Jeszcze mogę ci polecić glutaminę w dawce 2/3 gramy i do tego witaminę B6 najlepiej już tą aktywną to forsuje powstawanie GABA a serotonina i GABA to dluwne napędzacze snu, do tego 10 gram kreatyny dziennie.
Zdrowa dieta bogata w tłuszcze nie nasycone, węglowodany, dobre nawodnienie i z czasem organizm sam się wyprostuje, nie leżenie w łóżku tylko od rana do wieczora wysiłek fizyczny, rzucanie się z leku na leku to nie rozwiązanie, no chyba że chcesz je brać do śmierci.
1. Czy da się powoli zjeżdżać z dawek, tak żeby uniknąć skręta, żeby partnerka nie zobaczyła że coś jest ze mną nie tak?
2. Czy lepiej schodzić np. nawet jedna tabletkę co drugi dzień, czy brać normalne dawki kody ale np. Co drugi dzień a potem co raz rzadziej? Bo gwałtowne odstawienie zamieni mnie w zombie..
3. Jakie leki czy ewentualne inne benzo mogłoby mi pomóc przy odstawieniu?
4. Czy ktoś ma może jakieś rady z własnego doświadczenia co mogło by mi pomóc?
5. Czy jest jakiś zamiennik kody albo coś co by mi ułatwiło o niej zapomnieć? Oczywiście tylko nie jakis grubszy kaliber;)
Bardzo mi zależy zeby rzucić ten szajs. Tylko nie mogę po drodze stracić związku. Dodam tylko, że chodziłem już kiedyś na terapię, byłem w ośrodkach, wcześniej byłem wjebany w stimy. W sumie to właśnie koda pozwoliła mi się od nich odzwyczaic, a na początku była taka niegrozna. Dzięki że przeczytałeś do końca
scalono - WRB
Ja biorę kwetiapinę dwie setki na noc lula mnie w pół godziny. Rewelacyjny lek na spanie a przerobiłem setki różnych.
No ja już czysty jestem długo kody nie ruszałem jakoś lajtowo się schodziło.
Dziś rozpoczął się 3 dzień bez kody i o dziwo odstawienie znosimy lepiej niż kiedykolwiek wcześniej (bo już nie raz próbowaliśmy rzucić ale się łamaliśmy). Dzięki temu, że rodzina wie, że mamy detoks to nas wspiera. Dostarczają jedzenie, pilnują żebyśmy zjedli i się porządnie napili. Wspieramy się alventą, pregabaliną, ketrelem i Zomirenem + oczywiście laremid. Rodzina nas aktywizuje mimo, że źle się czujemy. A to wymyślają zmywanie naczyń, a to odkurzanie albo mycie prysznica i to daje takie wytchnienie dla organizmu. Dziś o dziwo wstałam i czuję się normalnie. Nie ciągnie mnie do apteki i nie myślę o kodzie. Mam nadzieję, że to się nie zmieni ale wiadomo jak psychika potrafi być zdradliwa.
Trzymajcie za nas kciuki:)
Zaczyna się 4 dzień bez kody. Wczoraj naszło nas kuszenie. Ale tłumaczyliśmy sobie, że i tak koda nie zadziała bo bierzemy wenaflaksyne, która nie lubi się z kodą. Ale tak strasznie kusi... nie rano, nie wieczorem tylko w środku dnia. Mamy bat nad głową w postaci rodziny. Nie wiemy czy któregoś dnia nie wymyślą np. testów. Jest gdzieś strach przed nimi i poczucie, że możemy zawieść. Macie jakieś dobre rady na kuszenie? jedynie dobre jest to, że będą teraz święta i apteki będą zamknięte. Ale wiadomo, że kodziarz znajdzie rozwiązanie i poszuka sobie całodobowej. Czytałam na forum, że to wszystko trzeba sobie w głowie poukładać i znaleźć zajęcie. Póki co brak nam sił na jakieś zajęcie. Zmuszamy się do ogarniania mieszkania na bieżąco ale w głowie i tak jest kuszenie.
