Wydaje mi się troszku zawyzona ta cena. Ja za 3.5g psylocibe mexicana płacę £35. 14g to masz pół uncji więc powinno być taniej, przynajmniej w moich stronach (East Midlands, okolice Northampton). Ale nie jest to też jakoś super drogo.
scalono - czoug
30 stycznia 2024tramalowysong pisze: uważajcie na benzo z ulicy na wyspach szczególnie galenika bensedin, niestety coraz częściej na wedinos znajdują się w nich nitazeny
Tak z ciekawości, ile za ten bensedin płacisz? Bo u mojego farmaceuty £25 za blister 10x10mg, oczywiście wraz z ilością cena spada.
No to duża, naprawdę duża różnica w cenie. Mój sprzedawca podobno dostaje swój towar od pepiczków i faktycznie nawet coś tam po ichniemu było napisane na tych tabsach. W każdym razie zawsze jakość taka, jaka powinna być, więc jakby nie było, to za spokój głowy się płaci. Okolice Northampton jakby kto pytał.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Jednak po przeanalizowaniu cen musze zmienić vendora bo rzeczywiście drogo, ale no chociaż legit bo zamawiałem z randomowego telegrama tak na prawdę no i paka doszła. :3
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.