Tam personel itd git ale domyślam się jak jeszcze jest jakiś tam DTX od narko/leków to schemat leczenia jest taki sam czyli chujowy.
Ale co chciałem napisać najważniejszgo to nawet nie wbijajcie na DN18 zapomniałem jaki budynek ale przy rejestracji można zapytać czy to DN18.
Tam byłem z 12 razy, każdy po miesiąc czasu to rok u nich spędziłem także ja znam ich i oni znają mnie.
Już całkowicie się tam pojebało:
- zakaz telefonów, jakiś sprzęt do muzyki może być czy gierka ale bez dostępu do internetu. Telefon jest w rogu koło dyżurki dostępny dla każdego ile się chce klepać dziobem.
- zakaz palenia wyrobów tytoniowych, można palić ale tylko Iqosy i jednorazowe elektroniczne (koszt 30zl) także przygotujcie grube portfele a i tak chuja się napalicie, coś tam daje to ale wiadomo jak jest.
- i straszny rygor (pewnie spodowany tym że wcześniej było tam przerzutów dragów z 2 razy na tydzień, bywało że codziennie przez np.5 dni). A kiedyś doktorka mnie w sensie lubiła bo było to widać itd a teraz jej wzrok itd masakra + skurwysyński oddziałowy.
Jak ktoś tam był to już większość czasu leczy córka zapomniałem nazwiska tej doktorki...
Ostatni mój tam detoks to prosiłem o to że chcę odstawić tylko opio, bo bez sensu jest w moim przypadku odstawianie opio, benzo, pręgę itd w jednym czasie i nigdy się to nie powodzi, to i tak oni swoje i chuj.
Ta córeczka co już ma posadę po starej tak mi zjechała szybko z leków że uwierzcie mi (z tego co słyszałem, a słyszałem tam dużo) powiesiły się z 3-4 osoby, ja bym był następny.
No jak już mi leciałem na w chuj niskich dawkach to takie wkręty miałem że ciężko to opisać (w psychice) i tak może z 3 dni wytrzymałem aż już poziom leków zszedł z mojego organizmu to wpadłem w taką psychozę czy jakoś może inaczej to nazwać (nie miałem takiego efektu nigdy) i bez zastanowienia pościel w łapę, owinąłem szyję, drugą stronę o koniec łóżka szpitalnego gdzie jest taka barierka nawet wysoka, w sensie wyższa niż standardowe klamki. I w sumie wyszło tak że nie wieszałem się tylko dusiłem ale już niedotlenienie mózgu i poczułem taką piękną ulgę (z tego co tutaj mi odpisywali to podczas gdy mózg nie m tlenu aktywują się endorfiny, stąd ten efekt - ciekawe).
No i jako 'urstowany' bo ktoś tam wbił a ja miałem sale z jednym kolesiem który spał a to godzina była przed 19, no i gleba na ziemię, drgawki i psychiatryk.
Kurwa nie czaje takiego schematu odstawienia substancji. A prosiłem, niemalże błagałem o to że za tym pobytem opio, przyjadę następnym razem to spróbujemy z pregabaliną, później może benzo itd. To NIE! Idziesz na rzeźnie! Tyle w temacie.
Tam może pojechać sobie typek który chce odstawić zioło albo stimy itd.
Świecie, tam jest spoko doktorek (o ile jeszcze tam pracuje), już na samym detoksie masz godzinną grupową terapię ale to taka na luzie.
Ze wszystkim na pewno się dogadasz.
8 miesięcy w Toruniu to Tramwajowa. Bardzo dobra terapia, świetni terapeuci. Jeden z nich po ukończeniu tego ośrodka niedawno obchodził 30sto lecie trzeźwości. Sam po tym ośrodku byłem trochę ponad 11msc trzeźwy, ale nie wyłapałem nawrotu, olałem mityngi i wszystkie zalecenia dla trzeźwiejących i wróciłem do ćpania. Ale generalnie polecam ośrodek, jeśli chcesz coś ze sobą zrobić to na pewno Ci pomoże.
Przeniesiono
- hubii
Tak wiec obawiam sie, ze one wszystkie od lekow po inne wplywaja na nastroj negatywnie tak jakby z "od bicia". Tak fajnie po przyjeciu, a potem jest bad trip...
pozdrawiam :-)
Zależy mi na tym bo planuje wybrać się do ośrodka, detox będzie trudny ale są różne ośrodki co zapewniają niby to wszystko plus atrakcje typu siłownia basen.
Opinie duckduckgo jednak są krytyczne.
Czy ktoś z was prywatnie się leczył w jakimś i co nie co opowie?
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
