Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7727 • Strona 720 z 773
  • 8 / / 0
Cześć,
Intryguje mnie wygląd tych wielkich "purchawek" bez kapelusza. Co doprowadziło do powstania takich grzybów? Jest to wynik nieprzyjaznych warunków czy może mutacja genetyczna?
Jestem w temacie kompletnie zielony i jestem ciekaw co spowodowało taki obrót sytuacji. Niektóre mniejsze owocniki wyglądają ok, oprócz tych większych.
Temp 24-27(mata grzewcza)
growkit leży w kącie pokoju(półmrok)
pierwsze piny pojawiły sie 6 dnia od wrzucenia do baga
od pojawienia się pinów wachluje 2 razy dziennie, a raz spryskuje wodą.
Byłbym mega wdzięczny za odpowiedz czy jestem w stanie cos z tym zrobić i czy jest sie czym martwic. Jak z zawartością wiadomej substancji w tych dziwnych grzybach?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 605 / 156 / 0
@KoneserChleba
To są stromy, grzybnia wytwarza takie coś, jak jej warunki do końca nie pasują.

Jaka to odmiana? Kit stoi bezpośrednio na macie grzewczej? Wydaje mi się, że trzymasz to w zbyt wysokiej temperaturze.
'Never know who's behind the wheel,
The body or a conscious mind'
  • 8 / / 0
@lysy666
Tak, growkit leży bezpośrednio na macie.
Odmiana Mckennaii
Co zrobic i w jakim momencie z tą stromą?
Ostatnio zmieniony 03 maja 2023 przez KoneserChleba, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 605 / 156 / 0
@KoneserChleba
Nie powinno się tak robić. Zrób jakiś odstęp od źródła ciepła, bo sama mata nagrzewa się pewnie do 35-40°C i grzybni rosnącej od spodu kita jest za gorąco.
Robi się wiosennie, jeżeli w mieszkaniu masz 20 stopni to w ogóle zrezygnowałbym z dodatkowego ogrzewania.

Możesz je powykręcać podczas zbiorów. To jest chyba nawet klepliwe, bo mi się robiły na tym siniaki, ale i tak wyrzucałem.
'Never know who's behind the wheel,
The body or a conscious mind'
  • 8 / / 0
@lysy666
Mata jest z termostatem, temperatura się mieściła w przedziale 24-27, sprawdzałem codziennie. Na to wygląda, ze i tak była za wysoka.
Możliwe, ze przez nakłuwanie lub uszkodzenie mechaniczne grzybnia wytworzyła stromę? Instrukcja nie przewidywała nakłuwania.
Co do jedzenia, trochę się cykam to wpierdalac, moze ktos próbował?
Zdrowych owocników jest naprawdę mało, moze jeszcze cos sie zmieni.
  • 605 / 156 / 0
@KoneserChleba Przez nakłuwanie raczej nie, grzybnia łatwo odrasta po takim lekkim uszkodzeniu mechanicznym. Ja pomijam ten krok, bo po 12 godzinach pod wodą substrat i tak namoknie, czy zrobisz dziurki czy nie.

Przy drugim rzucie może będziesz miał więcej kapeluszy, także jeszcze nic straconego.
'Never know who's behind the wheel,
The body or a conscious mind'
  • 8 / / 0
@lysy666
Czytałem ze ludzie wyrywali stromę, a w ich miejsce pojawiały się zdrowe piny. Jak myślisz gra warta świeczki czy poczekać aż reszta urosnie i zebrać wszystko na raz?
Wybacz, że odpowiadanie tyle trwa, każdy mój post jest moderowany. Wiesz jak jest.
Ostatnio zmieniony 03 maja 2023 przez KoneserChleba, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 125 / 22 / 0
Zanim posłuchacie @lysy666 apropo tej stromy / overlay to zerwijcie jej ususzcie i zjedzcie. Według pf tek najbardziej zmutowane grzyby mają najwięcej psylocybiny co u mnie się potwierdziło. W moim przypadku mutanty porastały całe ciastko, wycinałem je nożem. Po wycięciu sterylnym nożem i namoczeniu, wyrosły piękne i wielkie owoce.

