Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Próbowałem już wielu rzeczy i dosłownie nic na mnie nie działa, niezależnie od dawki:
-Ashwangandha, Różeniec, Noopept, Hydrafinil, L-dopa, ostatnio johimbina..
Może jest coś co można podsunąć psychiatrze..
L-dopa jak wspomniales np. zwieksza poziom dopaminy podobnie jak amfetamina. To by moglo spowodowac dodatkowe problemy i na tym etapie leczenia bardzo powazne. Inne srodki tez tak moga dzialac bo w sumie efekty moga byc nieprzewidywalne. Mozesz tymi dodatkami sie rozpierdolic dodatkowo. To, ze to mozna kupic w sklepie, nie znaczy, ze dla ciebie czy innych bedzie bezpieczne.
Popelniles juz blad z amfa, to nie popelniaj tego bledu ponownie z amfa lub czyms innym, bo bedziesz musiec brac 10x olanzapiny do konca zycia i bedziesz w lozku lezec albo sie odpierdolisz ze smutku.
Nie chcę wracać do amfy. Aczkolwiek nie miałem po niej paranoi u urojeń. Mam na myśli speeda..
Zdarzał się wład i bywała 'centrala' w głowie nad ranem po 3 dniowym ciągu, więc stronię od mocnego towaru.. Nie mniej jednak najlepiej byłoby zaproponować psychiatrze jakiś pochodny lek depresję lub ADHD(może być trudniej).. Wertuje już forum od pewnego czasu, ale nic mi nie przychodzi na myśl..
1. fluoksetyna z rana, odpowiednio dobrana przez lekarza dawka, zaczynać od najmniejszej
2. Na wieczór/W razie wu doxepin też w odpowiedniej dawce np o 18 25mg i przed snem drugie 25mg
Jak chcesz ćpać to ćpaj np kota stopując się kodeiną
Jeśli już jednak uprzemy sie na coś bardziej chemicznego ale najmniej ryjącego to ja używam takie tabletki z kofeiną i glukozą. Opakowanie kosztuje grosze a napewno mniej jebie bebechy od energetyków. Co prawda do stosowania tylko oral tj omijamy rytuał rozkurwiania nozdrzy kaustyczną chemią ale któż to wie, może znalazł sie jakiś śmiałek który kruszył i walił tabsy po kichawie
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
