Nie wiem co cię podkusiło, żeby wrzucić prawie gram trazodonu, ale to nie jest usypiacz, tylko antydepresant o działaniu sedatywnym. Posiada właściwości głównie nasenne i trochę przeciwlękowe, ale w zakresie do 100-150 mg, a od 150-600 mg, jak kolega wyżej wspomniał załączają się i intensyfikują mechanizmy antydepresyjne.
Mało tego, zdziwiłbym się gdybyś po takiej dawce usnął, ze względu na jeden mały szczegół. 10% dawki trazodonu jest metabolizowane do mCPP. Jest to psychostymulant, pochodna piperazyny, wykryta wielokrotnie w tabletkach reklamowanych jako legalna alternatywa dla stymulantów w Nowej Zelandii oraz w tabletkach sprzedawanych jako „ecstasy” w Europie i Stanach Zjednoczonych. Średnie dawkowanie tego wynalazku, to przedział 50-120 mg. Zaturbiłeś w ten sposób 90 mg narkotycznego releasera i inhibitora serotoniny, więc może stąd "o dziwo bardzo dobre samopoczucie, euforia i dalej brak chęci na sen"
18 września 2022pospolitypijak pisze: Jak u Was z erekcją po trazodonie? Biorę 5 dzień z rzędu 75 mg na noc. Idąc w nocy odlać się- pomijam to, że czuję się wtedy jak najebany- to wzwód mam tak silny, że mam problem, aby trafić do muszli klozetowej. Zmieniam pozycję na siedzącą. Za dnia też mnie nosi z fujarą. Tylko pytanie. Czy takie efekty mają prawo bytu po takiej dawce i okresie brania?
Priapizm rozpoznajemy, kiedy dochodzi do długotrwałych zaburzeń hemodynamicznych przepływu krwi w prąciu, co skutkuje m. in. bólem, zaburzeniami czucia, martwicą prącia.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
