że nic mi nie zrobią, zaś tylko poprzez heroic dose będę w stanie dotrzeć w trudno dostępne miejsca. Nawet jak się wystraszę, to Oni w mig mnie potrafią ukoić, wręcz dosłownie słyszę "to za dużo, spokojnie, zwolnimy" i dostrajamy się wzajemnie do swojego tempa. Bardzo to lubię, bo np. w przypadku wszelkiej maści kwasów nie ma tak lekko. Jakby nikogo nie było, by włączyć autopilot w odpowiednim momencie. Wtedy mam wrażenie, że gram w cykora z samym sobą :o
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 496 / 149 / 0
,,Mam też wrażenie, że każda podróż to w pewnym sensie kalibracja wewnętrznego kompasu" w sumie jeśli dobrze rozumiem to trochę podobne wrażenie wczoraj na LSD odniosłem, że to było tylko takie dostrojenie się do tej częstotliwości, wyznaczenie czasu zero a reszta to już ponowne przestrajanie się na codzienne fale.

Co do tripraportów to w sumie mam podobnie, że jak już się trip kończy to po prostu siadam i piszę, a słowa same się układają tak bym przekazał co mam przekazać. Tripraport niby spisałem, ale jednak trochę bardziej wyszły w nim szczegóły z życia więc by zostać anonimowo to na chwilę obecną odpuszczę sobie publikacje, dla mam wrażenie, że te ostatnie tripy niezależnie czy to LSD czy grzyby to są jakieś trudniejsze, mniej przyjemne, ale ciężko mi określić czemu tak jest.

,,I co najlepsze, cały czas w Nich odnajduję coś nowego, zaskakującego,"
Ciężko żeby psychodeliki przestały zaskakiwać.

,,choć to bardziej od strony mentalnej, niż wizualnej (LSD ma w tej kwestii IMO więcej do zaoferowania)." Czyli wizualnie mocniej masz od LSD? ja mam wrażenie że u mnie jest odwrotnie, choć też to trochę uproszczone, bo o ile grzyby mają jedne z lepszych CEVów to przy OEVach kwas trochę nadrabia. Chociaż może to też różnica w dawkach sprawia tą różnice w naszym odbiorze różnic. Mentalnie mam wrażenie że obie substancje są porównywalne, Grzybowe CEVy ustępują tylko tym z DMT, a LSD w 2/3 przypadków działa bardziej dźwiękowo niż wizualnie.
  • 227 / 5 / 0
20 stycznia 2024SzatanskiSkoczek pisze:
Jadł ktoś świeże grzybki i może potwierdzić jaka dawka zadowoliła?
https://www.shroomery.org/6257/Magic-Mu ... Calculator

W miarę akuratny :)



Ps
starą gwardię pozdrawiam ;)
  • 1290 / 7 / 0
@up, dzięki. grzybki jak się okazało po ledwie 7 dniach suszenia w pokojowej temperaturze były suchutkie.
Swoją drogą ostatni raz grzybki jadłem w listopadzie 2022, ok. 1g i to w sumie na imprezie urodzinowej, było tak se, w tamtej grupie osób nie za każdym przepadam, okazja słaba, nawet dobrze wyszło, że dawka była mniejsza.
A teraz było duuuużo lepiej. Fakt okazja też taka se, bo najpierw byłem ze znajomymi na mieście, wypiłem 3 piwka i drinka, dla mnie niedużo, wróciłem do domku o 22, wyszykowałam sobie herbatkę, soczek i na pusty żołądek, poza tym alko, zjadłem 3g. Po 15 min zanim dobrze wyszedłem spod prysznica było już czuć pierwsze efekty, szum w uszach, jakby zmiana ciśnienia, więc założyłem słuchawki, włączyłem muzykę i położyłem się do łóżka. Na tripa nie miałem intencji, chciałem bardziej sprawdzić czy mnie to kręci, długo nie jadłem psychodelików, a wiem że mają ciekawy potencjał, no i zwyczajnie potrzebowałem odlotu.
Czy się udało? Jak najbardziej, trochę okazja była słaba, brakowało mi światła, może ruchu, a gdy już peak schodził miałem mega ochotę na alko, szkoda że no nie wpadłem na to by sobie wcześniej coś kupić.
Doświadczenie przypomniało bardzo ciekawe elementy, które pamiętam z psychodelików. Przemyślałem sobie trochę kwestii i na pewno będę chciał zagłębić się w grzybki bardziej, za dużo czynników przemawia na ich korzyść.
  • 14 / 4 / 0
a propos od czy wiosna mozna znależć jakies gatunki w polsce ?
  • 1455 / 596 / 0
@jark215 lysiczki zbiera sie na jesien ale psilocibe cubensis mozesz wyhodowac caly rok w growkicie
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 2990 / 1646 / 35
Ja nie rozumiem jak w kraju gdzie ona jest native nie ma teraz w 2024 roku kościoła grzybowego. Na pewno ludzie używali jej rytualnie. 100 osób wystarczy na początek. Co jest z wami nie tak? Nie wyobrażam sobie aby w przyszłości grzyby nie wróciły jako substancja niesklasyfikowana w Polsce. Stare trepy niech sobie ładują co chcą i chodzą do kościoła katolickiego, ale wy młodzi. Kompletnie nie rozumiem tej słabości. Musicie walczyć aby grzyby mogłyby być spożywane. Oczywiście powinna być edukacja na pierwszym miejscu. Dla mnie to naturalne jak kawa z rana .
Uwaga! Użytkownik AnnaS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 401 / 21 / 0
Siema

Wczoraj mój pierwszy trip na grzybach Golden Teacher w dawce 1,2g wysuszonych i zmielonych kapeluszy. Kilka lat temu jadłem syntetyczne tryptaminy (4ho-MiPT czy 4 ho-met).
Powiedzcie, czy na grzybach czujecie polepszony odbiór muzyki? Bo ja nic takiego nie odczułem w przeciwieństwie do syntetycznych tryptamin. Jak pamiętam, muzyka brzmiała cudownie, miałem wrażenie że ona gra we mnie.
A tu kompletnie nic.
Fakt dawka nie była jakaś mega duża ale wizualnie działo się.

Macie podobne odczucia?
ODPOWIEDZ
Posty: 7742 • Strona 743 z 775
Newsy
[img]
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję

Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

[img]
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE

Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.