Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Sam od wielu lat cierpię na zaburzenia lękowe, kiedyś nazywane po prostu nerwicą. Spędziłem nawet 3 mce na oddziale dziennym leczenia zaburzeń psychicznych. Wielu leków/narkotyków spróbowałem (a mam prawie 40 lat), natomiast dwie buteleczki Poltramu mam aktualnie w apteczce.
31 lipca 2022pauleta1987 pisze: Jaka dawka Tramalu działa na lęk i aktywizujaco ?
Szkoda, że ten tramadol jest taki lajtowy, bo zjadłem pięć sztuk (375 mg) + 2mg klona i po dwóch godzinach czuję głównie dziwne, ale raczej przyjemne uczucie w głowie, dość wyraźne podniesienie nastroju, cieplejsze niż zazwyczaj dłonie i działanie uspokajające mogące pochodzić z benzo, chociaż na 2 mg mam tolerancję i klona solo raczej bym nie poczuł. Do noddowania daleka droga, ale mimo wszystko jest chill.
Jeszcze rok temu twierdziłem, że to gówno nie działa, bo miałem zbyt wygórowane oczekiwania po ostatnich lotach na U-47700, które były niewyobrażalnie intensywne, tym bardziej, że był to mój pierwszy opioid. Tym razem podszedłem do trampka zupełnie inaczej i z mojego doświadczenia wynika, że działa bardziej w tle, a natura jego działania jest raczej subtelna. Nie mam dużego doświadczenia w opioidach, ale kiedy dawno temu zażyłem wyekstrahowaną z antka kodeinę w ilości 150 mg, czułem ogromną, przyjemną sedację z cielesnym uczuciem porównywalnym do orgazmu, tylko trwającym przez dłuższy czas. W porównaniu z tym, tramadol wypada bardzo słabo, ale mimo to może się podobać. W moim odczuciu działa on jak taki, bez dwóch zdań przyjemny antydepresant.
Zaznaczam, że są to tylko moje subiektywne odczucia i rozumiem, że są osoby, które walą grama i mają turbo euforię z mocnymi noddami.
09 sierpnia 2022fili123 pisze: 800mg albo 1000mg
Dziś wrzuciłem 525 mg tramadolu + 2mg klona i jest różnica w działaniu, Z przyjemnego, dosyć łagodnego "antydepresyjnego" efektu, zmienił się ewidentnie w działanie opiodowe. Samopoczucie znacznie podniesione, działanie przeciwbólowe całkiem zacne, do tego wyraźnie nasilona, przyjemna sedacja, a uczucie w głowie przerodziło się w swego rodzaju nieogar, mający jednak niewiele wspólnego z tym po katynonach, obraz nie do końca nadąża za wzrokiem, czego efektem mogą być "smugi" przy szybszych ruchach głowy, no ogólnie nareszcie czuć, że coś jest grzane. Doszły też lekkie mdłości, trzeba uważać, by nie puścić pawia. No i źrenice szpilki, sprawdzałem to wiele razy po mniejszych dawkach i dopiero teraz to się stało, znaczy się, że towar wjechał. Teraz, w końcu widzę jakiś potencjał uzależniający. Te podawane 400 mg jako dawka graniczna, oprócz zwiększonego ryzyka wystąpienia drgawek, oznacza chyba także dolną granicę dawkowania dla ćpuna, od której zaczyna się działanie rekreacyjne i efekty zdecydowanie się nasilają, a efekt pułapowy może występować co najwyżej w kontekście działania analgetycznego.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.