Btw. Jest jeden sklep w Polsce, który obchodzi prawo sprzedając snus jako tytoń do żucia. Są też ludzie sprzedający snus jako produkt kolekcjonerski. Nie trzeba jechać do Szwecji.
Ty spać nie potrafisz ?
Probowalem kiedys te snusy i okazały się wielkim gownem.
Najlepiej przyswajalna nikotyna jest w e papierosach, ja zlewam olejkami 18mg/1ml. Jest moc i aromat.
Od nikotyny się nie umiera, aczkolwiek uzależnia, umiera się od substancji smolistych w zwykłych papierosach.
Nie każdy umiera ( mój stary jara 50lat )
Ale się krztusi i wogóle, ma pluca do przeszczepu. Ale, się tym.nie martwi, niczym się nie martwi. Moi starzy boją się lekarzy jak ognia.
Chętnie posłałbym ich do psychiatryka na miesiąc, tak jak mnie wysyłali.
Ich pierdolone mózgi zostałby rozstrzaskane, pierdolone szuje.
08 lipca 2023mlander pisze: Omertse, beztytoniowe szybciej wchodzą, bo masz w nich dodane sole nikotyny, które wchłaniają się o wiele szybciej od wolnozasadowej nikotyny z liści. Minusem tego jest skrócony czas działania i moim zdaniem szybszy wzrost tolerancji na nikotynę. Trochę szkoda sobie psuć tolerkę, bo później nie czuć działania tych słabszych snusów, a cała klasyka snusu (GR, General, Grov, Mustang czy Roda Lacket) to produkty o stosunkowo niskiej zawartości nikotyny.
Btw. Jest jeden sklep w Polsce, który obchodzi prawo sprzedając snus jako tytoń do żucia. Są też ludzie sprzedający snus jako produkt kolekcjonerski. Nie trzeba jechać do Szwecji.
Chciałbym nabyć właśnie tytoniowy snus.
Do zakupów służy dział s+ ostrzeżenie słowne ncux
07 kwietnia 2023Sanjaya pisze: Z moich doświadczeń bardzo źle działa na flaki. Nie należy tego łykać (w sensie śliny), ale nie zawsze jest to takie proste. Przy częstym użytkowaniu robią się a la nadżerki na wargach i dziąsłach. Przeglądałem jakieś tam badania i ryzyko raka j. ustnej to potencjalna wizja zabawy ze snusem. Niemniej wydaje się mniejszym złem w kontekście fajek. Btw. łatwo o zatrucie nikotynowe. Te ze Szwecji są brązowe, u nas widziałem tylko białe.
Nie polecam jeśli ktoś ma potencjał do nadużywania substancji.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