Scalono . - {czajnikof}
Co pomoże na ciężką depresję przy odstawianiu kodeiny ? Choć na chwile aby się poczuć normalnie, dobrze, jak żywy człowiek z uczuciami.
Dziś 9 dzień bez thiocodinu. Brałem przez jakieś 2 miesiące codziennie 240 mg i kilka dni tramal. Miałem przerwę od opio jakieś pół roku. Kiedyś raczyłem się Tramalem i servredolem przez miesiąc.. I mam wrażenie że obecna odstawka jest mega trudna, sto razy trudniejsza. Zjazd pojawił się po 3-4 dniach bez kody. Już mi przeszły zimne poty, drgawki również miałem. Pozostała zajebista depresja.. którą nawet miałem jak brałem kodeine.. Mam od lekarza Tramal na kręgosłup ale wolę go nie ruszać, z resztą nie ciągnie mnie :)
Byłem dziś u terapeuty, psychologa. W ciągu ostatniego miesiąca odstawiłem : papierosy, trawę, niedawno alkohol i kodę. Może za dużo odstawiłem od razu.
Siedzę sam w domu i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Czuję straszną samotność, beznadzieję, rozpacz. Rodzina wyjechała, zawsze miałem depresję jak zostawałem sam w chacie.
Mam nadzieję, że kiedyś wrócę "do siebie".. Czasami mam ochotę się zamknąć w psychiatryku bo już nie daję rady. Na "kolegów" nie mam co liczyć, zwykle piłem, brałem.. w samotności. Samotność mnie zabija. Leki na depresję i lęki biorę od 14 lat.. obecnie Trittico, Pregabalina, Lamotrygina, rzadko Relanium choć jak dostałem drgawek przez pierwsze dni brałem 5 mg bo się wystraszyłem.
Nie ma żadnego złotego środka. Już bierzesz leki, dokladanie kolejnych nie rozwiąże Twoich problemów.
Dziewiąty dzień to dopiero początek. Jak zaczniesz regularnie biegać, chociaż przez 10 minut codziennie, to po miesiącu poczujesz znaczącą poprawę.
Spróbuj też rozwiązać chociaż jeden ze swoich najważniejszych problemów, coś co Ci siedzi cały czas w głowie i przytłacza.
Za jakiś czas poczujesz pierwsze efekty. Nadal będzie tak sobie, ale będą momenty kiedy docenisz że świeci słońce, że zjesz coś dobrego, małe rzeczy.
Będą dni i te będą najtrudniejsze, kiedy wstaniesz z chujowym nastawieniem i nic nie będzie miało sensu. Weź sobie wtedy trochę więcej tej pregabaliny, skoro już i tak ją bierzesz i spróbuj się poruszać. Nastepnego dnia może być lepiej.
Minie pierwszy miesiąc to stopniowo będzie lepiej.
Tramal rekreacyjnie zniszczy efekty detoksu.
Powodzenia.
Właśnie wydzieliłem sobie tabletki, reszta poszła do kibla. Mam również 20 tabletek relanium 2 mg. Bogu dzięki zarówno miks prega rolki lub prega klony to tylko chlanie litrami energoli, zamula i wzdychanie jakbym miał zjazd po prochach. Wpierdolę pręge wcześniej to będę mieć problem. Czeka na mnie 28 tabelek nalteksu. Co będzie dalej z moją psychiką - zobaczmy. Ja bardzo dobrze reaguje na słońce, majówka ma być słoneczna.
U mnie standard od kilku miesięcy to 4 duże paki Thio. Przy piątej już miałem wymioty - podrażnione podmienienie i przełyk. Bez problemu łykałem 16 tablet bez przepijania.
Cześć
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Heroina ukryta w cegłach. Ponad tona zatrzymana w Porcie Gdynia
Wspólne działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) oraz Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) doprowadziły do przejęcia ponad tony heroiny o czarnorynkowej wartości blisko 220 milionów złotych. To największe zabezpieczenie narkotyków w takiej ilości od dekady na terytorium Polski, a szczegóły tej spektakularnej akcji przedstawili na specjalnej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
