ODPOWIEDZ
Posty: 7548 • Strona 730 z 755
  • 496 / 149 / 0
MDMA jest testowane jako potencjalny lek na PTSD. Stąd moja rozkmina. Czy po mocnym badtripie wzięcie MDMA w celu integracji doświadczenia może być pomocne?

Jeśli chodzi o MDMA to ostatni raz brałem je 8 miesięcy temu. Za to lubię sobie potripować na sajko i okazjonalnie na dyso. Zdarzyło mi się już parę razy mieć ciężkie tripy jednak bez większych problemów byłem w stanie zintegrować przeżycia tak by z badtripa wyciągnąć to co dobre i uczynić go w swojej ocenie po prostu ciężkim tripem który jednak przyniósł również coś dobrego. Tym razem pomimo że po półtorej godziny od tripa udało mi się też do takich wniosków dość i poczuć ulgę i radość to jednak negatywne odczucia wróciły. Na samą myśl o tym co przeżyłem na drugi dzień czułem stres, Teraz drugi dzień po tripie obudził mnie jakby flashback w którym nie wiem gdzie się kończył sen, a zaczynała jawa. Jeśli przez kilka dni te negatywne objawy nie ustąpią rozważam wzięcie MDMA w domowym spokojnym S&S w celach terapeutycznych. Co do tripa to tripraport spisywałem na bieżąco, ale dopiero jak uznam sprawę za zamkniętą to się nim podzielę. Ogólnie to przez 3 dni testowałem DMT, trzeciego dnia wreszcie udało mi się przebić i było bardzo fajnie, po powrocie byłem w lekkiej euforii. Jednak po 3 godzinach zdecydowałem się na powtórkę i to był błąd. Tym razem w świecie do którego się przebiłem istotą którą tam spotkałem byłem ja sam i musiałem zmierzyć się z własną śmiercią. Dziś pobudka nie była aż tak intensywnym przeżyciem jak ten trip ale znów czułem się jak na tripie i że umieram. Tak więc drugi dzień po tripie też się zapowiada ciężko.

Wczoraj w pewnym momencie współlokatorka zapytała się mnie czy wszystko w porządku jak siedziałem w kuchni więc momentami widać po mnie że coś jest nie tak. Myślę żeby poczekać do piątku lub soboty i jeśli wciąż będzie źle i nie uda się na trzeźwo tego przeżycia zintegrować to żeby wtedy spróbować sobie zrobić taką terapię.
  • 94 / 6 / 0
Ja bym nie brał na to MDMA tylko dobrze rozkminił DMT'owego tripa.
Rozpisuj go sobie szczegółowo na kartce kilkanaście dni pod rząd na kilkaset słów, zobaczysz że z dnia na dzień będzie to dla ciebie coraz prostsze, a wnioski z poszczególnych rzeczy będą wysuwały się same.

Biorąc DMT w dawkach przebijających musisz być gotowy na tego typu rzeczy, to chyba jedyny drag który jest tak mocny i ma taki potencjał na zmienianie światopoglądu.
  • 496 / 149 / 0
Mam już rozpisane z 7 stron z ostatnich dni licząc od pierwszego dnia jeszcze zanim się przebiłem. Dziś już było lepiej niż wczoraj więc raczej się obejdzie, a co do zmiany to w sumie nie zmieniłem swojego światopoglądu a bardziej dogłębnie się w nim utwierdziłem. Dlatego faktycznie raczej obejdzie się bez emki. Jeżeli faktycznie w dłuższej perspektywie będę mieć problemy to ponownie rozważę te opcje z MDMA, ale pewnie po postu emocje muszą opaść. A tak to wolę czekać na ciekawy S&S żeby MDA przetestować, a jakbym teraz wziął MDMA to bym dla zachowania zasady 3 miesięcy znów się wstrzymał nawet jeśli w końcu trafiłaby się ciekawa okazja. Bo z tego co rozumiem to MDA i MDMA można traktować w kwestii tolerancji i zasady 3 miesięcy jak przykładowo tolerancję krzyżową między grzybami a LSD.
  • 94 / 6 / 0
Chodziło mi o rozpisywanie w kółko tego jednego doświadczenia przez x dni.
Anyway, dobrze ze jest lepiej.

