Więcej informacji: Amfetaminy w Narkopedii [H]yperreala
Źrenice różnie, u mnie zdarzało się, że wywalało.
Sama substancja jest mało przypadkowa ale po 1 odstęp od b-k (zwłaszcza chlorow) to min 3 miesiące po 2 dawkowanie to te maks 150mg na wrzut bo fluorek działa relatywnie długo.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
No i tak w skrócie to fajna, stabilna faza i zbilansowany repertuar sero i dopy. Zajebiście wchodzi muza i chce się działać np. w ogródku. U mnie zero problemów kardio mimo że wepchnałem całego grama w ciągu 10h. Przyjemnie i nienachalnie, choć trochę jakby czegoś brakowało takiego oomph (ale to już może kwestia jakosci sortu albo podejścia spaczonego przez chlory). Zasnąć po tym imo raczej ciężko, ja mam nockę do tyłu, ale już dzisiaj po południu mi się powieki lekko kleiły, choć pewnie i tak jakąś lekką dawką benzo się wspomogę. Redukuje apetyt bardzo mocno jak to feta, w zasadzie zostaje jakiś zdroworozsądkowy jogurt/banan. A, no i jedyny zauważalny ubok to siódme poty na głowie, po ketonach mi tak garnek nie parował jak tu, no niezła masakra (ale przynajmniej wydzielający się pot nie jebie tak jak ten po chlorach). A co do ew. zwały to generalnie miałem dobry humor cały dzień, optymistycznie i bez zmartwień, trochę taki kwasowy afterglow w wersji light. Jedynie dwa momenty nagłego przypływu smutku i zażenowania swoimi nałogami, które jednak szybko przeszły. Chyba że kara przesunięta na jutro (odpukać)
tl;dr fajna rzecz i warto się zaznajomić, ale jednocześnie bez szału (?) bo w kategoriach rekreacyjnych do np. emki brakuje sporo
kara jednak przyszła, w moim przypadku wszamanie całego worka to była noc z pn na wt (koniec ćpania tak circa 6 rano, next day wolne). Zajebisty humor i brak uboków cały czas ale uspiłem się delikatnie benzo, żeby odpocząć i funkcjonowac w robocie. Sroda w pracy w była zajebista, czas leciał szybko, dobry kontakt z ludźmi, wszystko załatwione, 8 godzin mineło w cztery. Wieczorkiem poszedł 4-pak piwa jeszcze i niby nice and all...a czwartek to było kurwa jakieś piekło...nie wiem dlaczego, ale wszystko było trudne i wkurwiajace, taka irytacja i zmęczenie wiszące w powietrzu, a tym razem przelicznik czasu poszedł w drugą stronę i dłużyło się jak nie wiem. Po powrocie do chaty nie miałem siły na nic, odpusciłem zajecia z języka bo nie miałem zwyczajnie energii, do tego dolina w chuj i ocieranie się o myśli samobójcze. Porównałbym to do kary po przesadzeniu z pigułami. Widocznie jak dużo tego wpierdolisz to bardzo długo się wyzwala i trzyma nawet dwa dni, ale comedown nieuchronnie musi nadejść...za to dzisiaj jest lepiej, udało sie przetrwać, ale też nauczka jest (i dobrze hehe)
09 maja 2023dawidbengurion pisze: Ja zawsze miałem uczucie niedoćpania przy tej substancji.
@mj2086 wielokrotnie odradzano zbijanie 4-FMA przy użyciu benzo. Wolales byc mądrzejszy i kara przyszła jak benzo już całkiem puściło.
Ps dalej tak rozk**wia noc ?
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
A nos rozpieprza jak to fluor, nie ma może takich glutów i krwi jak po chlorach, ale mega wysusza i szczypie. Raczej nie warto i lepiej powstrzymać masochistyczne tendencje. Następnym razem po prostu wszystko przesypię do kapsułek po 200mg, planując dziabnąć maks 2-3.
Na bolący nosek zaś polecam Pantherin z ektoiną, który świetnie nawilża i łagodzi. Wczoraj dostałem w aptece i bardzo przypomina wycofany już chyba Larimax (bo rhinopanteina w moim przypadku nigdy nie działała, a wręcz jeszcze bardziej podrażniała).
Jak to wjechalo to euforia była niesamowita ale też były grube haluny, które w sumie mi nie przeszkadzały i się nie przejmowałem tym że kaktus jest na środku mojego pokoju, a za monitorem lezy haloweenowa dynia
Było w pyte, nigdy tego nie zapomnę.
A w normalnych dawkach jak sobie dawkowalem 150-200mg w bombkę to zawsze była przednia faza podobna do mki z tym że wiadomo po zakończeniu działania juz wlatywalo amfetaminowe działanie i stymulacja kilku godzinna.
Dodam jeszcze że praktycznie brałem koło 200mg na lajna. Ogòłem:
słabiutki temat 4-4.5/10 jak macie okazję spróbować to już wasz wybór mi nie podeszło, z farteem , nauuuura
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
