Little_Jack pisze: Ba, neuroleptyki ok, benzodiazepiny - ok. Chociaż kto by tam wierzył wikipedii, hyh. Co myślicie o mleku, cukrze i wapniu? Może wystarczy zjeść pół kilo cukru na badtripa?
aby wyłączyć fazę - neuroleptyk (polecam chlorprothixen)
aby podczas nieprzyjemnej podroży móc się ogarnąć, uspokoić, bez wyłanczanie fazy - benzodiazepiny
po zażyciu benzodiazepin trip jednak traci swój magiczny charakter, benzodiazepinowe otępienie przejmuje stery nad psychodelicznością tripu
Przydaloby sie bardzo, bo planuje zakupic znowu dragonfly'a.
Xanax moze byc? Ma to w sobie 0,25mg alprazolamu, 60 tabsow to koszt 25zl. Wyglada na to, ze bez recepty (chyba, ze zle wyczytalem w necie). Czy moze lepiej w cos innego zainwestowac?
Szukam, szukam i wyglada, ze jednak jest na recepte. Taka mysl mi przyszla do glowy, dziadek jest lekarzem, na emeryturze juz co prawda, ale recept ma duzo w domu (chyba). Jak mam czysta recepte, to podrobienie na taki xanax nie jest problemem, nie?
Kurwa, napalilem sie juz, ze dostane cos dzialajacego bez problemow, a tu chyba kupa bedzie.
Recepty sobie nie wydrukuje, jak bede mial wzor, nie?
neuroleptyki zniwelują ci tripa, ale po benzodiazepinach dalej będzie on trwał tylko np. w przypadku jakiegoś badtripa, psychozy itp pomogą uspokoić się. Wtedy spokojniutki lekko przymulony i senny czekasz aż trip sie kończy lub idziesz spać, bo jak wiadomo benzo działa też nasennie. Czyli]
a nie wiesz czy pernazyna by dała radę ? :-p
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.