Ja chwilę temu robiłem podejście do MDMA właśnie w kontekście jakichś traumatycznych wydarzeń, zadbałem o większość wytycznych ale nie dało to w sumie nic.
Wniosek taki (kto by się spodziewał xd), że to tylko jeden z wielu elementów długotrwałych terapii, a nie terapia sama w sobie.
  • 496 / 149 / 0
słuszne spostrzeżenie, poza tym też nawet jeśli go wprowadzą jako lek to nie będzie lekiem pierwszego rzutu dlatego nawet w tym podziemnym samoleczeniu lepiej się wstrzymać w mojej sytuacji, no a co do rozpisywania tego samego doświadczenia to 3 dni już je rozpisuję, licząc tylko to co było po drugim przebiciu o którym mowa. Tego będzie tak z 3 strony plus rozmowa na ten temat z paroma osobami.
  • 4 / 1 / 0
Siema, właśnie zaopatrzyłem się w MDMA, jutro będę konsumował, ale mam zastrzeżenia. Wygląda inaczej niż to który miałem ostatnim razem (wtedy również był lekko brązowy ale bardziej taki kryształowy a nie jak ten z pajęczyną, nie wiem jak to nazwać), bez zapachu, ten przypomina mi niestety zapach mefedronowy i boje się, ze ktoś mnie zrobił w chuja. Osobiście nie lubię mefki

Czy wygląd ma znaczenie czy po prostu zarzucić 200 mg i zobaczyć co się stanie? Po działaniu mogę rozpoznać na 100% co to będzie, ale to nastąpi dopiero jutro a jestem ciekawy dlatego piszę

Link do obrazka https://imagesupload.net/image/M1bQ
  • 4977 / 874 / 0
Najlepiej by było jakbyś to marquisem sprawdził.
  • 810 / 468 / 0
@omertse
Miałem kiedyś epizod z zapaścią po przedawkowaniu Hexenu. Po tym zdarzeniu włączyło mi się PTSD. Doznawałem ataków paniki, cały czas kontrolowałem bicie swojego serca, a takze miałem wiele objawów nerwicy wegetatywnej.
Zupełnie przypadkowo pewnego dnia kumpela wyciągnęła mnie do klubu i dałem się namówić na MDMA. To był strzał w dziesiątkę. Przestrzeń w którą zaprowadziło mnie wtedy MDMA dało mi zupełnie inną perspektywę tego co się ze mną działo. Poczułem zrozumienie i ogromną miłość do siebie, a także potrzebę uzewnętrznienia mojego problemu...Po tym zdarzeniu moje objawy wyraźnie się pomniejszyły, a z czasem całkowicie ustąpiły. Jest to jak najbardziej dobry trop.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 496 / 149 / 0
Mimo wszystko odpuściłem ten pomysł, po trzech dniach było już znośnie, a potem już coraz lepiej, jest już całkiem git więc widocznie po prostu musiałem zintegrować doświadczenie. Może przy okazji przepracowanie pewnych spraw z tamtej podróży będę mieć w dodatkowej intencji jak już się trafi fajna okazja ma MDMA, ale specjalnie nie będę w tym celu po nią sięgać. Mam wrażenie że jest jakiś brakujący element z tamtej podróży, nie wiem czy nie zapomniałem tego co było po przebiciu a potem tylko zmagałem się z badtripem po powrocie i po prostu na świeżo to źle opisałem, choć może równie dobrze @CieplaPoduszka mieć rację, że się nie przebiłem wtedy. Tak czy inaczej myślę, że dokończyć integrację tego doświadczenia muszę ponownym zmierzeniem się z DMT, a MDMA rozważę albo jako koło ratunkowe jeśli złapie jeszcze większego badtripa i nie będę w stanie się pozbierać przez dłuższy czas albo przy okazji może jakoś ten temat zostanie wtedy poruszony. Na chwilę obecną jednak codzienność jest komfortowa, a brakujący element tej układanki raczej skrywa DMT.
  • 22 / / 0
co to było? więc kupilismy z ziomem niby MDMA krysztaly przypominały do złudzenia MDMA champagne ale po zarzyciu przezmnie 100mg jedyne co czułem to ogromny nieogar ogromne wkurwienie 0 empatii wrecz przeciwnie .. dyzinhibicje etc cała faza trwała z 2 godz zwały prawie nie było w smaku było słono-gorzko-kwaśne i trochę podrażniło język specyfik nie miał zbytnio żadnego zapachu

moje przypuszczenia to to że diler nas ojebal i sprzedał jakieś chlorowe gowno
z tego co czytałem to moj trip reaport pasuje do zludzenia do 4cmc ktore działa tylko w ciągu bądz do 3cec /4cec 3cmc napewno to nie było bo brałem wczesniej i faza byla inna
ODPOWIEDZ
Posty: 7548 • Strona 730 z 755
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli

Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.

[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.