Ciekaw jestem co za substancję używasz, której nie rzuciłeś.
?
Ja też miałem fatalne etapy w życiu.
Np po nieudanym związku pół roku depresji i płakania w poduszkę
Po rzuceniu dragow pół roku depresji i lata myślenia o tym, ale aktualnie po kilku latach tej udręki przestało mnie w ogóle do tego ciągnąć.
Lubiłem się napić alko jedynie przez te lata, ale chyba przestało mi służyć, tydzień temu po 2 piwach dostałem lękow dużych i szybkiego bicia serca, uspokoiłem się 1mg klona i nie pije od tygodnia, I planuje w tym trwać.
Życzę powodzenia.
Z roku na rok jest coraz gorzej.
Dobrze. Tak właśnie ma być.
@serotoninowy
Ostatnio 2 tyg. leciałem na małych dawkach thiocodin codziennie 8 tabl. Wiem że to niewiele ale jednak :) Poza tym rolki, prega i trittico. Wiele razy mi na AA wmawiali że jeżeli biorę leki na depresje i nerwice lękową to znaczy że jestem Nietrzeźwy... między innymi dlatego przestałem tam chodzić i zero anonimowości, każdy mi dupę obrabiał i miałem dość, długo dochodziłem do siebie żeby się od nich uwolnić dlatego przestałem tam chodzić a chodziłem 3 lata i w tym czasie żadnych używek. Byłem Mandatariuszem grupy w służbach AA, często prowadziłem mityngi, jeździłem po więzieniach, po detoksach i sporo się udzielałem, dzieliłem się swoim doświadczeniem, miałem kilka swoich "spikerek", jestem po programie 12 kroków itd, miałem nawet jednego "podopiecznego" którego przeprowadziłem przez 12 kroków i on do tej pory nie pije.. wiele mi zawdzięcza i często dzwoni do mnie i mi dziękuje, to jest bardzo miłe :)
Na terapii nigdy nie byłem.. zawsze uważałem że mam tak dużą wiedzę, tyle książek przeczytałem, że sam sobie poradzę.. haha typowe gadanie alkoholika, wiem :)
Ja już się ogarnąłem.
W porównaniu do tych czasów które były to jest poprawa.
Mniej szaleje. To wina zmian w prawie antynarkotykowym, oraz zanik starych substancji, które były o wiele lepsze niż teraz. Ale też człowiek był młodszy i głupi też był.
Oceniam, że w sumie jest progres, ale bez zmian.
Już mniej to mnie bawi.
Nie zmienia się nic. Ważne, że jest ok, nie narzekam.
17 maja 2023Krzysiu86Dr pisze: @Mefistofeles1945
@serotoninowy
Ostatnio 2 tyg. leciałem na małych dawkach thiocodin codziennie 8 tabl. Wiem że to niewiele ale jednak :) Poza tym rolki, prega i trittico. Wiele razy mi na AA wmawiali że jeżeli biorę leki na depresje i nerwice lękową to znaczy że jestem Nietrzeźwy... między innymi dlatego przestałem tam chodzić i zero anonimowości, każdy mi dupę obrabiał i miałem dość, długo dochodziłem do siebie żeby się od nich uwolnić dlatego przestałem tam chodzić a chodziłem 3 lata i w tym czasie żadnych używek. Byłem Mandatariuszem grupy w służbach AA, często prowadziłem mityngi, jeździłem po więzieniach, po detoksach i sporo się udzielałem, dzieliłem się swoim doświadczeniem, miałem kilka swoich "spikerek", jestem po programie 12 kroków itd, miałem nawet jednego "podopiecznego" którego przeprowadziłem przez 12 kroków i on do tej pory nie pije.. wiele mi zawdzięcza i często dzwoni do mnie i mi dziękuje, to jest bardzo miłe :)
Na terapii nigdy nie byłem.. zawsze uważałem że mam tak dużą wiedzę, tyle książek przeczytałem, że sam sobie poradzę.. haha typowe gadanie alkoholika, wiem :)
Sporo napisałeś o alko, ale to co powiedzieli Ci że branie tabletek przeciwdepresyjnych to jest nietrzeźwość to są BZDURY: najważniejsze jest Twoje zdrowie psychiczne a nie kto co pierd*li!
No dobra nie chodzisz już na AA a pijesz?
@serotoninowy
Nie pije żadnego alkoholu, nie palę trawy, nie biorę ścierwa i z tego jestem dumny. Nie chodzę na AA choć średnio raz na miesiąc korzystam z mityngów online.. :) to mi wystarczy, oprócz tego psycholog raz w miesiącu, psychiatra co 3 msc i leki. W razie czego zawsze mogę wykonać telefon do kogoś z aa choć większość z tych ludzi zachowuję się jakby byli opętani... :)
Naużywanie innych środków niż alkohol zaczęło się w momencie Diagnozy-rak. Totalne załamanie pamiętam, myślałem że zaraz umrę, nie zależało mi na niczym wtedy, brałem wszystko co miałem pod ręką żeby zapomnieć, żeby sobie ulżyć bo tylko myślałem (przecież i tak zaraz umrę, co mi zależy), nie zależało mi na niczym bo gorzej być przecież nie mogło. Czułem się przegrany, martwy. Game over. Niedawno minie 2 lata od diagnozy a ja kurwa żyje i mam się OK :)
Mój Naczyniakomięśniakotłuszczak (AML) niechaj śpi na wieki. A ja sobie jeszcze pożyje :)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
