Jakieś problemy z jelitem
Codziennie zawrory glowy
I Bol w klatę piersiowej
Bol stawów
Psycha rozjebana wydaje mi się że nerwica lękowa
Idę się leczyć pozdro
Niechęć do jakiejkolwiek innej drogi podania, tylko iv mnie satysfakcjonowało.
Problemy finansowe.
Zaniżenie samooceny , nawet wśród znajomych ćpunów, byłem tym najgorszym, bo używałem igieł, a co dopiero w oczach normalnych ludzi, którzy zauważyli pokłute łapy.
Po odstawieniu depresja oraz ataki paniki które dopiero po roku od odstawienia, zniknęły. Na trzeźwo czy nie, w kilka sekundlgonitwa myśli która wywoływała paraliżujący strach, zalanie potem. Były to bardzo intensywne przeżycia, których nie dało się kontrolować, nawet w pracy się zdarzało.
Załączył mi się wtedy tryb 'kamikadze' , wyjebane na wszystko a przede wszystkim w to , co ze mną będzie.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.