Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Fuzja - D5
Z jednej strony w sumie chciałabym zjeść większą dawkę grzybów (sie porobić) ale z drugiej strony na pewno nie teraz, bardziej mnie interesuje na chwile obecną w celach leczniczych. Może właśnie takie jedzenie w celach leczniczych, doprowadzi mnie do tego żeby się porobić. Pierwszy raz jadłam grzyby i na pewno bym chciała spróbować, ale na większą dawkę na pewno bym się teraz nie zdecydowała bo bym chyba umarła :D
Kilka postów wcześniej pisałem, że tak to właśnie na mnie działa: intensywniej i krócej.
@agNes99xd
"Porobienie się" i "leczenie" w przypadku grzybów, bardzo często idzie w parze :D. Przydałby Ci się opiekun, taki który już bywał tam i tu, a do tego jednocześnie osoba zaufana. Mi kiedyś typ powiedział, że moja obecność dawała mu wewnętrzny spokój gdyż wiedział że nie jest w tym doświadczeniu zupełnie sam. Teraz zaś wie, że Grzyby nie mają złych zamiarów i następny raz będzie próbować w samotności, ponieważ doszliśmy do wniosku, że z jednej strony obecność opiekuna może być pomocna, tak z drugiej nakłada blokady w postaci podświadomego wstydu przed osobą trzeźwą.
Ja dopiero po czasie zdałem sobie sprawę z tego, z jak głębokich i destruktywnych lęków Grzyby mnie wyciągnęły. Wcześniej owe lęki były częścią mnie i na co dzień niezauważalnie wpływały na każdy aspekt mojej egzystencji. Od kiedy przeszedłem na drugą stronę, zamieniłem podświadomie zaindukowaną zuchwałość (będącą brutalną odpowiedzią na kompleks niższości), w naturalną pewność siebie. Przestałem się bać oceny innych, zakończyłem z pozoru niekończący się festiwal przekonywania innych o tym, kim jestem - a zacząłem tą osobą po prostu być. Dla mnie Grzyby to jest cud. Taki w pełni zrozumiały, którego nie muszę brać na wiarę, bo przecież nie muszę >>wierzyć<<, skoro >>wiem<<.
Przygotowuje się pomału do swojego pierwszego tripa I mam kilka nurtujących mnie pytań,po pierwsze to jak je jeść? Grzyby są wysuszone, mam je żuc A potem Popic wodą? Zagotować w czymś? Nie mam pojęcia, A drugie to właśnie ile czasu nie jeść przed zazyciem :)
przeniesiono do wątku głównego - ds
Ostatni posiłek maksymalnie na 2-3 godziny przed tripem, w miarę możliwości lekki, aby nie zalegał na bebechu.
The body or a conscious mind'
Z tego samego rzutu w growkicie możesz mieć inną zawartość psylo.
Kochani, wczoraj miałem swoją pierwszą podróż I... było słabo. Wzięliśmy ze swoją kobieta po ok 4g (ja 3.90, ona 3.40) suszonych Golden Teacherow, wyrosnietych z własnego GK. grzybki od początku wyglądały obiecująco A I rzuty były ładne, aktualnie rośnie trzeci I wydaje się najmocniejszy ze wszystkich, ale wracając. Nie było praktycznie nic, po pierwszej godzinie czułem jedynie lekkie ręce i miękkie nogi, moja partnerka to samo, sporadyczne napady śmiechu z różnych rzeczy I to tyle, nic więcej. Ogólnie czuliśmy się mega świadomi, nie było wszechobecnego zachwytu, który tak wiele osób opisywało, odejścia ego, wizuali, nic z tych rzeczy. Po 2h postanowiliśmy podbić jeszcze raz 3g, wiem że teoretycznie nic to nie powinno dac, Ale w perspektywie że przez najbliższe tygodnie I tak nie będzie kiedy spróbować jeszcze raz zrobiliśmy to. Namoczone grzybki ciepła woda wypiliśmy I po pół godziny były identyczne efekty Co przedtem, po godzinie doświadczyłem naprawdę delikatnych wizuali, wręcz na siłę, ale tylko po lekkim ruchu wybudzeniu ze skupienia wszystko zanikalo. Rano po obudzeniu bolała mnie głowa. Ogólnie stan porownalbym do lekkiego upojenia alkoholowego.
Stąd moje pytania, dlaczego tak się stało? Wiem, że każda podróż jest inna I niczego nie powinno się oczekiwać, ale po przeczytaniu tylu tripraportow z pięknych podróży, tylu opisów O tym jak świat wygląda pięknie liczyłem na tak dużo A dostałem jakby demo I to wybrakowane. Przez co to się wydarzyło, rozumiem tez że każdy reaguje inaczej na psylocybine, ale w tym wypadku dwie osoby tak samo. grzybki mogły wyrosnac słabe? Dodam, że wcześniej podczas wyrywania uwage zwrócił fakt,że praktycznie nie zsiniały, ale stwierdziłem, że byłem na tyle delikatny, że to przez to. Nie wiem czy ma to Cos wspólnego. Suszone były najpierw 8h w suszarce, następnie na grzejniku na kartce, do pelnej suchosci, zależy od rzutu kolejność była odwrotna. Po przełamaniiu w pół pekały jak gałązka. Zdjęcie W załączniku 3 rosnącego rzutu.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
