Co do alkoholizmu to badania były ale na końcu wyszło że nie bardzo się sprawdza, raczej klometiazol, (poczytaj).
Co do uzależnienia, to faktycznie pojawia się szybko a nagłe odstawienie wiąże się z wieloma nieprzyjemnymi objawami ale....
Trwa znacznie krócej
receptory gaba-b w odróżnieniu od gaba-a "dochodzą do siebie" znacznie ale to znacznie szybciej. Dlatego mimo iż stosowanie dawek typu 50mg (połowa dawki maksymalnej) powoduje uzależnienia a odstawienie nagłe jest zarówno niebezpieczne jak i nieprzyjemne to zwykły laik jeżeli będzie słuchał się lekarza i przez tydzień zejdzie z 25mg i po kolejnym tygodniu odstawi to nic mu nie będzie. Tolerancje się w ciągu tygodnia (maks dwóch) zeruje.
Na odstawienie alko jak pójdziesz do odpowiedniego lekarza klometiazol dostaniesz, baclo też ratować się możesz ale jest zdecydowanie bardziej rekreacyjny niż klometiazol i jest spore ryzyko że zamiast rzucać używkę tylko ją zmieniasz.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
13 kwietnia 2023Detronizator2 pisze: uszkodzenia i spięcie w l3 l4, chcę baclofen jako przedłużenie leczenia. i tyle, jeszcze ci smacznego życzą
"Doktorze, ćwicze na siłowni, ale codziennie w okolicach wieczornych wszystkie mięśnie mam spięte, głównie kark, strasznie mi to doskwiera, kiedyś brałem baklofen i mi pomagał, prosiłbym o jedną (możesz poprosić o dwie ale to zmniejsza troche skuteczność metody) paczkę 25mg.
i tyle
ps. Dziś wjeżdża baklofen na rejony hehe, bo odstawiam pregabaline, stęskniłem się za baklo troche
I tak normalnie każdy może Ci baclofen przepisać
Wypełniasz tam formularz że bierzesz 2x25 na wieczór i chcesz dwa opakowania. Koniec
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Pierwszego dnia wziąłem 50 mg p.o. i 75 mg sniffem i niestety było średnio. Liczyłem na coś w rodzaju gieblowej fazy i pewnie stąd takie odczucia. Radziłbym skupić się na baclo jako swoistej substancji, to wówczas bez jakichś oczekiwań można lepiej go docenić. Następnego dnia po tych 125 wziąłem znowu 125 (75 p.o. i 50 sniffem) o godzinie 12/13 i znowu było słabo. Normalnie jeździłem samochodem i czułem się w miarę normalnie, ale działanie było wyczuwalne. Wróciłem do domu i dorzuciłem jeszcze 25 mg p.o. była to godzina 17:00, wzmógł mnie sen i poszedłem w kimę. Obudziłem się po godzinie na mega fazie. Dzięki Bogu, że nie dorzuciłem 50 mg jak planowałem i że w porę wróciłem do domu, bo za Chiny nie wsiadłbym za kółko w takim stanie, a pewnie i tak nie mógłbym jechać więcej niż ze trzydzieści na godzinę. Miałem okropne mdłości, zawroty głowy i ogólne uczucie strucia, rzeczywiście podobne do alkoholu tak jak już było mówione setki razy, z tą różnicą, że myślenie nie było tak upośledzone jak po alko, jedynie do umiarkowanego stopnia. Jedyną rzeczą, która pomagała na te mdłości było leżenie na łóżku i mimowolne przysypianie na godzinkę. Kiedy stałem, to w momencie robiłem się blady i prawie wymiotowałem. Jak już musiałem stać, to zamykałem oczy i to trochę odwlekało pawia. Jeść mogłem dopiero po upływie 24h, a działanie było odczuwalne jeszcze trzeciego dnia. Najgorsza opcja to, że pomimo tego, że miałem za grubo, to gdyby tylko nie te mdłości i zawroty głowy, to zeżarłbym tego dużo więcej. Ale to naprawdę nie o to w tym chodzi.
Nie zamierzam już nigdy dopuścić do przedawkowania, bo serio mnie pokarało. Teraz już tylko 100 - 125 mg będę zarzucał i ewentualne dorzutki po upływie co najmniej sześciu godzin od poprzedniej dawki nieprzekraczające 25 mg rzecz jasna. Gibel lepszy pod każdym względem, ale z braku laku baclo nie jest takim złym substytutem. Po prostu ma węższe spektrum działania i nie jest taki rekreacyjny. Wydaje mi się, że w miksach go bardziej polubię, bo czegoś mi brakuje, ale to jeszcze będę testować.
Jeszcze co ciekawe, w odróżnieniu od innych, nie zauważyłem żadnego szybszego ani większego wjazdu po sniffie niż po rozgryzieniu i połknięciu, może nawet jedzone działają na mnie lepiej. Pewnie kwestia osobnicza, trzeba eksperymentować. Ja osobiście już nigdy nie będę sniffować.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
