Widać wryły mu się w banie slogany "no future" , "live fast Die young"
Punki są znane z tego że wybitnie nie szanują siebie i często innych .Mają ciagate do autodestrukcji podparta jakaś chora ideologią.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
A jak to na opio jest pluszowo jest miłość, nie klepnie jak trzeba to się pluje pogarda.
Ogólnie opioidy to najbardziej skurwiale używki i każda śmierć wynikająca z ich zażycia czy to celowa czy przypadkowa jest okropna tragedią szczególnie dla bliskich.
Murarski z famemma jak jebnal oksykodonu za duzo i wyciągnął kopyta to ludzie mówią o samobójstwie przez hejt bo to był taki miły chłopak. I dzień dobry mówił.
I pewnie mają rację. Ale opio nie pyta kim jesteś.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Czy ktoś zmarł w ostatnim czasie ? Poproszę o link do tematu - "licznik trupa".
Murański, tyle innych ludzi, nie wierzę że wszyscy walili w kable, na pewno część z tego to per oral.
(cut)
Pisalem czasem z nim również choć rzadziej, ale nawet ostatni priv na który nie zdążyłem mu odpisać mam od niego i mu zawsze kibicowałem bo czułem się z nim na podobnym poziomie zrozumienia wyjebaniu gaba z życia choć kto wie ten wie jak z tym jest i było - choć ja sam od leków całkowicie odszedlem i czuję się tak bezpieczniej nawet jeśli pewne zaburzenia wróciły.
Branie leków ma to do siebie że się mniej krytycznie podchodzi do eksperymentowania z nimi i dowala ich więcej, wystarczy być uzalenionym i można popłynąć. Głównie z GABA i opio się robią spore problemy bo są takim właśnie złudnym setupem do branych leków - smakują lepiej niż brane solo. Ale na szczęście wyżej niż kodeina nie poszedłem i nigdy do głowy mi nie przyszło co nie zmienia faktu że narażałem się na podobne niebezpieczeństwo.
(cut)
jeśli zgon nastąpił w wyniku nadużycia substancji to w sumie jego śmierć nie jest dla mnie nielogiczna i niezrozumiała ale właśnie dlatego bardzo tragiczna.
Najbardziej żal tutaj jest ludzi którzy jednak próbowali sobie pomóc i szli w dobrym kierunku by ostatecznie się przewrócić i już nie wstać..
(cut)
@edit: usunąłem niepotrzebne informacje z posta, odpisałem Ci na priv @GABAhater, i tak to nikogo tu nie interesuje, a jak mają latać screeny po internetach to naprawdę lepiej odpuścić pewne info publicznie.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
To był świetny gość, myślę że trochę go poznałem przez te wszystkie wiadomości i polubiłem, nie pisaliśmy tylko o lekach czy używkach. Kibicowałem mu że w końcu znajdzie swojego Graala i będzie mógł skupić się na życiu. Wiem że dobrze mu szło pozbycie się używek, nawet całe benzo odstawił i pregę co nigdy nie jest łatwe.
Kiedy urwał się kontakt pomyślałem że może trochę baluje i niedługo wróci, potem wystraszyłem się że przekombinował z lekami, może jakiś zespół serotoninowy czy coś, krótka hospitalizacja. Nagle fatalne info tutaj.
Będzie mi brakowało privów z facetem...
15 czerwca 2023GABAhater pisze: (je**ć te ku*wy z facebooka co to screenują i robią sobie bekę)
Mój ostatni wypadł w urodziny i była tam też oxy. Tylko był to pięciodniowy ciąg w trakcie którego codziennie serwowałem sobie 60 mg oksykodonu o natychmiastowym uwalnianiu (bez tolerancji), 1g fenobarbitalu (z tolerancją) oraz garście klonów i lorazepamu zapijanych morzem wódki.
(nie pytajcie po co, bo nie wiem, może trochę z desperacji, może wystarczy spojrzeć na mój nick)
Ostatni dzień skończył się dla mnie fatalnie. Niespodziewanie mój umysł w ułamku sekundy "wyrwało z butów" i straciłem całkowity kontakt z bazą przemieszczając się pomiędzy różnymi sceneriami na świecie, czasem biorąc udział w jakichś fabularnych, czasem brutalnych filmach akcji. Ciało natomiast było głęboko nieprzytomne, ze śladowymi oznakami życia. Byłem wtedy najbliżej śmierci, w sumie nie pierwszy raz ale jednak powróciłem. Po prawie dwóch tygodniach dochodzenia do siebie przez jakiś czas krążyło mi z tyłu głowy pytanie: "dlaczego żyję?". Nie wiem w sumie po co to napisałem, może te umysłowe odpady będą miały z tego bekę.
Nie wiem. Na razie jeszcze to do mnie dociera. Brak mi słów.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
