05 stycznia 2023technodziewczynka pisze: Ja jakoś tak mimowolnie śledzę historię @przodownik od momentu gdy parę lat temu udzielał się dużo w tramadolu, który ja też wtedy brałam. Jego rozsądne (choć oczywiście w kwestii zażywania jakiegokolwiek opio to może brzmieć dziwnie) podejście do tramadolu pozwalało mi wtedy złudnie czuć się bezpieczniej, nie czuć tego stąpania po cienkiej linie, myśleć że można ćpać tramadol i nie iść dalej. Jak było potem, wiadomo. Ja też nie skończyłam na tramadolu, ale zatrzymałam się na 2-letnim ciągu na maku z małymi testami morfiny, i ponownie, to z jaką klasą, bez malowania trawy na zielono, drogi kolega zdawał się dźwigać ten krzyż, nie oszukując się, że od jutra będzie inaczej, trochę pomogło mi też przestać się oszukiwać i zrozumieć na jak niebezpieczną drogę weszłam. I jak po kilku latach odnajdujesz się dalej na tej drodze do piekła, niż byś się kiedykolwiek spodziewał. To trzeba zaakceptować, zrozumieć w jakim się jest miejscu i jakie ma się realne opcje.
Anyway, wiedz kolego @przodownik , że Ci kibicuję, możliwe że dlatego, że kibicuję też sobie.
Za tamtymi czasami z tramadolem, który klepał wspaniale, bardzo tęsknię. Teraz co bym nie zrobiła, niezależnie od dawki, przerwy, tej magii nie ma. A może to i dobrze.
Za ryzykowne uważam dawki powyżej 400mg.
Jeżeli tramadol nie działa przez wyrobioną tolerancją, to jego próg drgawkowy pozostaje bez zmian ?
06 marca 2023london5 pisze:
Za ryzykowne uważam dawki powyżej 400mg.
Jeżeli tramadol nie działa przez wyrobioną tolerancją, to jego próg drgawkowy pozostaje bez zmian ?
Odpowiedź- owszem, pozostaje bez zmian . Mało tego- jeśli jesteś pijący ( lub co gorsza stosujesz przewlekłe benzo o działaniu przeciwdrgawkowym, nie dbasz o higiene snu , o dietę to o drgawki , jest nawet łatwiej z czasem. W tym przypadku tolerancja wrobiona w bojach latami nie ma znaczenia...
Dziwię Ci się @london5 że o to pytasz. Ty ? Taki Doświadczony polioksy ? ;)
Chyba tolerka i przydatność kropli nie pozwoliły mi na to.
Gwarantuje brak takich sytuacji
Czy pregabalina wystarczająco mnie zabezpieczy przed niechcianymi wstrząsami po miksie kodeiny z Tramalem retard 200 ml?
Z trampkiem to będzie mój pierwszy raz, dotąd nie miałem okazji go spróbować.
Czy ktoś z was pomoże sensownie ułożyć kartę dań? Moja tolerancja na kodeinę to 450 mg. Najczęściej podbijana DXM i pręgą. Jutro w nocy będę jechał w autokarze i chcę sobie umilić podróż.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
