rok temu ja i 2 kumpli byliśmy na przesłuchaniach jeden po drugim co 2 dni.... M. mi powikumpel M. był przesłuchiwany jako pierwszy następnie był przesłuchiwany kumpel S. a potem Ja. Na całe szczęście przed moim wyjazdem na psy kumpel M.powiedział wszystko co pały mu gadały :/ ku memu zdziwieniu okazało się, że go suki wkręcały iż ja zeznałem przeciwko moim kumplom :nuts: powiedziałem , że przecież ja jadę dopiero na komisariat i nic nie powiedziałem.....
Kumpel oczywiście nic nie powiedział im..... Gdy juz przyjechałem na przesłuchanie mnie też zaczli wkręcać, że moi kumple mnie sprzedali "niby"..... Gdyby taka sytuacja sie jeszcze kiedys powtórzyła a ja bym to nagrał dyktafonem to możemy z kumplami ich ostarżyć?? np o zniesławienie....??
wiem, że moi kumple wiedzą, że ich nei sprzedam, ale jakby keidys był jakiś przypał z innymi typami co mnie za bardzo nie znają i psy im by powiedzieli że posprzedawałem to potem mogę dostać oklep na ulicy....
może ktos coś wie na ten temat??
takie pytania są trochę nie na miejscu. bardzo jesteś niewinny
poprostu oni myśleli, że my się posprzedajemy nawzajem i nie będziemy mówić z sobą o tych przesłuchaniach,
bo nam zabronili mówić komukolwiek, że wogóle byliśmy na komisariacie , pewnie myśleli, że wtedy sie z sobą nie dogadamy i nie ustalimy jakiejś wspólnej bajki =)
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. Marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
ku memu zdziwieniu okazało się, że go suki wkręcały iż ja zeznałem przeciwko moim kumplom
Chory narkusie Ty policji na policje nie podawaj lepiej i tak nic nie zdziałasz raczej. A na przyszłość, jak będzie gadalo kilku gliniarzy z Tobą, to mów, że będziesz gadal tylko z jednym i to tym, który prowadzi Twoją sprawę :) Reszcie mówisz "nie wiem o co chodzi" albo w ogóle się nie odzywasz, jakby nie załapali za pierwszym razem.
W sytuacji podbramkowej odmówić składania zeznań.
A ja mam pytanie:
Czy policja może (wykluczając kierownie pojazdami itd) dokonać badania krwi na obecność narkotyków?
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. Marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
