Np jak wezme diazepam to natręctwa myślowe i inne zaburzenia mam tak samo nasilone jak bez leków
Czy to że lepiej funkcjonuje po zolpidiemie ma jakiś związek z tymi badaniami?
Bo czesto mialem wrazenie ze mam jakies uszkodzenia mózgu które niszczą mi życie
ale może to nerwicowa wkretka
19 września 2019DrugSter pisze:Zolpidem oraz jego dwie bratnie substancje są dużo bardziej selektywne niż jakiekolwiek bdz. To bdz są nieselektywne, są też ogólnie bardzo złymi lekami. Warto je stosować w razie konieczności w szpitalu. Kiedyś były barbiturany, potem mniejsze zło, bdz, a teraz mniejszym złem jest pregabalina czy zolpidem. W szpitalach za to spotykam coraz częściej osoby na detoksykacji od zolpidemu. Zupełnie inaczej działa na osoby które nie mają zaburzonego Gabanergicznego systemu przez stosowanie bdz nie zgodnie z zaleceniami, (rekracyjnie). I u takich osób odpowiedz organizmu na zolpidem jest znikoma lub niewielka, i bardzo krótka. Za to osoby które nie brały narkotyków/leków, wystarczy, że nie położą się spać po zolpidemie, a efekt będzie łatwy do zaobserwowania. Odurzenie, lekkie, przyjemne, lekka euforia i brak lęku. Taki stan pojawi się jednak parę razy, potem do jego osiągnięcia jest potrzebna spora dawka, lub jest to już nie możliwe. Widziałem osoby szukające pierwotnego stanu (10mg) sięgające od brania całego listka po nawet dwie lub trzy paczki. Widziałem też, co się z tymi osobami działo na oddziale. Objawy odstawienne są tak ciężkie jak przy bardzo dużych ilościach bdz, jednak znacznie krótsze. Po zolpidemie 8-14 dni detoksu załatwiało sprawę, (jednak po powrocie ponowne branie nie dawało już żadnych objawów odurzenia) a po bdz to okres 1 miesiąca po wcześniejszym zejściu z dawek lub nawet ponad 2 miesiące na bezwzględnym ciachu bdz i leczeniu objawowym by dać radę się zdetoksykować. Wspólną cechą jest silne drżeniem, niespokój, odrealnienie, lęki, depresja, brak snu. To tak ogólnie. Nie polecam tego. Plusem jest chociaż to, że dla nie wiedzących ludzi, bez styczności z nadużywaniem wcześniej innych rzeczy, przedawkowanie jest trudne do uzyskania, lub wręcz niemożliwe. To takie moje porównanie tego co widziałem ostatnio.27 lipca 2018surveilled pisze: Wydaje mi się, że zolpidem nie jest tak selektywny* na receptorze benzodiazepinowym, jak same benzodiazepiny i jest jakaś nieznana interakcja z którymś z podtypów receptorów, która wzmaga, albo w ogóle umożliwia efekty pokazane w filmie.
* — działający wyłącznie na…
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.