Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
Przejdźmy do rzeczy. Podczas ostatniej podróży z rzekomym 3mmc doświadczyłem niesamowicie realistycznych halucynacji. Po trzeciej linie poczułem się bardzo dziwnie. Zaczęły się omamy, ruszanie się przedmiotów lub pojawianie się rzeczy których nigdy nie było. Moją uwagę przykłuly 3 rzeczy:
1. Zauważyłem że tam gdzie jest ciemniej pojawią się więcej halucynacji. Najmniej dziwna wydawały się same robale, który formowały się w miejscach zaciemnionych obiektów, lub pozwoliłem wyimaginowanemu pająkowi chodzić po mojej dłoni. (Robi to nawet teraz, bo trochę się nawciagalem dzisiaj)
2. Pojazdy powietrzne w miejscach gwiazd. Gdy patrzyłem na nocne niebo w miejscach gwiazd widniały różne samoloty pasażerskie lub śmigłowce w kompletnym bezruchu.
3. Starszy mężczyzna na podjeździe i samochód. Najdziwniejsza halucynacja było to jak wychyliłem się przez okno żeby zapalić fajkę, a na moim podjeździe widzę inne auto obok mojego i jakiegoś typa w krzakach. Cały czas wiedzialem że to mój mozg płata mi figle.
Na obecną chwilę siedze i oglądam te przeróżne dziwne halucynacje.
Chciałbym usłyszeć jakieś wasze historie związane z waleniem
b-ketonow i halunami
Pozdrawiam
Ps. Na 90% mam te haluny, przez brak snu, jest prawie 3 jak.to pisze.
Scalono z odpowiednim tematem i działem βK. | 909
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Na początku były niewinne typu :
W ciemności rozrzucone ubrania w pokoju zaczęły się zmieniać w jakichś ziomków spizganych
Sluoy wysokiego napięcia z daleka wyglądały jak wielki człowiek patyczak.
A nocy łóżko na którym leżałem jakby pływało.
Patrząc się w ścianę były jakieś wzorki.
Niegroźne takie, bez stresu zupełnego. Ot ciekawie się oglądało.
Potem że stażem to się zmieniło w oni wiedzą.
Jakieś głosy że mnie ktoś obmawia. Ludzie świecący latarkami po oknach.
Wraz z wciągnietymi kreskami głowa coraz gorzej szalała.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
01 listopada 2022kwasnyciapak pisze: Sztuka w zeszłym tygodniu i sztuka w tym. Jedzone dopiero na późny wieczór i po 3 linie zawsze zaczynają się dymy. Uważam, że to przez brak snu, ale na ogół ciekawią mnie doświadczenia innych ludzi z tego typu halucynacjami.
jeśli chodzi o takie typowo wizualne halucynacje to jakoś 2-3 dni lotu i się zaczyna. standardowo cienie gdzieś w kącie pola widzenia, albo idąc przez ciemne pomieszczenie/będąc na dworze w nocy bez latarni i innego źródła światła miewam dziwne wrażenie jakby gałęzi przed twarzą. po prostu wydaje mi się, że jakieś krzaki/gałęzie zasłaniają mi drogę i po omacku macham ręką przed twarzą i idę do przodu oczywiście nic nie czując, ale marszcząc twarz bo ciągle widzę jakbym w coś wchodził.
nigdy nic większego. bywają różne fazy i halucynacje opisałem te chyba najmocniejsze dla mnie. różnie się pojawiają, w różnych ciągach, w różnych sytuacjach, często się powtarzają i doświadczam tego samego co już kiedyś. warto tu w sumie wspomnieć, że kiedy np. powtarza mi się, że wszyscy są przeciwko mnie to mimo, że wiem, że to nie prawda (nie jak za pierwszym razem, ale już raz to przeżywając i wiedząc, że już taką wkrętkę przetrwałem i na 100% to tylko moja głowa) to nadal muszę z tym walczyć i nadal nie ufam sobie wtedy, że wszystko jest ok.
Dodano akapity dla czytelności | 909
Z kolei gdy przez długi czas moja głowa odpoczywała od proszków, a potem znowu degustowało się to i owo od czasu do czasu, to takie chore jazdy już nie wróciły.
Myślę, że jeśli schizy się pogłębiają, to mózg i układ nerwowy są mocno przetyrane.
Problem jest taki, że dostrzegam że szukam dopaminy/serotoniny w innych rzeczach, przede wszystkim pije dużo kawy lub energetyków. Ciężko mi jest cokolwiek zrobić, koncentracja jest wyraźnie słabsza na skutek brania tego ścierwa. Miewam huśtawki nastrojów, a codziennie rano gdy się budzę to czuję się fatalnie, ciężko mi się jest w pełni wybudzić, potrzebuję 2 godzin, żeby dojść do siebie, dawniej czegoś takiego nie doświadczałem. Macie jakieś porady jak temu przeciwdziałać? Jakieś lekarstwa, suplementacja, ćwiczenia?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