Edit: nigdy nie korzystałem z maty i nie spotkałem się z głosem który by ja polecal ze względu na to, że wysusza ciastko. Ponadto duży grow może w środku mieć dużo więcej stopni niż otoczenie ciastka w worku. Według notatek J. Rabbita jeśli masz 27 otoczenia to ciastko może mieć nawet 31 stopni C.
what are we to do with an elf ?
  • 8 / 9 / 0
27 marca 2023Iacobus pisze:
Uważam że dobrym wyznacznikiem jest stan po mj która wywleka lęki/fobie itp. kiedyś wystarczało zapalenie bucha żebym całkowicie zagubił się w pojebanych schizach niemożliwych do opisania słowami, obecnie mam zupełnie zwyczajną czilerską fazę niezależnie od rodzaju tematu.
Obie substancje wywlekają lęki i ukryte/spychane w podświadomość aspekty osobowości, "cień", w moim doświadczeniu mj pokazuje to w zamotanym stanie, trudno z tym pracować, natomiast w stanie grzybowym można przepracowywać trudne tematy na bieżąco i integracja tego jest o wiele lepsza. Dla mnie tripy na mj są cięższe właśnie pod tym względem od grzybowych, mimo że trip grzybowy jest głębszy, wszechorganiający, wszystko staje się tripem i nie da się przed tym schować, ale nawet ciężkie doznania przeobrażają się w wyzwalające uczucie, jeśli uczciwie podejdziesz do tego i nie uciekasz. Piszę z perspektywy osoby, która ma zaburzenia lękowe od zawsze i której grzyby + cała otoczka filozoficzna/socjalna bardzo dużo pomogły, a mj praktycznie nic (paliłem okazjonalnie wiele lat w czasach licealnych i studenckich, jeszcze zanim wszedłem w pole mocy grzybów i zacząłem z nimi rozplątywać moją zaburzoną osobowość). Introspektywne tripy na mj w samotności lub z bardzo zaufanymi osobami w niższych dawkach mają jednak potencjał transformujący, tj. nie tylko są pokazywaczem naszego stanu, ale i medycyną. Właśnie po wielu nieprzyjemnych doświadczeniach z mj obawiałem się sięgnąć po grzyby, ale miło mnie zaskoczyły: to nie jest jak spotęgowany trip mj, tylko coś z innej kategorii, choć z pewnym pokrewieństwem. I jak nie jest zalecane nawet przez zaawansowane osoby zarzucanie grzybów w sytuacjach mocno socjalnych jak imprezy, nawet te klimatyczne, to mj dla mnie jest czymś pomiędzy. Nadal miewam paranoje i trudności w komunikacji przy mocniejszym zjaraniu + zamykanie się w sobie, ale np. niedawno impreza dubowa z solidną dawką mj to było dla mnie jedno z najlepszych przeżyć od dawna. Dla mnie pod znakiem zapytania stoi, czy jest sens mimo nieprzyjemnych momentami etapów palić mj na takich imprezach, aby przezwyciężać swoje lęki i wychodzić ze strefy komfortu, czy lepiej nie i pić browary, żeby na drugi dzień mieć kaca.
29 kwietnia 2023Dualizm22 pisze:
Zastanawia mnie czy znacie jakieś odniesienia do popkultury apropo języka który usłyszałem. Składał się z pierdów klikania, podłączania kabli i radiowego skakania po częstotliwości. Mój znajomy mówi mi, że to Light language jednak żadne video nie przypomina tego co usłyszałem. Jedynie w małym stopniu niektóre sample z muzyki jaką robi shpongle.
Dokładnie te dźwięki znalazłem w utworze Fox - Ilu: https://www.youtube.com/watch?v=x2OvH8clQmY
W niektórych psytrance'ach, zwłaszcza w hi-techu, psybientach i psychillach też się pojawiają. W muzyce jest coś takiego jak no-input, dźwięki samego sprzętu np. miksera, efektów, bez sygnału wejściowego instrumentów, tak te dźwięki są mózgowym no-inputem, słyszę je zawsze na tripie bez muzyki. Nie próbowałem nigdy kompletnej deprywacji dźwiękowej. Różne szumy, miejski ambient i nocne dźwięki przyrody też z tym współgrają. Trochę jak dżungla amazońska.
