Pytanie, czy po jednorazowej tak małej dawce również będę miał zablokowane mao przez 14 dni? Pytam pod kątem samopoczucia i możliwości przyjmowania innych substancji.
I tak ostatnio głupim trafem wpadła mi możliwość spróbowania Selegiliny HCL. Dawkowanie 7.5mg podjęzykowo doprowadziło mnie w krótkim czasie (ok. 2 tygodni) do znaczącej poprawy i to takiej, przy której chowa się nawet metylofenidat, który był próbowany przez lekarza. Jest spokój, motywacja, większe zrozumienie ludzi. Czuję się pewnie a w głębi duszy czuć takie ciepło, którego nie doświadczałem od 10 czy więcej lat.
Teraz czas na właściwe pytanie. Chciałbym, by lek pochodził z czystego źródła — tj. apteka. W Polsce nie mamy niestety Emsam'u. Z tego co się orientuję jest dostępny Segan i Selgres, ale dawka 5mg nie ma porównania do podjęzykowej 7.5mg czy oralnej 60/mg.
Czy segan/selgres można brać podjęzykowo? Czy technicznie w ogóle taka recepta ma rację bytu? Bo to będzie stosowanie poza rekomendacją producenta, niezgodnie z ulotką.
Tak w Polsce tylko na parkinsona*(edit), więc szansa na dostanie jest baaaaaardzo mała z tego powodu, że ten lek jest po prostu niebezpieczny, jak ktoś nie umie korzystać i lekarz nie chce brać odpowiedzialności
a co do tego, że pod język to nie ma znaczenia firma, zadziała tak samo
Co masz na myśli, mówiąc, że jest niebezpieczny? Reakcję tyraminową? Czy ryzyko ZS?
Bo jeśli chodzi o jazdy "w nastroju", to po MPH raczej mogłoby być gorzej (^-^).
Jedno i drugie, załóżmy taką sytuacje, że zjadłeś 10 tabletek i zeżarłeś do tego pół kg sera żółtego
nie chciałbym takiego experymentu przeprowadzić xd
edit. nie, nie nie chodzi mi o sapomoczucie, jeżeli o to biega to lek wchodził bez uboków i łagodnie jak pamiętam. Dawkowałem czasami i 20mg i mi nic nie było, chodzi mi o to, że lekarz ma wyjebane brać odpowiedzialność
edit2. i miał super taki gorzki smak, uwielbiałem mieć go pod jęzorem i palić szluge :D
Bardziej mnie zastanawia czy w ogóle będzie mogła to wypisać zakładając podjęzykowe dawkowanie. To zupełnie inne ROA niż to, co podaje producent. Michę ograniczę - co do sera i innych, to nie problem. Co więcej, sama mi chciała wrzucić moklobemid wcześniej. On też hamuje niby rozkład dopaminy ale to nie działało gdy brałem kilka lat temu. No i on jest odwracalnym MAOi.
Mało tego zastanawiam się czy np. nie lepiej byłoby dać coś w stylu moklobemidu + sele (ale znowu sele w odpowiednio niższej dawce) by uzyskać analogiczne działanie. Tutaj wątpliwości jak powyżej (jeden odwracalny, drugi nie).
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.