Ja od dziecka do dziś :
-czasami nie ubiorę się w to co akurat chce ,bo zaraz myśle a co Oni na to a pewnie mi zazdroszczą
- do dziś nie lubię załatwiać spraw przez tel a gdy już gdzieś dzwonię to idę do innego pokoju żeby nie słyszeli
-za dzieciaka nie lubiłem jeść w miejscach publicznych
-raz w podstawówce ksiądz postawił warunek , że jak ktoś odpowie mu na dane pytanie dostanie 6. Ja ja znałem ale się nie zgłosiłem .
-upominanie się o swoje typu , źle mi pani policzyła , dlaczego Pani nie stoi za kolejka , czy oddaj mi kolego 5 zł które Ci kiedyś pożyczyłem
- często mi zależało co powiedzą inni i martwiłem się o ich uczucia a nie o swoje
W gimnazjum wszedłem w dragi i stopniowo dorzuciłem problemów , odizolowalem się z poczucia winy . Bałem się wyjść na miasto bo wiele głupot narobiłem i zwyczajnie się cykam .Że jestem zerem .
Jako tako tako z ludźmi potrafię porozmawiać zagadać jakaś Panią na przystanku , ogólnie rozmowny .
Jak sobie JesCze jakieś symptomy przypomnę ro dopisze.
Jak widziciete symptomy , pewnie wiele czynników na to się składa . Natomiast najgorzej jak wejdziesz w dragi z jakaś dolegliwością psychiczna skrajnościami osobowościowymi . I całym winowajcę jest nasze nadużywanie substancji.
Jest cos takiego jak swiadomosc. Pozwala ona spojrzec na swoje decyzje z zewnątrz. Czasami ona mowi, ze skutki decyzji nie sa doskonale. No ale decyzje byly doskonale. Cos wiec jest nie tak z preferencjami, technologia dzialania lub posiadanymi informacjami.
Mozna wtedy probowac naprawic te bledy z uzytecznoscia, technologia lub informacja. Mozna tez probowac zabic swiadomosc.
A byla masakra dawniej, jprdl.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