15 kwietnia 2023odbytniczy1991 pisze:
Pytanie do tych, którzy przy pomocy grzybów nie muszą już brać SSRI na lęki czy stany depresyjne. Jak zaczynaliście z grzybami, najpierw całkiem do 0 z lekami i potem grzyby czy w trakcie kuracji już wrzucaliście i coś poczuliście ? Jak oceniacie właśnie SSRI vs grzyby pod kątem leczenia lęków, nerwicy i depresji ( w sumie to chyba jeden pies) ?
Biorę SSRI od kilku lat, przed każdym tripem schodzę przez ok. tydzień i nie biorę przez kilka dni, potem po 24 godzinach po tripie wchodzę na leki znowu. Nie wiem, czy tłumią moje tripy, raczej dawki gramowe i opisywane w wielu źródłach efekty i poziomy psychodeli im towarzyszące są takie same jak u mnie. W trakcie brania SSRI nie powinno się jeść psychodelików, bo może nastąpić zespół serotoninowy. Jak oceniam - SSRI krótko i długofalowo mi pomagają, nie biorę dużych dawek, raczej poniżej progu zalecanego dla ludzi z depresją. Na pewno pomogły mi bardziej stanąć na nogi, zmotywować się do wychodzenia z nory, zdrowszego życia, lepszej higieny psychicznej, na pewno daleki jestem od postrzegania ich jako remedium. Grzyby to bardziej psychoterapia, też o skutkach krótkofalowych - afterglow i dobry stan psychiczny utrzymujący się tygodniami - i długofalowych, dzięki transformowaniu osobowości/psychiki w bezpośredniej wewnętrznej pracy konceptualno/wizualno/emocjonalnej na tripie. Po 3 latach stosowania grzybów ~4x do roku i rok dłużej stosowania SSRI widzę już spore postępy i też takie sygnały dostawałem z zewnątrz. W sumie po obu tych środkach poprawa zaczęła następować bardzo szybko, ale to jest akurat typowe, bo jeśli pacjent jest w złym stanie, to nowy lek zwykle od razu wprowadza znaczącą poprawę, a później ten dobrostan rośnie już powoli i też sinusoidalnie żeby nie było. W moim przypadku zaburzenia lękowe i depresyjne. Co do (nie)działania SSRI-ów polecam ten materiał - https://www.youtube.com/watch?v=j5cT-2BLWk0 - choć mnie trudno opowiedzieć się jednoznacznie za/przeciw, bo temat jest grząski, mechanizmy działania depresji/nerwicy jak i samych leków nie są do końca poznane i zbadane, to trochę poruszanie się po omacku i może zawsze tak będzie, a może za kilkadziesiąt lat psychiatria i neurobiologia rozwiną się na tyle, że będzie można skuteczniej leczyć. Zwykła psychoterapia, taka przegadana, też jest istotna, dzieją się w (pod)świadomości wspaniałe rzeczy. Trochę uczęszczałem i teraz czekam w kolejce na nową. Psychoterapia grzybowa nawet bez osoby terapeuty do obgadania też przynosi dobre efekty, no ale potrzeba moim zdaniem już pewnej świadomości, wiedzy dotyczącej grzybów z książek, youtube, forów, żeby móc być samemu sobie tym terapeutą. Bo tak mi się zdaje, że osoby kompletnie zielone w psychologii, psychodeli i duchowości mogą nie zawsze być w stanie radzić sobie z tripem i integracją.
Ostatnio zmieniony 06 maja 2023 przez gfreeman, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 37 / 13 / 0
Głównym celem dla których wziąłem kilka razy grzyby były lęki. Chciałem się ich pozbyć.
Przy którymś tripie miałem olbrzymiego bad tripa. Po tym zjadłem jeszcze 2 razy. Nie było już jakiejs przyjemności więc stwierdziłem że dam sobie spokój.
Coś co mnie niepokoi to że pojawiły mi ataki paniki. Miałem 4 ataki. Wcześniej nie miewałem aż tak mocnych. Spotkał się ktoś z Was z takimi skutkami po ?
Dzięki
ODPOWIEDZ
Posty: 7727 • Strona 720 z 773
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"

Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.