Dział poświęcony zapytaniom użytkowników wobec ich spraw bieżących.
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 1 z 3
  • 431 / 23 / 0
Czy jadąc z Krakowa do Warszawy może przytrafić się jakaś kontrola w pociągu że ktoś przewozi substancje psychoaktywne? Chodzi mi o taką kontrolę że chodzą policjanci z psem i on tropi czy ktoś nie ma narkotyków czy leków psychotropowych.. Niby to nie przekraczanie granicy kraju ale wolę zapytać bo mam kilka paczek leków ze sobą i za niedlugo wybieram się do stolicy.. nie wiem czy mogę to przewieźc legalnie jakby mnie złapali, wszystko od lekarza rzecz jasna ale się troszkę uzbierało tego..?
  • 1062 / 277 / 0
Za leki Cię nie zgarną, ale te psy chyba tropią jakieś niedozwolone substancje.

Powiem tylko, że mnie nigdy taki pies nie zwąchał xD
  • 377 / 112 / 0
Na dworcach dużych miast czasem są policjanci z psami ale to raczej rzadko , a podczas jazdy pociągiem to nigdy mi się nie zdarzyło a setki razy jeździłem
"Life pain always sexy"
  • 4445 / 708 / 2117
Jeżeli są jakieś wyjazdy kibiców, to zazwyczaj wtedy są policjanci z psami. Reszta to normalna policja (która raz na ruski rok patroluje teren), tak to patrolowanie jest zadaniem straży ochrony kolei, oni się tym zajmują. Niemniej jednak to, że coś będą szukać, a tymbardziej, że ktoś będzie chodził z psem po pociągu i niuchał, czy przewożone są dragi - pierwsze słyszę.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 93 / 14 / 3
Jechałam tysiąc razy pociągiem z 3cmc w kieszeni i jeszcze nigdy mnie nie złapali. Musiałbyś mieć niezłego pecha jeśli byłaby policja z psem węszącym. Ale to praktycznie szansa 1 na milion.
kontakt i reszta: guns.lol/oooizneb

:liść: :wino: :papieros: :kreska: :strzykawka:
  • 2814 / 366 / 0
Również nie raz jechałem pociagiem do Wawy czy Krakowa czy innych największych miast w Polsce i zazwsze z lekami ( opio , bezno itp ) i nigdy nie miałem żadnej takiej akcji . Ba nawet fenta " zułem " jadąc pociągiem :)
  • 2990 / 1648 / 35
Nie i dobrze bo by było nie dobrze jakby była.
Uwaga! Użytkownik AnnaS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3245 / 622 / 0
Na dworcu, a tym bardziej molochy miejski tzn Warszawa i Kraków to bardzo prawdopodobne, ale w samych wagonach natomiast mało prawdopodobne.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 377 / 112 / 0
W sumie tak mogę dodać że policję z psami na dworcach z miast do których często jeździłem to najczęściej się zdarzały w Szczecinie , aczkolwiek to za czasów mojego liceum (2016-19). Na pewno częściej takie patrole widywałem niż w Poznaniu.
"Life pain always sexy"
  • 431 / 23 / 0
Ok a co zrobić jak mnie skontrolują na dworcu przypadkiem i będę miał ze sobą leki psychotorpowe? Wystarczy jak będzie w telefonie zapisany kod recepty? Bo lekarz daje tylko kod na kartce a czasami dostaje się SMSem i nic więcej..
Problem w tym że troszkę mi się uzbierało tych leków i nie wiem co zrobić jak na dworcu mnie skontroluja jakimś cudem i zobaczą że mam tego dużo w plecaku?
ODPOWIEDZ
Posty: 23 • Strona 1 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?